tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bramka Lewandowskiego. Bayern podtrzymał serię

Bayern Monachium pokonał PSV Eindhoven 4:1 (2:0) w meczu trzeciej kolejki grupy D Ligi Mistrzów. Dla Bawarczyków to czternaste z rzędu domowe zwycięstwo w tych rozgrywkach. Pierwszego gola od ponad miesiąca w klubie strzelił Robert Lewandowski.
Robert Lewandowski (fot. Getty Images)

ZOBACZ, JAK RELACJONOWALIŚMY MECZ BAYERN – PSV
ZOBACZ, JAK RELACJONOWALIŚMY MECZ BARCELONA – MANCHESTER CITY

Przed meczem nastroje w Monachium nie należały do najlepszych. Bayern nie wygrał żadnego z trzech ostatnich spotkań (z Atletico w Lidze Mistrzów oraz z FC Koeln i Eintrachtem Frankfurt w Bundeslidze), a dziennikarze zaczęli atakować Carlo Ancelottiego. – Na przestrzeni sezonu zawsze pojawiają się trudne momenty – odpierał zarzuty Włoch, który do spotkania z PSV przystępował jednak pod większą niż dotychczas presją.

Carlo Ancelotti (fot. Getty Images) Rywalizacja zaczęła się dobrze dla gospodarzy. Bayern napierał od początku, a efekt przyszedł szybko. W 13. minucie goście ledwo odetchnęli po próbie Lewandowskiego, a dali się zaskoczyć Arjenowi Robbenowi i Thomasowi Muellerowi. Holender szybko podał z rzutu rożnego, a Niemiec pokonał Jerome'a Zoeta.

Zespół Ancelottiego poszedł za ciosem. David Alaba pomknął skrzydłem, a jego dośrodkowanie odbiło się od jednego z rywali. Do piłki doskoczył Joshua Kimmich i z bliska podwyższył prowadzenie. Wydawało się, że Bayern ma mecz pod kontrolą. Niespodziewanie jednak goście zdobyli bramkę kontaktową. Luciano Narsingh wykończył kontrę pięknym strzałem.

Robben główkuje na 4:1 (fot. Getty Images) Pierwsze minuty po przerwie przyniosły gospodarzom nerwy. PSV kilka razy sprawdziło umiejętności Manuela Neuera. Początek mógł być spokojniejszy, gdyby nie pudło Lewandowskiego, który nie wykorzystał dogodnej okazji. Polak zrehabilitował się jednak już w 59. minucie, kiedy głową skierował piłkę do bramki. Futbolówkę chwilę wcześniej odbił Zoet po strzale Robbena.

Holender w końcu sam zdobył bramkę w środowy wieczór. Nie powiodło mu się to po wielu indywidualnych akcjach. W końcu skorzystał więc z podania. Thiago Alcantara sfinalizował długą akcję asystą, po której Robben uderzył celnie głową i ustalił wynik spotkania.

Bayern przerwał serię trzech meczów bez zwycięstwa, a do tego wygrał czternaste z rzędu spotkanie w Lidze Mistrzów u siebie. Powody do zadowolenia może mieć Lewandowski, który zdobył pierwszą bramkę w klubie od 17 września – wówczas trafił przeciwko Ingolstadt.

Bawarczycy zajmują drugie miejsce w grupie D, ale mają pięć punktów przewagi nad trzecim PSV. Z kompletem zwycięstw liderem jest Atletico Madryt, które w trzeciej kolejce pokonało na wyjeździe FK Rostów 1:0 po golu Yannicka Carrasco.

podobne informacje

Lewandowski zagra jednak w... Premier League?

Bayern rozczarował na koniec sezonu. "Lewy" straci miejsce w składzie?

"Lewy" alternatywą dla PSG? Trener chce napastnika

"Wykopani" monachijczycy. Smutny Kovac