tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Real Madryt. Taktyka sukcesu" – przeczytaj fragment książki

"Real Madryt. Taktyka sukcesu" to publikacja poświęcona analizie tego, jak powstawał jeden z najbardziej utytułowanych piłkarskich klubów świata. Steven G. Mandis przybliża nam m.in. kulisy funkcjonowania Realu i prezentuje filozofię budowania drużyny...
Piłkarze Realu Madryt (fot. Getty Images)

"Pytaniem, które nieuchronnie pojawia się w zespole z tak wieloma światowego formatu gwiazdami, jest: Kto zagra? Czy największa, najjaśniejsza z gwiazd? Czy może zawodnik, którego chcą oglądać kibice? A jeśli najlepszy piłkarz nie gra na sto procent możliwości, ponieważ zmaga się z kontuzją, wiekiem lub przemęczeniem? A może należałoby dać szansę młodszym zawodnikom, by mogli się rozwijać? Są to trudne pytania, na które musi odpowiedzieć trener. W przypadku efektu starych i zmęczonych mistrzów zapewne niezbędny jest jakiś system rotacji. Kibice Realu Madryt krytycznie patrzą na trenerów stosujących rotację, a i same gwiazdy niekoniecznie są szczęśliwe, gdy muszą zasiąść na ławce rezerwowych. Stawia to trenera w bardzo trudnej sytuacji, szczególnie jeśli zdaje on sobie sprawę z tego, co leży w długofalowym interesie zawodnika. Ponadto za każdym razem gdy zawodnik uważa, że powinien grać, a nie gra, odbija się to na nim nie tylko na boisku, lecz także w domu i w życiu osobistym. Analityka sportowa podpowiada, że społeczność Realu Madryt będzie musiała zaakceptować konieczność rotacji zawodników. Trener musi mieć osobiste osiągnięcia, które pozwolą mu stawić czoło pochopnym wnioskom wyciąganym przez otoczenie."

"Jest też problem starzejących się gwiazd, który od lat jest plagą klubów. Jak już wspomniałem, efekt starych i zmęczonych mistrzów odbija się na wynikach sportowych. Każdy kandydat do pierwszej jedenastki spotyka się w Realu Madryt z gwałtownym oporem. Czasami jednak „mniej sławny” zawodnik, którego społeczność zbyt dobrze nie zna, gra lepiej niż gracz „bardziej sławny” i uwielbiany przez kibiców. Stawia to trenera w bardzo trudnej sytuacji. Jeśli nie pośle na boisko sławniejszego zawodnika, robi się medialna wrzawa, w której dziennikarze, trenerzy, piłkarze itd. postawieni są w niezręcznej sytuacji opowiedzenia się po którejś ze stron. Nie każdy starzejący się piłkarz wykaże tyle mądrości i elegancji co Zidane. Nieraz się zdarza, że starzejący się gracze wciąż mogą grać i dużo wnosić do gry, choć chyba nie aż tyle, by regularnie występować w Realu Madryt. Jeśli starzejący się zawodnik chce wciąż występować, szefostwu klubu nie pozostaje nic innego, jak sprzedać go lub pozwolić mu odejść. Zależnie od stron i okoliczności spór taki można załatwić z klasą lub sprowokować nim wizerunkową katastrofę. Real Madryt nie ma innego wyjścia, jak próbować się rozstać w możliwie przyjazny i elegancki sposób, aby ochronić swoją markę i wizerunek. Tego też oczekuje społeczność, samemu klubowi zaś zależy na dobrych relacjach z zawodnikami, którzy zakończyli karierę, ponieważ często angażuje się ich do uczestnictwa w klubowych rytuałach i tradycjach. Jednakże czasami w grę wchodzą inne czynniki, nieporozumienia i wpływy, które zaburzają ten proces. W moich wywiadach z menedżerami i trenerami to właśnie wyzwanie wydawało im się najtrudniejsze na poziomie osobistym. Dlatego właśnie szefostwo klubu stara się trzymać piłkarzy na dystans. Szczególnie trudno jest uczestniczyć w decyzjach personalnych trenerom, ponieważ nawiązują oni bliskie relacje osobiste z zawodnikami."

"Gdy zespół zdobywa tytuł mistrzowski, może popaść w samozadowolenie. Może też się zdarzyć, że zawodnik lub grupa zawodników, czując, że poświęciła się dla klubu, może żądać większego uznania, większej roli lub większych pieniędzy. Sytuacja taka zagraża kulturze i wartościom, a także zrównoważonemu modelowi ekonomiczno-sportowemu. Wyzwaniu temu musi stawić czoło bodaj każda organizacja, która odniosła sukces. W dobrych czasach, gdy sprawy układają się po myśli zawodnika, gdy zdobywa wiele tytułów i nagród, może on dojść do wniosku, że jest najlepszy i nie musi się dalej doskonalić. Często jest to początek jego klęski. Jeśli chodzi o samozadowolenie lub brak motywacji, najczęściej sprowadza się to do kwestii przywództwa trenera, kapitanów, „pierwszego wśród równych” oraz zawodników wywodzących się z akademii. Jeśli chodzi o oczekiwanie przez zawodników większego uznania lub pieniędzy, jest to nieco bardziej skomplikowane. Ostatecznie organizacja ma swoje wartości oraz zrównoważony model ekonomiczno-sportowy, które musi brać pod uwagę, kiedy podejmuje trudne decyzje."

Fragmenty pochodzą z książki "Real Madryt. Taktyka sukcesu".

(fot. REBIS)