tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mourinho: krytycy Pogby zazdroszczą mu pieniędzy

W Anglii znowu zawrzało po słowach Jose Mourinho. Menedżer Manchesteru United stanął w obronie Paula Pogby. Stwierdził, że media i eksperci krytykują Francuza, bo... "zazdroszczą mu, że jest multimilionerem, a oni przeliczają każdego drobniaka, by przeżyć".
Paul Pogba (fot. Getty)

APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?

Pogba to w ostatnich dniach główny temat konferencji Mourinho. W poniedziałek, po meczu z Chelsea (0:1) szkoleniowiec United oznajmił, że Francuz "był najlepszym piłkarzem na boisku", chociaż zaliczył tylko 27 podań, z czego 74 procent było celnych. Dla porównania, N'Golo Kante posłał 70 podań z 84-procentową celnością.

Jose Mourinho (L) i Paul Pogba (fot. Getty) Portugalczyk stwierdził też, że niektórzy eksperci i dziennikarze krytykują Pogbę, "bo nigdy nie zarobią 10 procent tego, co on zarabia". W środę, przed meczem Ligi Europejskiej z Rostowem, znów jako argumentu użył pieniędzy. Oto zapis monologu "The Special One": – Świat traci swoje wartości, wszyscy to wiemy. Zawiść osiąga przerażający poziom, zwłaszcza wśród młodego pokolenia.

– To nie wina Paula, że zarabia 10 razy tyle, co świetni piłkarze przed laty. To nie jego wina, że niektórzy eksperci mają problemy w życiu i muszą liczyć każdego pensa, żeby przeżyć, a Paul jest multimilionerem. To nie jego wina.

– Uważam, że on zasługuje na szacunek, jego rodzina zasługuje na szacunek. (...) To dzieciak, który trafił do Manchesteru jako nastolatek, walczył o swoją karierę, nie bał się przenieść do innego kraju w poszukiwaniu lepszych warunków. Dzieciak, który doszedł na szczyt świata dzięki swojej pracy. Nikt nie dał mu nic za darmo.

– Dlatego jestem naprawdę zmartwiony poprzednią generacją piłkarzy, bo zawiść zaczyna przesłaniać wszystko. Jestem bardzo zadowolony z Paula. Klub też jest z niego bardzo zadowolony. Na szczęście on ma taką osobowość, że ma w d..., co kto o nim mówi.

W polemikę z Mourinho wdał się "The Independent". Jego dziennikarz Jack Pitt-Brooke trafnie zauważył, że jednym z najgłośniejszych krytyków Pogby jest Frank Lampard, o którym na pewno nie można powiedzieć, że ledwo wiąże koniec z końcem. Zresztą, większość ekspertów telewizyjnych w Anglii to piłkarze, którzy dopiero co zakończyli kariery i raczej dobrze im się wiedzie.

Ważniejsze jest jednak przesłanie, które niesie ze sobą wypowiedź "The Special One". "Jak to świadczy o wartościach wyznawanych przez Mourinho i Pogbę? Jaki przekaz wysłany jest do kibiców Manchesteru, spośród których wielu marzyłoby o zarabianiu nie 10, a jednego procenta pensji Pogby?" – słusznie pyta "Independent".

Dalej czytamy: "Mourinho dał do zrozumienia, że pieniądze powinny chronić przed krytyką, a ci, którzy je mają, nie muszą słuchać tych, którzy są od nich ubożsi. Nie do końca zgadza się to z tradycyjnymi wartościami wyznawanymi przez klub".

W rzeczywistości problem, jaki większość ekspertów ma z Pogbą, dobrze ujął chyba Andy Walker, były przeciętny napastnik, a dziś wzięty komentator piłkarskiej rzeczywistości na Wyspach.

Istnieje zagrożenie, że Pogba zamiast piłkarza stanie się marką. On nie jest ani defensywnym pomocnikiem, ani człowiekiem od strzelania goli. Nie wiem, gdzie powinien grać. On ma wielki talent, ale dzisiaj towarzyszy mu ten cały cyrk, własne emotikony, bandy reklamowe z jego twarzą... Powinien się skoncentrować i spróbować stać się piłkarzem jakim jest Kante – ocenił Walker.

N'Golo Kante (L) i Paul Pogba (fot. PAP/EPA) Jednocześnie "Independent" przyznaje rację Mourinho w kwestii wielkiej presji, jaka jest wywierana na Pogbę tylko dlatego, że klub zapłacił za niego rekordowe pieniądze.

Tymczasem prawda jest taka, że Francuz w tym sezonie wykonał najwięcej podań ze wszystkich piłkarzy United. Wygrał też najwięcej pojedynków i stworzył najwięcej okazji bramkowych. Co więcej, tylko jeden piłkarz w najlepszych ligach Europy posłał więcej tzw. podań prostopadłych (ang. through ball) – Leo Messi (obie statystyki za Squawka.com).

W 40 meczach tego sezonu (we wszystkich rozgrywkach) Pogba strzelił siedem goli i zaliczył pięć asyst. Nie są to liczby, które rzucają na kolana, ale też Francuz na pewno nie gra tak źle jak widzi to wielu fanów Premier League. Pamiętajmy, że to jego pierwszy sezon w Anglii. We Włoszech wszystko było inne: tempo, taktyka, poziom rywali, oczekiwania...

Mourinho ma więc rację broniąc swojego podopiecznego przed nadmierną krytyką. Szkoda tylko, że używa do tego tak nietrafionego i z natury złego argumentu.

Zobacz także Echa hitu w Anglii: Jose Mourinho nazwany Judaszem

podobne informacje

Liga dla bogaczy. Co nas czeka w Premier League?

Bale podjął decyzję. "Tego chce klub i on sam..."

Mściwy i waleczny. Mourinho zmierzy się z Realem

Mourinho nie rezygnuje z Bale'a. "Będę na niego czekał"