tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Jerzy Dudek: Leicester City jeszcze namiesza

– Często mieliśmy problem, by przestawić się z Ligi Mistrzów na Premier League. To jak zmienić dyscyplinę, przestać grać w piłkę i zacząć boksować – mówi Jerzy Dudek, były bramkarz między innymi Realu Madryt oraz Liverpool FC, z którym w 2005 wygrał Champions League.
Christian Fuchs i Wes Morgan (Mark Thompson/Getty Images)

APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?

Mateusz Karoń, SPORT.TVP.PL: – W ćwierćfinałach Ligi Mistrzów zobaczymy przynajmniej dwa spotkania godne finału. Nie za wcześnie?
Jerzy Dudek:
– Trochę szkoda, mecze Bayern Monachium – Real Madryt i FC Barcelona – Juventus mogłyby zadecydować o tym, kto jest najlepszy w Europie. Jeśli chodzi o zespoły klasy Atletico Madryt, Borussii Dortmund czy Leicesteru City, ich szanse na awans do finału znacznie wzrosły. Takie uroki losowania.

– Która z tych dwóch par wygląda ciekawiej?
– Bayern – Real. Historia meczów tych drużyn jest bardzo ciekawa, obie są bardzo silne, a dodatkowym smaczkiem będzie powrót Carlo Ancelottiego na Santiago Bernabeu. Zresztą, wygrywał z Realem Ligę Mistrzów. Bayern ściągnął go właśnie po to, by wprowadził Niemców na najwyższy szczyt.

– Myśli pan, że to odpowiedni moment?
– Co roku próbują i co roku brakuje jakiegoś detalu. Tym szczegółem ma być właśnie Włoch, który dał więcej swobody zawodnikom. Pep Guardiola to zamordysta i część źle czuła się pod jego wodzą. Jeśli Ancelotti nie wygra Champions League z Bayernem, to kto?

– Czyli lepszy luz niż "wojsko"?
– Trzeba znaleźć złoty środek, mieszankę Rafaela Beniteza oraz Jose Mourinho. Hiszpan zawsze przywiązywał dużą wagę do taktyki. Na początku byliśmy zaskoczeni intensywnością pracy, a to przyniosło efekty. Nimi nas przekonywał. Natomiast "Mou" miał z piłkarzami świetny kontakt i doskonale wyznaczał granice. Dyscyplina jest bardzo ważna, kiedy w szatni masz ludzi niezależnych finansowo. On potrafił być naprawdę surowy.

– Na przykład?
– Nie wolno było spóźnić się na zbiórkę. Za innych trenerów zdarzało się, że zawodnik zadzwonił do kierownika i prosił, by zaczekać, bo stoi w korku. Mourinho powiedział jasno: trzymamy się planu. Kiedyś Sergio Ramos zaliczył delikatne spóźnienie, ale Portugalczyk nie chciał na niego czekać. "Niech przyjedzie na lotnisko" – uznał wtedy. Kara pieniężna też nie była mała. Podobna sytuacja przytrafiła się jeszcze Karimowi Benzemie.

– Szkoleniowiec nie przesadzał?
– Nie, wszystko funkcjonowało perfekcyjnie. Relacja piłkarz - trener wyglądała wzorowo. Hiszpanie mają lekkie podejście we krwi, ale tu musieli się podporządkować.

Jerzy Dudek podczas fianłu Ligi Mistrzów w 2005 (Ben Radford/Getty Images) – Wracając do Ligi Mistrzów, najbardziej ekscytujące może okazać się starcie AS Monaco i BVB.
– Niekoniecznie. W Portugalii Borussia nie zagrała zbyt widowiskowo, a Monaco też na pewno wyciągnęło wnioski. Każdy wie, że ofensywne nastawienie w Lidze Mistrzów to zbyt duże ryzyko. Zero z tyłu jest kluczem do awansu.

– Leicester City trafiło dobrze?
– Grają bez presji, bo już dawno powinno ich tam nie być. Zwolnienie Claudio Ranieriego było odważnym ruchem i się opłaciło. Na ćwierćfinale nie zakończą tej przygody. Mogą jeszcze namieszać.

– Irytuje pana nazywanie ich "kopciuszkami"? Przychody Lisów za poprzedni sezon w Premier League wyniósł przeszło 90 milionów funtów.
– Czasami same prawa do transmisji zapewniają angielskim klubom ponad połowę budżetu. Jak widać, im pieniądze niczego nie dały, ponieważ na krajowym podwórku muszą walczyć o utrzymanie. Pogodzenie Ligi Mistrzów i Premier League bywa trudne, zwłaszcza gdy dysponuje się taką kadrą. W Anglii mecze są bardzo siłowe, nie ma łatwych pojedynków.

– Tylko jedna drużyna stamtąd w ćwierćfinale LM to wstyd?
– Mają ten problem od kilku lat, na końcowym etapie tych rozgrywek brakuje potentatów jak Arsenal, Chelsea, Liverpool FC, Manchester City czy Manchester United. Podobny kryzys przeżywała kiedyś liga włoska. Tylko Hiszpanie prezentują się stabilnie.

– Wam też trudno było wrócić do Premier League po pucharach i odwrotnie?
– Tak. Zauważyłem, że najgorzej wychodziło to zawodnikom spoza Anglii. W lidze mieliśmy przeciwników przygotowanych doskonale pod względem fizycznym. Oni skupiali się na przepychankach. bo piłkarsko wyglądali gorzej. To dziwne uczucie: raz jedziesz do Bayeru Leverkusen, a zaraz potem do Boltonu. Z piłki musisz szybko przeprogramować głowę na boks. Indywidualiści, lubiący futbol techniczny odczuwają ten ból najmocniej.

Rozmawiał Mateusz Karoń

Kto wygra Ligę Mistrzów?
Kto wygra Ligę Mistrzów?
  • 1.9%Borussia Dortmund
  • 2.0%Atletico Madryt
  • 45.0%Bayern Monachium
  • 16.8%Real Madryt
  • 20.4%FC Barcelona
  • 6.3%Juventus Turyn
  • 3.1%AS Monaco
  • 4.5%Leicester City

podobne informacje

Najlepsi bramkarze kadry w XXI wieku. Kto jest numerem jeden?

Wyznanie rywala Dudka. "Depresja odebrała mi smak życia"

Liga Mistrzów: transmisja meczu PSG – Bayern w TVP 1 od godziny 20.20

Dudek: jeśli Lewandowski chce wygrać Ligę Mistrzów, musi przejść do Realu