tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ligowa szarzyzna

Dziennikarz i komentator TVP Sport - Piotr Sobczyński, zdecydował się ocenić poziom koszykarskiej ekstraklasy po 3. kolejkach nowego sezonu.

Ligowa szarzyzna

Dziennikarz i komentator TVP Sport - Piotr Sobczyński, zdecydował się ocenić poziom koszykarskiej ekstraklasy po 3. kolejkach nowego sezonu.
Brandun Hughes - jako jeden z niewielu amerykańskich koszykarzy, wsytępuje w Polsce od kilku sezonów (fot. PAP)

Słyszałem, że komentatorom ekstraklasy piłkarskiej zakazano krytykować poziom ligi. Może być siermiężnie, brudno i nieciekawie, ale nie wolno tego zauważyć. Przynajmniej na antenie.

Param się koszykówką i widzę niedomagania PLK po trzech kolejkach sezonu. Internet to nie antena, a na widok tego, co się dzieje – serce pobolewa.

Na meczu Polonii z Polpharmą zerkaliśmy po sobie – nieliczni dziennikarze obecni w hali. Zdało nam się, że to nie ekstraklasa tylko piętro niżej. Poziom – oględnie mówiąc – średni. Na boisku prócz zasłużonych krajowców, prawie tuzin cudzoziemskiego zaciągu o mało znanych nazwiskach. Na trybunach – ze 400 obojętnych widzów i garstka szalikowców krzyczących bez przekonania o wielkiej Polonii.

W przerwach – swojskie klimaty. Jacyś młodzi – ambitni, żonglujący piłkami. Pod koniec meczu naszła ich chęć by zrobić to co „Crazy Dunkers” tylko bez trampolin. Efekt był łatwy do przewidzenia. Oklasków nie zebrali.

Nie jest tajemnicą, że Polonia – jak kilka innych klubów – ledwo wiąże koniec z końcem. Eurobasket, przy słabym występie naszych, nie wypromował koszykówki. Pieniędzy brak. Są dwa kluby – Asseco Prokom i Turów – z budżetami na silne składy. Oprócz tego kilku średniaków przędących jako-tako. Reszta to biedota, której nie stać na nic. Czy takie towarzystwo da 3 razy w tygodniu 7 wielkich widowisk?

Ukłony dla ludzi, którzy mimo niedostatku chcą trzymać to wszystko przy życiu. Chwytający za serce jest przykład Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego, miast poróżnionych od wieków, gdzie dwóch bankrutów (AZS i Stal) zgodnie chce zakładać nowy biznes. „Ty nie masz nic, ja nie mam nic, więc razem mamy tyle, by odnieść sukces”. Obawiam się, że to już nie te czasy.

Jest wiele dyscyplin sportu, które mimo niegdysiejszej sławy, wegetują na marginesie. Mało kogo obchodzą rozrywki, których naród nie rozumie i nie lubi. Z koszykówką może być podobnie. I będzie – jeśli nie doczekamy szybkiej reformy ekstraklasy, pierwszej ligi i całego systemu szkolenia. Proszę wybaczyć, że kraczę tak od dziesięciu lat, ale tyle właśnie bez satysfakcji patrzę, jak mój ulubiony sport ma w Polsce coraz bardziej pod górę.

P.S. Następnym razem będzie tylko o punktach, zbiórkach i wszystkim tym, co składa się na sportową ocenę ligi. Od tego jest komentator.

najnowsze opinie

Apoloniusz Tajner Norwegowie byli poza zasięgiem

Adam Małysz W brzuchu kręciło tak, że szkoda mówić

Adam Małysz Małysz ocenił skoki Polaków w kwalifikacjach

Patryk Rokicki Od Vucko do Crosby'ego. Część 1.