tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Farelka" w plecaku

"Przed opuszczeniem kabiny komentatora prosimy o zabranie bagażu". Nie było tego komunikatu przy Łazienkowskiej 3, ale Dariusz Szpakowski pakował się po meczu starannie. Zaczął od włożenia do plecaka jeszcze ciepłej "farelki"...

"Farelka" w plecaku

"Przed opuszczeniem kabiny komentatora prosimy o zabranie bagażu". Nie było tego komunikatu przy Łazienkowskiej 3, ale Dariusz Szpakowski pakował się po meczu starannie. Zaczął od włożenia do plecaka jeszcze ciepłej "farelki"...
(fot. PAP/Bartłomiej Zborowski )

Młodzi nie znają. "Farelka" to potoczna nazwa grzejnika przenośnego z fabryki "Farel", popularnej w PRL, która produkowała między innymi dmuchawy, termowentylatory i suszarki. Komentator ostrzeżony, że podczas spotkania z Realem w dziupli było zimno, wziął więc na Sporting ze sobą mały grzejnik. Wiedział co robi.

W kabinie po 21 było już tak ciepło, że kapitanem Legii był Wawrzyniak, a z każdą minutą robiło się coraz cieplej. Sporting oblegał bramkę Malarza, ale groźny był tylko do szesnastego metra, natomiast miejscowi czekali na szansę. Nie było ich wiele, ale jedną wykorzystał Guilherme. Inaczej niż u Adama Bahdaja. Do przerwy 1:0!

Temperatura. O tym się mówiło od kilku dni. Portugalczycy bali się mrozu jak… ognia. Magazynier nie miał w Lizbonie nawet koszulek z długimi rękawami. Na szczęście dla gości prognoza przewidywała stopniowy wzrost temperatury. Od minus 1 do plus 3 przed 23. Pewnie dlatego przyjezdni nie biegali aż tak szybko. Imponowali głównie kulturą gry.

Temperatura widowiska, mimo braku rac i innych środków pirotechnicznych, była więcej niż wystarczająca. Doping nie ustawał, więc gospodarze nie cofali nóg na widok rywali. Zależało im na godnym pożegnaniu z elitą europejskiej piłki klubowej i cel osiągnęli. Reszta niech będzie wspomnieniem. Miłym wspomnieniem. Wiosna, panie sierżancie, znów w Lidze Europy…

O czym mówiło się po meczu? W strefie VIP Strejlau odbierał gratulacje od zakochanego w futbolu wielebnego, bo przed meczem obstawił, że zdecyduje jeden gol. Ksiądz widział raczej 4:3 dla Legii, nie zastanawiając się zbytnio jak taki wynik wymodlić u Stwórcy. A tak między Bogiem a prawdą to mogło skończyć się 4:2 – przekonywał komentator Grzegorz Mielcarski.

najnowsze opinie

Adam Małysz Adam Małysz: 40. urodziny? Wolę o tym nie myśleć

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...

Bartłomiej Rabij Za duzi, za bogaci. Kluby z Meksyku bez konkurencji