tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Życki o Sydney-Hobart: spełnia się moje marzenie

Dominik Życki przyznał, że regaty żeglarskie Sydney-Hobart fascynowały go od dziecka. Dwukrotny olimpijczyk jest w składzie załogi polskiego jachtu "Selma Expeditions", który wystartuje w 70. edycji klasyka.
Regaty Sydney-Hobart (fot. Getty IMages)

– Jeszcze będąc w podstawówce słyszałem o regatach Sydney-Hobart. Gdy miałem 11 lat, będąc na Mazurach, wsiadłem na łódkę i uznałem, że to jest to – powiedział medalista mistrzostw Europy juniorów w klasie Finn (złoty w 1993 roku i brązowy w 1995).

Kiedy w grudniu 1994 roku przyjechał trenować przed 40. mistrzostwami świata w klasie Finn w Melbourne, cała Australia żyła regatami Sydney-Hobart. – Wszędzie było głośno o tym klasyku. Pomyślałem wówczas, czy będę kiedyś miał okazję wziąć w nim udział. Nabrałem ogromnej ochoty, która... odeszła mi po tragedii, jaka wydarzyła się w 1998 roku – wspomniał Życki.

Dominik Życki (fot. Getty Images) Huragan, który przeszedł nad Morzem Tasmana, przyniósł tragiczne skutki - sześć osób walkę z żywiołem przypłaciło życiem. Spośród 115 załóg aż 71 wycofało się, siedem opuściło łodzie, a pięć jachtów zatonęło. – Po tym dramacie nie widziałem już siebie w tym klasyku, aż do połowy tego roku. Wtedy to kapitanowie Piotr Kuźniar i Krzysztof Jasica zaproponowali mi wejście do załogi. Odpowiedź była szybka. Może bym się nie zdecydował, gdybym nie znał tego stalowego keczu i nie wiedział, że pływa w najtrudniejsze rejony nawigacyjnie na świecie – zaznaczył Życki.

W ubiegłym roku "Selma" (długość kadłuba 20,28 m, szerokość 4,95 m) okrążyła zimą przylądek Horn, a wcześniej żeglowała także w wyprawach na Arktykę, Antarktydę (Morze Weddela), Georgię Południową oraz w rejonach Patagonii.

Dwukrotny olimpijczyk (Pekin 2008, Londyn 2012), mistrz świata z 2008 roku w klasie Star (razem z Mateuszem Kusznierewiczem), nie ma jeszcze przydzielonej funkcji w załodze "Selma Expeditions".

– W sumie ma być nas siedemnastu. Sami faceci i wszyscy Polacy. To rzadkość w regatach Sydney-Hobart, aby cały zespół był jednej narodowości. Funkcje nie zostały jeszcze rozdzielone, jesteśmy na etapie dyskusji. Trzeba wybrać najlepsze opcje. Ja najchętniej zająłbym się trymowaniem żagli – powiedział 41-letni Życki (Spójnia Warszawa).

Do najbardziej znanego klasycznego wyścigu, którego początki sięgają 1945 roku, szykuje się prawie dwa tysiące żeglarzy. Po raz pierwszy w historii na trasie Sydney-Hobart pojawią się dwa jachty pod biało-czerwoną banderą i z całkowicie polską załogą. Oprócz "Selmy Expeditions" 26 grudnia wystartuje "Katharsis II" Mariusza Kopra.

podobne informacje

Światowa Liga Żeglarzy: Kusznierewicz i Życki na podium

Kusznierewicz: decyzji nie zmienię, to koniec

Kusznierewicz i Życki słabi. Spadli o trzy pozycje

Dwa zwycięstwa Klepackiej. Polka już druga!