tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wydarzenie! Książka o historii piłkarskich mistrzostw Polski

Właśnie ukazał się pierwszy tom serii „Mistrzostwa Polski. Stulecie” Andrzeja Gowarzewskiego.
(fot. materialy prasowe)

To książka długo oczekiwana i absolutnie wyjątkowa, stanie się punktem odniesienia dla rozważań o historii naszego futbolu. TVP Sport jest patronem medialnym.

Książka ukazuje się formalnie jako 51. tom „encyklopedii piłkarskiej FUJI”, jednak jest też początkiem osobnej kolekcji „Mistrzostwa Polski. Stulecie”. Tomów ma być co najmniej 8, ale zapewne będzie więcej. Okładki będą w narodowych, biało-czerwonych barwach. Tomy białe to biogramy zawodników i trenerów, tomy czerwone to opisy poszczególnych edycji mistrzostw Polski. Andrzej Gowarzewski dedykuje cykl "na stulecie": niepodległości Polski (2018), powstania PZPN (2019), pierwszych rozgrywek o mistrzostwo kraju (2020) i pierwszego meczu reprezentacji (2021).

Pierwsza część, pachnąca farbą drukarską, to 2000 notek o wszystkich piłkarzach i trenerach uczestniczących w mistrzostwach Polski w okresie II Rzeczpospolitej, od Abramowicza do Żyły. To niesamowity opis losów i dokonań, jakże spleciony z historią kraju. – To reporterskie śledztwo w pogoni za prawdą (…) O gwiazdach futbolu świat zachował źródłowe informacje, ale o elicie polskiej piłki kazali nam zapomnieć wojenni agresorzy ze wschodu i zachodu, a potem nastał czas, kiedy o II Rzeczpospolitej nie pisano prawdy – stwierdza autor.

Dowiadujemy się, że Marian Spoida, asystent selekcjonera Kałuży, podczas pierwszego naszego startu na mundialu w 1938 r. zginął niecałe 2 lata później, zamordowany przez sowietów w Katyniu. A z kolei bramkarz z tamtej imprezy Edward Madejski spędził kilka miesięcy w celi śmierci, aresztowany przez niemieckie Gestapo. Autor trafił też na ślad meczu słynnego Ernesta Wilimowskiego, jeszcze nie w barwach Ruchu Chorzów, a 1.FC Katowice. Sprawa ma być szerzej opisana w jednym z kolejnych tomów, ale Gowarzewski sygnalizuje – Wilimowski, pod pseudonimem Pradelok, miał debiutować w oficjalnym ligowym spotkaniu w roku 1929, w wieku zaledwie 12 lat i 295 dni, co byłoby absolutnym rekordem!

Nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, wiele tomów przed nami, ale już teraz można stwierdzić, że powstała książka niezwykła. I nawet nie chodzi o styl pracy Andrzeja Gowarzewskiego, który od lat 70. ubiegłego wieku zbierał dane mając osobisty (!) kontakt z zawodnikami i trenerami. Na wielu stronach autor opisuje historię poszukiwań, co samo w sobie jest zajmującą lekturą. Nade wszystko chodzi jednak o efekt, bo powstała unikalna baza wiedzy, której nikt wcześniej nawet nie próbował zgromadzić. Wiele "białych plam" z historii polskiego futbolu wreszcie znajduje swoje wyjaśnienie.

Wydawałoby się, że PZPN powinien na taką publikację chuchać i dmuchać, w trosce o pamięć o wszystkich piłkarzach-uczestnikach mistrzostw Polski. Jednak książka nie ukazuje się pod patronatem związku, o czym A. Gowarzewski pisze w gorzkich słowach, i co w dniu zjazdu PZPN brzmi szczególnie gorzko.

Leszek Jarosz

(fot. materiały prasowe)

podobne informacje

Gowarzewski: to ostatni Rocznik