tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Strząbała: nie wygra się meczu marnując tyle sytuacji

– Jeśli nie wykorzystuje się rzutów karnych i marnuje się tyle sytuacji nie można wygrać spotkania – powiedział po przegranym meczu grupy B Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z IFK Kristianstad (25:29) drugi trener Vive Tauron Kielce Tomasz Strząbała.
Michał Jurecki (fot. PAP)

Mistrzowie Polski przegrywając z mistrzem Szwecji ponieśli już piątą porażkę w tym sezonie LM. Zdaniem Strząbały, główną przyczyną niepowodzenia była nieskuteczna gra w ataku kieleckiej drużyny, która w całym spotkaniu nie wykorzystała aż czterech rzutów karnych.

Tałant Dujszebajew (fot. PAP) – Widać było, że zespół szwedzki był od początku bardzo zdeterminowany. Jeśli jednak nie wykorzystuje się tylu rzutów karnych i sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, to nie można wygrać meczu. Niesamowita dyspozycja Simica w bramce i nasza nieskuteczność zadecydowały o wyniku tego spotkania – podkreślił asystent Tałanta Dujszebajewa.

Gospodarze pokonali Vive swoją najgroźniejszą bronią – kontratakami. – To drużyna, która gra bardzo szybko. Przy takiej grze nie można sobie pozwolić na błędy w ataku. Niestety, mieliśmy za dużo nieskutecznych rzutów, po których szły błyskawiczne kontry. Rywale bezlitośnie wykorzystywali nasz niemal każdy błąd – przyznał.

Strząbała dodał, że zespół z Kristianstad został do tego meczu doskonale przygotowany przez trenera Olę Lingrena. – To jeden z najlepszych fachowców na świecie od obrony 6-0. Julen Aginagalde, który ostatnio imponował formą, był pieczołowicie pilnowany. Na dodatek rzuty z drugiej linii nie były dzisiaj naszą mocną stroną. To wszystko złożyło się na naszą porażkę – stwierdził Strząbała.

Michał Jurecki (fot. PAP) Kielecki szkoleniowiec przyznał, że mistrzowie Polski nie są ostatnio w najwyższej dyspozycji. – Porażki w Celje i teraz w Kristianstad to wynik głównie tego, że szczyt formy szykujemy na kwiecień i maj. W ubiegłym roku udało się to nam znakomicie, mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Jeśli chodzi o chwilę obecną nie da się ukryć, że jesteśmy w dołku – powiedział Strząbała.

Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek kielczanie są nadal na trzecim miejscu w tabeli. Na pierwszą lokatę i bezpośredni awans do ćwierćfinału nie mają już szans. Aby zająć drugie miejsce muszą liczyć na potknięcie Rhein Neckar Loewen. W ostatnim grupowym meczu Vive we własnej hali podejmie Mieszkowa Brześć, z którym kielecki zespół wygrał na wyjeździe na inaugurację rozgrywek.

– Ten mecz zadecyduje prawdopodobnie o trzecim miejscu w grupie. To będzie bardzo trudny pojedynek. Na Białorusi wygraliśmy głównie dzięki znakomitej postawie w bramce Filipa Ivica. Musimy być przygotowani na kolejne ciężkie spotkanie – zakończył kielecki trener.

Zobacz także Kristianstad – Vive 29:25. Bolesna porażka mistrzów Polski

podobne informacje

LM: nieudana pogoń Wisły. Porażka z outsiderem

Reforma Ligi Mistrzów. "Nie będzie już meczów o nic"

Rewolucja w Lidze Mistrzów? System ligowy i...

Vive – Veszprem 32:32. Węgrzy wydarli remis