tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Nie widzieliście jeszcze najlepszej Islandii"

– Francja jest lekkim, ale na pewno nie zdecydowanym faworytem – zapewnił Lars Lagerbaeck przed niedzielnym ćwierćfinałem Euro 2016. Prowadzący z nim reprezentację Islandii Helmir Hallgrimsson dodał: – Przyzwyczailiśmy się już do "najważniejszych meczów w naszej historii".
Reprezentanci Islandii (fot. PAP/EPA)

Spotkanie Francja – Islandia wyłoni ostatniego półfinalistę Euro 2016. Debiutujący w mistrzostwach Islandczycy na drodze do najlepszej ósemki wyeliminowali już kilka wyżej notowanych drużyn, m.in. Anglię.

Każdy kolejny mecz jest dla nas najważniejszy w historii. Trochę się już do nich przyzwyczailiśmy, dlatego kolejne wyzwania nie robią już na nas takiego wrażenia. Nasza pewność siebie rośnie – zapewnił Hallgrimsson na konferencji prasowej.

Napięcie wiąże nogi, ale my z każdym meczem jesteśmy coraz bardziej zrelaksowani. Dlatego pokuszę się o stwierdzenie, że nie widzieliście jeszcze najlepszej reprezentacji Islandii. (...) Mieszkamy w Annecy – jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie – dlatego chcemy tu jeszcze wracać. Mam nadzieję, że Francja dołączy do listy faworytów, którzy pożegnali się z Euro – dodał odważnie.

Hannes Halldorsson (fot. PAP/EPA) Jego wiarę w umiejętności zawodników podziela Lagerbaeck. – Francuzi wcale nie są wielkimi faworytami. Najważniejsze, byśmy wyszli na boisko z wiarą, że możemy ich pokonać. Nie musimy nikogo specjalnie motywować. Nie codziennie gra się o półfinał mistrzostw Europy – wyjaśnił.

Nasza ekscytacja wykracza poza jakąkolwiek skalę – wyznał bramkarz Islandii Hannes Halldrosson. – Gdyby udało nam się pokonać Francję, to by było coś niesamowitego, niewiarygodnego, coś, co zdarza się tylko w hollywoodzkich filmach – wyznał.

podobne informacje

Sławomir Peszko zakończył karierę w reprezentacji. Z czego najbardziej go zapamiętamy?

Polska – Portugalia: Robert Lewandowski czeka na 100. mecz w reprezentacji Polski

Eugen Polanski: popełniłem błąd, chciałbym wrócić do reprezentacji

Cztery lata Adama Nawałki. Selekcjoner ma zawsze rację?