tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

W poszukiwaniu regularnej gry. Bayern sprowadzi Jamesa?

Hiszpański dziennik "Marca" poinformował, że trener Carlo Ancelotti chce, by latem do Bayernu Monachium trafił James Rodriguez z Realu Madryt. Kolumbijczyk od dawna nie może liczyć na miejsce w podstawowym składzie Królewskich.
James Rodriguez (fot. Getty Images)

APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?

James zapewnia wprawdzie, że chce dalej reprezentować barwy Realu, ale nie jest zadowolony z obecnej sytuacji. W tym sezonie rozegrał 23 spotkania, chociaż trener Zinedine Zidane pomijał go w wielu ważnych meczach. Kolumbijczyk nie dostał szansy m.in. w El Clasico oraz rewanżowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Napoli.

Jeśli status 25-latka nie zmieni się do końca rozgrywek, latem poszuka innych rozwiązań. "Po Jamesa" – można przeczytać na okładce sobotniego wydania "Marki". Jak twierdzi dziennik, jedną z najbardziej atrakcyjnych opcji jest Bayern trenowany przez Carlo Ancelottiego. James świetnie wspomina współpracę z Włochem, który w sezonie 2014/15 prowadził Real. Był to pierwszy rok Kolumbijczyka w klubie z Madrytu. Okres, gdy prezentował się zdecydowanie najlepiej – strzelił 17 goli i zanotował 18 asyst.

Carlo Ancelotti (L) i James (P) (fot. Getty Images) James jest topowym piłkarzem, ma nieprawdopodobny talent. Byłem zaskoczony jego umiejętnościami – mówił Ancelotti kilka dni po odejściu z Realu.

W transferze może pomóc fakt, że w ostatnim czasie na linii Madryt – Monachium przeprowadzono dwie transakcje. Najpierw, do Realu z Bayernu przeniósł się Toni Kroos, nieco później stolicę Hiszpanii na Bawarię zamienił Xabi Alonso. Królewscy liczą, że udałoby się zarobić około 80 milionów euro i odzyskać pełną kwotę, którą zainwestowano w zawodnika latem 2014 roku.

Bayern nie jest jedynym zainteresowanym klubem. Sytuację Kolumbijczyka obserwuje Manchester United oraz Chelsea Londyn. Chęć sprowadzenia 25-latka przejawiał również Juventus. Jeśli jednak James zdecydowałby się na odejście, bardzo prawdopodobne jest, że chciałby znowu współpracować z jednym ze swoich ulubionych szkoleniowców.

(fot. MARCA.COM)

podobne informacje

Borussia D. – Tottenham 1:2. Real z awansem

Jedni z najgorszych w Europie. Kryzys Benzemy i Ronaldo

Lloris przed LM: mamy grać o puchar? Bla, bla, bla...

Klubowe Mistrzostwa Świata w Telewizji Polskiej