tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lillehammer – emocje gwarantowane

Po pierwszych zawodach Pucharu Świata w fińskim Kuusamo chyba wszyscy czuliśmy niedosyt. Nie mówię tu oczywiście o rywalizacji drużynowej, bowiem piąte miejsce naszej ekipy zdecydowanie należy zapisać po stronie plusów. Transmisje zawodów w sobotę od godz. 15.45 i w niedzielę od godz. 13.35 na antenie TVP1. Najciekawsze fragmenty również w serwisie sport.tvp.pl!

Lillehammer – emocje gwarantowane

Po pierwszych zawodach Pucharu Świata w fińskim Kuusamo chyba wszyscy czuliśmy niedosyt. Nie mówię tu oczywiście o rywalizacji drużynowej, bowiem piąte miejsce naszej ekipy zdecydowanie należy zapisać po stronie plusów. Transmisje zawodów w sobotę od godz. 15.45 i w niedzielę od godz. 13.35 na antenie TVP1. Najciekawsze fragmenty również w serwisie sport.tvp.pl!
Adam Małysz podczas zawodów w Kuusamo (fot. PAP)

Gigantyczny pech Adama Małysza, któremu w kwalifikacjach zapalono zielone światło w warunkach, w których absolutnie nikt by sobie nie poradził, bez względu na to, w jak wspaniałej byłby formie. Asystent dyrektora Pucharu Świata Miran Tepes, nie chciałby chyba znać myśli polskich kibiców. Ale z drugiej strony, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki temu Adam ujawnił nam swoje inne zdolności. Świetnie spisał się w roli komentatora telewizyjnego. Pięknie, ale chyba w odczuciu wszystkich kibiców i, co najważniejsze, jego samego, miejsce mistrza w dalszym ciągu jest na rozbiegu. W Kuusamo Małysz pokazał, że na początku tego sezonu jest w wyśmienitej formie. Dowód? Proszę bardzo - fantastyczne skoki w seriach próbnych i w konkursie drużynowym. Dlatego śmiem twierdzić, że w Lillehammer nasz mistrz może odegrać jedną z głównych ról. Serce podpowiada mi, że podium jest zdecydowanie w jego zasięgu.

Ciekawie brzmią również słowa 19-tego w Kuusamo Gregora Schlierenzauera. Austriak zapowiada, że dla niego sezon rozpocznie się właśnie w Lillehammer. Jak do tego dodamy cudowne skoki Pascala Bodmera, który ma szansę stać się lekiem na chorobę niemieckich skoków narciarskich i wracającego do gry Andreasa Kofflera, o zwycięzcy z Kuusamo - Bjoernie Einarze Romoerenie - nie wspominając, szykują nam się niezwykle emocjonujące zawody.

Jakże pięknie by było, gdyby do gry włączyli się pozostali nasi skoczkowie. Łukasz Rutkowski, Kamil Stoch, czy też skaczący beż żadnego obciążenia - Krzysztof Miętus. Są waleczni i na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Gorąco wierzę, że kolejne punkty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata wpłyną na ich konta. Hasło na ten weekend? Lillehammer – emocje gwarantowane.

najnowsze opinie

Kacper Bartosiak Walka, której nie było. 18 lat od Tyson vs Gołota

Michał Regulski Osaka z Wozniacką powalczą o triumf w WTA Finals

Maciej Iwański Rewolucja Ligi Narodów? Jak zawsze chodzi o... pieniądze

Robert Podoliński Bez Grosickiego i Kuby ani rusz