tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Węgry
Polska
25
:
26
16:17
Szczegóły
Data
13.03.2016, 18:30
Rozgrywki
Mistrzostwa Europy, eliminacje, grupa 5, 2015/2016, 4. runda
Zwiń

Wygrana Polek w ostatnim meczu przed walką o Rio

Znakomicie spisały się polskie szczypiornistki w ostatnim sprawdzianie formy przed zbliżającym się turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. W niedzielny wieczór biało-czerwone wygrały na wyjeździe z Węgierkami 26:25 (17:16) w ramach eliminacji do mistrzostwa Europy. Od piątku Polki rozpoczną w Astrachaniu walkę o bilety do Rio.
Monika Kobylińska (fot. PAP)

Zita Szucsanszki (L) i Monika Stachowska (P) (fot. PAP) Rozgrywane w Erd spotkanie rozpoczęło się od dwóch celnych rzutów Szandry Szollosi-Zacsik oraz trafień Patrycji Kulwińskiej z koła i Moniki Kobylińskiej z drugiej linii.

Polki zaczęły bardzo agresywnie i wysoko w obronie w ustawieniu 5-1 z wysuniętą Kingą Achruk. W pierwszym składzie mecz rozpoczęła Marta Gęga, której zgranie z resztą zespołu było dla trenera Kima Ramussena kluczowe w kontekście zbliżającego się turnieju w Astrachaniu.

W kolejnych fragmentach pierwszej połowy Polki zupełnie nie radziły sobie ze wspomnianą Zacsik, która w ciągu pięciu pierwszy minut pokonała Weronikę Gawlik trzykrotnie. Gospodynie wyszły na dwubramkowe prowadzenie (6:4). W 13. minucie prowadziły już 10:6.

Z czasem jednak Węgierki zaczęły popełniać coraz więcej niewymuszonych błędów. Oddawały niecelne rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Trzykrotnie zgubiły piłkę w ataku. Polki za to coraz lepieje spisywały się w ataku, a na szczególne słowa uznania zasłużyła Kobylińska, która przed przerwą rzuciła sześć bramek. W efekcie to biało-czerwone schodziły na przerwę z minimalną przewagą.

Szczypiornistki reprezentacji Polski (fot. PAP) Drugą połowę dobrze rozpoczęły Madziarki, które szybko odrobiły straty i wyszły na prowadzenie 18:17. To był jednak dopiero początek poważnego kryzysu biało-czerwonych, które przez ponad 12 minut rzuciły tylko jedną bramkę. Dwukrotnie o czas prosił Rasmussen, ale te przerwy także nie pomagały jego zawodniczkom.

Biało-czerwone w końcu wróciły na dobre tory w najbardziej właściwym momencie. Znakomicie zaczęła bronić Gawlik, a koleżanki po jej interwencjach bezbłędnie wykorzystywały kontry. Po czterech trafieniach z rzędu zrobiło się 23:23 i na dziesięć minut przed końcem spotkania cała zabawa zaczęła się od nowa.

W 51. minucie Gawlik obroniła karnego. Kilkadziesiąt sekund później ponownie okazała się lepsza od rywalki. W końcu Polki wyszły na prowadzenie 25:23.

Losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund. Ostatecznie jednak to szczypiornistki trenowane przez Rasmussena zachowały więcej zimnej krwi i wygrały mecz 26:25. Dość nieoczekiwana wyjazdowa wygrana z Węgierkami jest znakomitą niespodzianką na zaledwie pięć dni przed startem turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk.

Od piątku biało-czerwone rywalizować będą w Astrachaniu z Rosjankami, Szwedkami i Meksykankami. Do Rio polecą dwie najlepsze reprezentacje.

Węgry – Polska 25:26 (16:17)

Węgry: Blanka Biro, Eva Kiss - Krisztina Triscsuk 7, Zita Szucsanszki 6, Szandra Szollosi-Zacsik 4, Ildiko Erdosi 2, Adrienn Orban 2, Anna Kovacs 2, Anett Kisfaludy 1, Aniko Kovacsics 1, Kinga Klivinyi, Viktoria Lukacs, Piroska Pappne-Szamoransky, Klara Szekeres, Dora Hornyak.
Polska: Weronika Gawlik, Anna Wysokińska - Monika Kobylińska 7, Kinga Achruk 3, Małgorzata Stasiak 3, Katarzyna Kołodziejska 3, Karolina Siódmiak 2, Marta Gęga 2, Agnieszka Kocela 2, Patrycja Kulwińska 2, Aleksandra Zych 1, Karolina Zalewska 1, Joanna Drabik, Monika Stachowska, Agnieszka Jochymek, Klaudia Pielesz.

podobne informacje

Znamy gospodarzy ME 2022 i 2024. Turnieje w sześciu krajach

El. ME: niewykorzystana szansa Polek. Czarnogóra lepsza po raz drugi

Monika Stachowska: największe rezerwy tkwią w obronie

MŚ: zmiana w kadrze Polek. Nowa rozgrywająca!