tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pod wiatr

Zgromadzeni przy Wielkiej Krokwi i przed telewizorami znów przeżyliśmy zbiorowe uniesienie. Co prawda w sobotę nie sprostaliśmy Niemcom, ale jednak niedziela była dla nas! Kamil Stoch zaatakował z szóstego miejsca i choć nie skoczył najdalej, to wygrał.

Pod wiatr

Zgromadzeni przy Wielkiej Krokwi i przed telewizorami znów przeżyliśmy zbiorowe uniesienie. Co prawda w sobotę nie sprostaliśmy Niemcom, ale jednak niedziela była dla nas! Kamil Stoch zaatakował z szóstego miejsca i choć nie skoczył najdalej, to wygrał.
Kamil Stoch (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Kraj cieszył się nie tylko na południu. Radosna była ściana wschodnia, ziemie odzyskane i miasta oraz wsie na Pomorzu. Bo my Polacy lubimy być najlepsi na świecie nawet wtedy, gdy świat nie rozumie o co w tej zabawie chodzi.

Do przyjaciela w Warszawie wpadnie czasami zięć z Anglii. Jak trafi akurat na Turniej Czterech Skoczni, to nie ma pojęcia o co chodzi. A teść rozparty w fotelu podskakuje po lądowaniu Polaka. Bywa, że wsuwa się telemarkiem pod telewizor, bo Stoch zachwiał się i omal nie podparł skoku.

Zakopane 2017: zobacz wszystkie skoki Kamila Stocha Ponoć rodzice młodych Amerykanów zbierają do kapelusza, by dziecko mogło sobie poskakać na nartach. U nas, dla odmiany całe rodziny składają się na rakiety tenisowe. Tak urządzony jest ten świat, że pomagać musi bratu brat, a najczęściej ojciec synowi.

Pytam redakcyjnego specjalistę od skoków Mateusza Lelenia o liczby. Mało znane w GUS. Jeśli uwzględnić sześciolatków, to na świecie może skakać około 20 tysięcy odważnych. Jeśli uda się Rumunom i Turkom zebrać czterech, to może będzie niedługo 20 drużyn. Ciasno w czołówce…

Biedny zespół amerykański zimuje w Słowenii, bo stamtąd bliżej na skocznie Europy. Mają nawet piątego bardzo uzdolnionego juniora. A taki trener Francuza musi być lekarzem, fizjoterapeutą, serwismenem i ojcem. U nas Horngacher ma obecnie taki komfort pracy, o którym Kruczek nawet nie myślał.

Wczoraj po drugiej próbie Kamila w wielu naszych domach pięciu ostatnich zawodników miało wiatr w oczy. Wiatr pod narty pomaga na skoczni, ale wiatr w gogle przeszkadza przed telewizorami. Na moim podwórku mawiało się – skuś baba na dziada i czasami rywal psuł skok lub rzut.

Zahipnotyzowani przez miliony telewidzów konkurenci nie mogli przeskoczyć zielonej linii, bo ci z pilotami w rękach przesuwali ją o metr, dwa dalej nawet po najdłuższych skokach. Wygrał nasz, nikt nie popsuł nam hymnu narodowego. Niedziela była dla nas!

Jerzy Chromik

Stoch najlepszy okres ma dopiero przed sobą
Łukasz Kruczek: mistrzostwa w Lahti mogą należeć do Stocha
Solidny jak... stolarz. Wszystkie sekrety Horngachera

najnowsze opinie

Marek Jóźwik Człowiek z charakteru

Adam Małysz Moje 40. urodziny? Wolę o tym nie myśleć

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...