tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dujszebajew: zachowanie kibiców jest budujące

– Jesteśmy w trudnej sytuacji, zwłaszcza pod względem mentalnym. Ostatnie porażki siedzą nam w głowach – przyznał trener piłkarzy ręcznych Vive Tauron Kielce Tałant Dujszebajew, który wyraził jednak nadzieję, że zespół wyjdzie na prostą dzięki wsparciu kibiców.
Tałant Dujszebajew (fot. Getty Images)

Kielecki zespół przegrał wszystkie trzy wyjazdowe mecze w Lidze Mistrzów w tym roku i na kolejkę przed końcem fazy grupowej obrońcy trofeum stracili już szansę na bezpośredni awans do ćwierćfinału. Mistrzowie kraju nie błyszczą też w polskiej lidze – w Lubinie wygrali z Zagłębiem zaledwie jedną bramką, a w ostatnim spotkaniu z Górnikiem Zabrze dopiero w ostatnich minutach zapewnili sobie zwycięstwo.

– Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza pod względem mentalnym. Te ostatnie porażki w LM w Mannheim, Celje i ostatnio w Kristianstad na pewno siedzą nam w głowach – przyznał Dujszebajew.

Michał Jurecki (fot. PAP) Szkoleniowiec dodał, że jego podopiecznym nie można odmówić zaangażowania podczas spotkań i treningów. – Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zawodnicy trenują, jak walczą – zapewnił, ale zwrócił uwagę, że zespół nie potrafi sobie wypracować pięcio-sześciobramkowej przewagi, żeby później grać spokojnie.

– W każdym meczu potrafimy sobie stworzyć super pozycje do oddania rzutów, ale nie wykorzystujemy sytuacji sam na sam – analizował.

Dujszebajew dodał, że ma jednak nadzieję, iż drużyna – przy wsparciu kibiców – wyjdzie na prostą. W ligowym meczu z Górnikiem Zabrze kieleccy fani, mimo słabszej gry Vive, przez całe 60 minut dopingowali żywiołowo swój zespół.

– Podczas meczu nie słyszałem żadnych gwizdów, kibice cały czas na wspierali. Krzyczeli "jesteśmy z wami". To było bardzo budujące. To dzięki nim wygraliśmy ten mecz – nadmienił kirgiski trener.

Jak podkreślił, postawa fanów pozwoli drużynie szybciej wrócić do równowagi.

– Dobrze, że kibice są z nami nie tylko wtedy, gdy wygrywamy. Bez ich wsparcia nie osiągnęlibyśmy tych wszystkich sukcesów. Z ich pomocą wrócimy na zwycięską ścieżkę. Teraz przed nami niezwykle ważne spotkanie w Lidze Mistrzów z Mieszkowem Brześć. Później czekają nas jeszcze mecze ligowe. Kilka kolejnych wygranych sprawi, że będzie się nam grało zdecydowanie łatwiej, a zawodnicy się odblokują – powiedział.

Kielecki zespół w sobotę czeka ostatni grupowy mecz w LM. Zwycięstwo nad ekipą z Białorusi zapewni mu trzecie miejsce w grupie. Jest jeszcze szansa na drugie, ale niemiecki Rhein Neckar Loewen musiałby przegrać we własnej hali z węgierskim Pick Szeged.

podobne informacje

Niewielka zaliczka Vive. "Sprawa jest otwarta"

Orlen Wisła – Vive Tauron 24:25. Vive bliżej mistrzostwa

Pożegnanie Wiśniewskiego. "Ten moment musiał nastąpić"

Vive jeszcze nie świętuje. "Szybko wróciliśmy do domu"