tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Skakać, czy nie?" – refleksje o skokach kobiet

Skoro kobiety grają w hokeja na lodzie, uprawiają zapasy, boks, a nawet podnoszenie ciężarów, to dlaczego nie miałyby skakać na nartach?

"Skakać, czy nie?" – refleksje o skokach kobiet

Skoro kobiety grają w hokeja na lodzie, uprawiają zapasy, boks, a nawet podnoszenie ciężarów, to dlaczego nie miałyby skakać na nartach?
Sarah Hendrickson (fot. Getty)

Aplikacja TVP Sport – jak pobrać?


TRANSMISJA KONKURSU KOBIET NA MŚ W LAHTI W PIĄTEK OD 16:25 W TVP SPORT, SPORT.TVP.PL I APLIKACJI TVP SPORT

W najstarszych zapiskach o początkach skoków narciarskich w Norwegii pod koniec XIX stulecia czytamy, że na dwóch deskach w powietrzu fruwali i chłopcy i dziewczęta. Także w Polsce wśród prekursorów tej narciarskiej konkurencji nie brakowało pań.

Podczas mistrzostw kraju w Worochcie, w 1922 roku 3. miejsce w rywalizacji z mężczyznami zajęła Elżbieta Michalewska-Ziętkiewiczowa – niezwykle wszechstronna narciarka (także biegaczka i alpejka) i taterniczka z Zakopanego. Nie spodobało się to wielu zawodnikom i ostatecznie wybrnięto z sytuacji wpisując do protokołu panią Elę jako startująca poza konkursem...

Severin Freund, Carina Vogt, Katharina Althaus, Richard Freitag (fot. Getty Images) Chęć dorównania mężczyznom wpisana jest w kobiecą psychikę od wieków, nie może więc dziwić, że są wśród nich takie, które chcą skakać na nartach. To wprawdzie dyscyplina dla ludzi wyjątkowo odważnych, ale przecież odwagi paniom nigdy nie brakowało. Oczywiście wynik osiągnięty w 1922 roku przez Elżbietę Ziętkiewiczową byłby już dzisiaj nie do powtórzenia w sporcie w pełni profesjonalnym.

Uwarunkowania fizyczne powodują, że mężczyźni na nartach skaczą dalej, tak jak wyżej skaczą wzwyż, dalej w dal i szybciej biegają. Widać to najlepiej w rozgrywanych od niedawna konkursach mieszanych. Aby konkurs był atrakcyjny dla widzów zarówno zawodnicy, jak i zawodniczki powinni oddawać skoki o podobnej długości. Jest to możliwe tylko dzięki temu, że panie ruszają z rozbiegów o kilka bramek wyższego, co pozwala im uzyskać na progu prędkości o kilka km/h większe.

Dla przykładu na zdobycie dwa lata temu w Falun mistrzostwa świata przez mieszaną drużynę niemiecką złożył się dorobek Richarda Freitaga i Severina Freunda, skaczących odpowiednio z 12. i 13. platformy startowej oraz Cariny Vogt i Kathariny Althaus, których sędziowie puszczali z 23. i 25. belki.

Konkursy kobiet są często nie mniej emocjonujące od zawodów mężczyzn, a w latach pierwszych sukcesów Lindsay Van (nie mylić z alpejką Lindsay Vonn) i Sarah Hendrickson były one w USA bardziej rozpoznawalne niż skoczkowie z tego kraju.

Z pionierek współczesnych skoków kobiet, które w Pucharze Świata rywalizują dopiero od sezonu 2011/12, do dziś skacze już tylko Daniela Iraschko z Austrii, która jako jedyna ma już na koncie lot 200-metrowy. Warto więc jeszcze wspomnieć Norweżkę Anette Sagen, także bardzo popularną w swoim kraju, (choć to narciarstwo klasyczne jest w Norwegii sportem nr 1), która zakończyła karierę kilka lat temu.

W mistrzostwach świata kobiety rywalizują dopiero od 2009 roku. Do Lahti przyjechało 50 zawodniczek, a w piątkowym konkursie wystartuje, zgodnie z regulaminem, 40 wyłonionych po kwalifikacjach. Zapowiadają się bardzo ciekawe zawody, bo skaczące z wyższych rozbiegów panie już w kwalifikacjach lądowały daleko poza 90 metrem.

I tylko wielka szkoda, że po raz kolejny na starcie zabrakło Polek. Myślę, że nie byłyby gorsze od zawodniczek z Kazachstanu, Łotwy, Rumunii, czy nawet Czech, a zdobyte doświadczenie i potwierdzenie zainteresowania ich treningami i startami dodałoby im skrzydeł do dalszej pracy.

najnowsze opinie

Jacek Laskowski Biało-czerwoni znów pokazali, że mają w sobie gen zwyciężania

Apoloniusz Tajner Najlepszy sezon w historii

Maciej Iwański Szansa na komfort bez pułapki pychy

Jerzy Chromik Paweł Best