tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mądry FIS po szkodzie?

Polska, Justyna Kowalczyk i Wy, Drodzy Kibice – na co dzień nie zdajecie sobie może z tego sprawy, ale od kilku lat karmicie Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) i to karmicie godnie. Stanowicie jedną trzecią globalnej oglądalności kobiecych biegów narciarskich, a Justyna stanowi ostatni bastion, chroniący ten sport przed nudą i skrajną przewidywalnością. Nawet Norwegowie powtarzają wszem i wobec, że trzeba zrobić wszystko, by na trasach Pucharu Świata walczyła Polka jak najdłużej, bo inaczej padnie ten cały interes jak butiki w Grecji.

Mądry FIS po szkodzie?

Polska, Justyna Kowalczyk i Wy, Drodzy Kibice – na co dzień nie zdajecie sobie może z tego sprawy, ale od kilku lat karmicie Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) i to karmicie godnie. Stanowicie jedną trzecią globalnej oglądalności kobiecych biegów narciarskich, a Justyna stanowi ostatni bastion, chroniący ten sport przed nudą i skrajną przewidywalnością. Nawet Norwegowie powtarzają wszem i wobec, że trzeba zrobić wszystko, by na trasach Pucharu Świata walczyła Polka jak najdłużej, bo inaczej padnie ten cały interes jak butiki w Grecji.
Justyna Kowalczyk (fot. Getty Images)

Tour de Ski pokazał to dobitnie. Były biegi oglądane w TVP2 przez 800 tysięcy osób, były spadki nawet sześciokrotne (!) w porównaniu do poprzednich edycji. Nasze milion osiemset śledzące ostatnią wspinaczkę na Alpe Cermis to wynik przeciętny. W Norwegii dwa miliony były rekordem. To dowodzi jak cennym jesteśmy – poprawka: powinniśmy być – rynkiem. Ale kiedy polski zespół domagał się zmian w Tourze, kiedy chciał zapisanej w przepisach FIS równowagi między stylami, ten głos nawet nie został wysłuchany.

Justyna Kowalczyk (fot. Getty Images) Tour de Ski to nie tylko sportowcy (…). Musicie wiedzieć, że trenerzy i zespoły nie mają nic wspólnego z ustalaniem programu biegów. Przed decyzją, że reszta Touru zostaje bez zmian rozmawialiśmy z najważniejszymi podmiotami: właścicielami praw, marketingiem, telewizjami, organizatorami etapów. I to z nimi podjęliśmy decyzję – tłumaczył mi w Oberhofie najważniejszy dziś człowiek w światowych biegach, Pierre Mignerey.

Mijał się z prawdą, bo z Telewizją Polską nikt tego nie przedyskutował. A partnerem powinniśmy być takim z pierwszego rzędu. I tego będziemy się domagać. FIS oraz firma Infront – czyli właściciel praw medialnych do Pucharu Świata – błyskawicznie otrzymali oficjalny protest, sygnowany przez dyrektora TVP Sport, Włodzimierza Szaranowicza. "Złamanie zasad fair-play, zasad równego startu będzie miało olbrzymi wpływ na rywalizację w roku olimpijskim. Dowodzi, że kanon zasad olimpijskich został przez FIS – członka rodziny olimpijskiej – zlekceważony" – czytamy w liście.

Protest Justyny Kowalczyk oceniany był różnie. Że kaprys, że niepotrzebna sportowcom polityka, że oddany Puchar Świata – największy dar w historii stosunków polsko-norweskich. Osobiście bardzo żałuję, że nie startowała. Podobnie jak były znakomity biegacz Odd-Bjoern Hjelmeset, z którym rozmawiałem na mecie Alpe Cermis, uważam że nawet ten Tour de Skate była w stanie wygrać. Ale protest też przejdzie do historii, jak przechodziło każde kolejne zwycięstwo. Gorąco dyskutowany był, jest i będzie po sezonie w zaciszu szwajcarskich gabinetów. Ja tego Touru nie nazwałbym spiskiem, ale zaniedbaniem na pewno. FIS zaczął już zresztą lizać rany. Sam byłem proszony przez ludzi z komórki marketingu o przesłanie średnich oglądalności z Touru. Czekali na nie z niemałymi obawami i na pewno się nie „rozczarowali”.

Do Touru warto wracać, warto przypominać i obalać mity. Zwłaszcza teraz, patrząc jak o każdy metr śniegu walczą organizatorzy weekendowego Pucharu Świata w Jakuszycach. Da się zrobić tory do stylu klasycznego w trudnych warunkach. Da się nawet walczyć o start masowy, wymagający znacznie szerszej trasy niż indywidualny. Wystarczy chcieć i pracować od rana do nocy, jak ci wspaniali ludzie w Jakuszycach. A nie rozłożyć ręce niczym pan Mignerey, tłumaczący, że sprawiedliwie i tak by w Tourze nie było, bo siedem nie dzieli się równo przez dwa...

Sebastian Parfjanowicz

najnowsze opinie

Maciej Iwański Ja też mam dosyć

Patryk Rokicki Helwetów szansa na rewanż

Patryk Rokicki Owieczkin zmierza po Puchar Stanleya

Dariusz Szpakowski Nie rozumiem fali hejtu wylewanej na Lewandowskiego