tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zależni od Neymara? Barcelona "wróciła na ziemię"

Euforia po historycznej "remontadzie" Barcelony nie trwała długo. W pierwszym ligowym meczu po pokonaniu 6:1 PSG piłkarze Luisa Enrique przegrali z Deportivo La Coruna 1:2. – Zrobiliśmy krok w tył, ale nadal żyjemy i walczymy o mistrzostwo – zapewnił Gerard Pique.
Gerard Pique (fot. PAP/EPA)

APLIKACJA TVP SPORT – ZOBACZ JAK POBRAĆ

W niedzielę u boku Pique na środku obrony zagrał Javier Mascherano. Na ławce został Samuel Umtiti, który przeciw PSG rozegrał świetne spotkanie. Zdaniem kibiców i dziennikarzy, Umtiti powinien grać w każdym meczu. "Bez swojego talizmanu Barca nie wygrywa"– przypomniało "El Mundo Deportivo". Z Francuzem w składzie zespół wygrał każdy z 16 ligowych meczów w tym sezonie. Bez niego – wygrał dwa z 11.


Innym nieobecnym w niedzielę był Neymar. Brazylijczyk był najlepszym graczem w starciu z PSG i to on powiódł drużynę ku historycznemu zwycięstwu. Na El Riazor zabrakło go oficjalnie z powodu kontuzji. Nieoficjalne – wolał świętować urodziny ukochanej siostry. Taka sytuacja powtarza się już trzeci rok z rzędu.

Neymar (L) z siostrą przed meczem z Deportivo (fot. instagram.com/neymarjr) (Zbyt) rodzinny Neymar

Fani Barcy nie kryją złości, ale w mediach społecznościowych coraz częściej piszą o "Neymarpendencii" (zależności od Neymara). Leo Messi wyglądał w A Corunii na wyczerpanego i wypalonego (już po raz kolejny w tym sezonie). Czyżby nadszedł czas, by na stałe przekazał młodszemu koledze rolę lidera?

Neymar daje nam wiele, ale ten zespół ma wystarczającą jakość, by móc wygrywać z rywalami takimi jak Deportivo również bez niego – zapewnił po meczu Pique.

Obrońca pokusił się też o odważną tezę. – Gdybyśmy przed meczem z PSG spytali kibiców, czy zgadzają się na scenariusz, w którym eliminujemy Francuzów, ale przegrywamy z Depor, wszyscy by się pod nim podpisali. (...) Taki jest już sport. Nie jesteśmy maszynami – uciął.

Radość piłkarzy Deportivo i Leo Messi (P) (fot. Getty) Oficjalna strona Barcelony trafnie zatytułowała pomeczową relację: "Wróciliśmy na ziemię". Czy radość albo zmęczenie po pokonaniu PSG mogły mieć wpływ na postawę Barcy w niedzielę? Luis Enrique nie szuka takich wymówek.

Tylko ten, kto przeżył to, co my w tym tygodniu, może wiedzieć, co się wydarzyło. Ale jako profesjonaliści musimy radzić sobie z takimi sytuacjami. Nie ma sensu się usprawiedliwiać. Należy zaakceptować porażkę i skupić się na najbliższych kolejkach. Zostało ich jeszcze sporo – przypomniał trener, który po sezonie opuści Barcę.

W Katalonii czekać będą na wyniki Realu Madryt. Królewscy tracą do Barcelony punkt, ale mają rozegrane dwa mecze mniej. Sevilla traci do Barcy trzy punkty i powoli żegna się już z marzeniami o tytule.

Zobacz także Deportivo – Barcelona 2:1. Sensacja na Riazor

podobne informacje

Verratti chce zmienić klub. "Nie wrócę do Paryża"

Eric Abidal wrócił do Barcelony w nowej roli

Iniesta zostawi Barcelonę? "Jest taka możliwość"

Andres Iniesta trafi do Włoch?