tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Ukraina
Polska
17
:
26
Szczegóły
Data
18.03.2017, 18:00
Rozgrywki
Friendlies, 2017
Zwiń

Pewna wygrana reprezentacji szczypiornistek

Reprezentacja Polski pokonała Ukrainą 26:17 (11:8) w swoim drugim meczu rozgrywanego w Gdańsku towarzyskiego turnieju piłkarek ręcznych. We wcześniejszym sobotnim spotkaniu Białoruś zwyciężyła Słowację 27:22 (16:9).
Kinga Achruk (fot. PAP)

Polki wystąpiły co prawda bez kontuzjowanej w przegranym 23:24 piątkowym spotkaniu z Białorusią Moniki Kobylińskiej, ale nie miały problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa nad Ukrainą.

W 12. minucie po kontrze zakończonej przez Katarzynę Janiszewską gospodynie wygrywały 6:3, ale kolejną bramkę zdobyły dopiero po 10 minutach. W tym okresie zbyt skuteczne nie były również przyjezdne, które miały problemy ze sforsowaniem bardzo aktywnej obrony rywalek i w 22. minucie biało-czerwone prowadziły 7:4.

Joanna Szarawaga (fot. PAP/Adam Warżawa) Na przerwę Polki zeszły przy stanie 11:8, ale w 38. minucie po rzucie najskuteczniejszej w ich szeregach Kingi Achruk wygrywały już 18:11, a sześć minut później po akcji Dagmary Nocuń 22:13.

W końcówce trener Leszek Krowicki dał pograć wszystkim swoim zawodniczkom. Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe, jednak w ostatnich minutach rzutów karnych nie wykorzystały Emilia Galińska i Aleksandra Rosiak. W kończącym gdański turniej meczu Polki zmierzą się w niedzielę o godzinie 14 ze Słowacją, która także pokonała Ukrainę, ale 28:25.

Polska - Ukraina 26:17 (11:8)
Polska:
Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik – Kinga Achruk 6, Joanna Szarawaga 4, Kinga Grzyb 4, Katarzyna Janiszewska 3, Monika Michałów 2, Magda Balsam 2, Dagmara Nocuń 1, Hanna Sądej 1, Sylwia Lisewska 1, Emilia Galińska 1, Romana Roszak 1, Marta Gęga, Aleksandra Rosiak, Joanna Kozłowska.
Najwięcej bramek dla Ukrainy zdobyły: Olga Lajuk 6 oraz Iryna Glibko i Wiktoria Borszczenko – po 3

Powiedzieli po meczu:

Leszek Krowicki (trener reprezentacji Polski):
Wygraliśmy mecz jako reprezentacja Polski i to na pewno jest powód do satysfakcji. Nie popadamy jednak w euforię, tak jak nie popadliśmy w samozachwyt po wcześniejszych udanych występach. Trzeba do wszystkiego podchodzić rozsądnie, zarówno po zwycięstwach, jak i porażkach. Cały czas się uczymy i pewne elementy wyszły nam w spotkaniu z Ukrainą dobrze, ale nie graliśmy wszystkiego w sposób perfekcyjny. Dziewczyny pokazały jednak, że mają niesamowitą ochotę do walki i nie zamierzają odpuszczać, a walka w obronie to podstawa sukcesów w piłce ręcznej. Z takiej postawy byłem niesłychanie zadowolony. Udało nam się również sprawdzić kilka wariantów w ataku, bo akurat w ofensywie, po kontuzji Moniki Kobylińskiej, mamy pewne problemy. Szanse zaprezentowania się znowu dostały młode zawodniczki i swoją grą potwierdziły, że dokonaliśmy właściwego wyboru powołując je na zgrupowanie do Gdańska i na ten turniej

Kinga Grzyb (skrzydłowa reprezentacji Polski): Był to zdecydowanie lepszy mecz w naszym wykonaniu niż spotkanie z Białorusią. Zwłaszcza w obronie wypadłyśmy znacznie korzystniej. Uczymy się również na błędach, bo jesteśmy w trakcie budowania nowego zespołu i każda wygrana na pewno cieszy. Ważne jest, aby młode dziewczyny, które pojawiły się w reprezentacji, dobrze się w niej czuły. Tworzymy kolektyw nie tyko na boisku, ale staramy się być jednością w każdej sytuacji, także na treningu czy chociażby w hotelu. Takie zrozumienia i odpowiednia atmosfera przekładają się później na dobre zagrania w trakcie meczów.

Joanna Szarawaga (obrotowa reprezentacji Polski): Jesteśmy bardzo zadowolone po tym zwycięstwie. Do meczu z Ukrainą przystąpiłyśmy z mocnym postanowieniem wyeliminowania licznych błędów, które przytrafiły nam się w piątkowym spotkaniu z Białorusią. Od początku byłyśmy bardzo skoncentrowane i twardo walczyłyśmy w obronie. O ile w pierwszym meczu pomogły nam bramkarki, o tyle teraz my pomogłyśmy naszym bramkarkom, bo dzięki dobrej postawie w obronie na pewno miały one dzisiaj ułatwione zadanie. Podczas tego turnieju trener Krowicki ma do dyspozycji trzy obrotowe. Pierwsze spotkanie z trybun obejrzała Hanna Sądej, w konfrontacji z Ukrainą nie zagrała Joanna Drabik, zatem spodziewam się, że w niedzielę to ja będę odpoczywać. Nasz szkoleniowiec chce sprawdzić każdą z nas i daje nam spędzić na parkiecie zbliżoną porcję minut.

podobne informacje

Krowicki będzie pracował tylko z reprezentacją

Wygrana Polek na zakończenie turnieju w Gdańsku

Kadra szczypiornistek wraca do gry

Przełomowe zmiany: 2016 rok w piłce ręcznej