tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Hallgrimsson: dobre wyniki dodają pewności siebie

– 60:40 na korzyść Francji – tak szwedzki trener piłkarskiej reprezentacji Islandii Lars Lagerbaeck określił szanse obu zespołów w niedzielnym ćwierćfinale mistrzostw Europy.
Heimir Hallgrimsson (fot. PAP/EPA)

– W futbolu każdy ma szanse i każdy jest do pokonania. Zawsze to powtarzam piłkarzom i dziennikarzom. Oczywiście, że gospodarze są faworytem, ale nie jakimś ogromnym. Moim zdaniem, szanse wyglądają 60:40 na korzyść Francji – powiedział Lagerbaeck.

Jak dodał, najważniejsze, by jego zawodnicy wierzyli w możliwość pokonania kolejnego faworyta, jak to było w spotkaniu z Anglią (2:1). – Jeśli będziemy prezentować właśnie taką postawę, to możemy sprawić Francuzom kłopoty – przyznał.

Pytany o taktykę swojej drużyny odpowiedział maksymą słynnego angielskiego szkoleniowca Rona Greenwooda: "Czyniąc rzeczy prostymi, postępuje jak geniusz". Szweda martwi natomiast zbyt duża liczba żółtych kartek. – Aż dziewięciu naszych zawodników jest zagrożonych, więc trudno się cieszyć z takiej sytuacji – ocenił.

Aron Gunnarsson (fot. PAP/EPA) Jego najbliższy współpracownik Heimir Hallgrimsson podkreślił z kolei, że w niedzielę dojdzie do "najważniejszego meczu w historii kraju" i wyraził nadzieję, że kibice nie oglądali jeszcze najlepszego z możliwych występów islandzkich piłkarzy.

– Oni powoli przyzwyczajają się do tego, że w tym turnieju każdy kolejny mecz jest najważniejszy w historii. Oswajają się z grą o wielką stawkę. Wyniki są dobre, co dodaje im pewności siebie, wiary we własne umiejętności. Z drugiej strony widać, że udane występy relaksują zawodników. Stąd moje przeświadczenie, że stać ich na więcej – nadmienił 48-letni Hallgrimsson.

Narzekający w ostatnich dniach na ból pleców kapitan zespołu Aron Gunnarsson rozwiał wszelkie wątpliwości co do ewentualnej absencji. – Oczywiście, że zagram. Czuję się coraz lepiej i nie mogę się już doczekać pierwszego gwizdka. Każdy z nas będzie gotowy – zaznaczył.

Oceniając dotychczasową postawę całej drużyny zwrócił uwagę, że kolejne sukcesy "to nie sen". – To efekt ciężkiej pracy – zauważył. Uważa, że w niedzielę cała presja będzie spoczywać na gospodarzach. – To oni muszą wygrać – podkreślił i dodał, że Islandię można porównać na tych mistrzostwach do Walii.

– Można znaleźć wiele podobieństw między naszymi zespołami. Mam nadzieję, że pójdziemy tą samą drogą co Walijczycy, którzy są już w półfinale – dodał.

Mecz Francja - Islandia odbędzie się w niedzielę o godz. 21 w podparyskim St. Denis.

podobne informacje

Liga Narodów: Od 0:6 do... turnieju finałowego? Chorwacja wciąż ma szanse na awans

Lagerbaeck znów na Islandii. "Egzamin ucznia przed profesorem"

W Islandii walczą o "Huh". "Należy do całego narodu"

Wygrane Chorwacji i Islandii za Oceanem