tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Romoeren prowadził po alkoholu. Może trafić do więzienia

Bjoern Einar Romoeren, jeden z najlepszych norweskich skoczków ostatnich lat, może trafić do więzienia. Wszystko przez jazdę pod wpływem alkoholu na niedzielne zawody Raw Air w Vikersund, które wygrał Kamil Stoch. Podczas rutynowej kontroli policji alkomat wykazał 0,6 promila.
Bjoern Einar Romoeren (fot. Getty Images)

APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?

Romoeren zakończył karierę w 2014 roku, ale nie odszedł od skoków narciarskich i został dyrektorem do spraw marketingu w rodzimym związku. W niedzielę jechał do Vikersund, by wypełnić należne obowiązki, jednak na zawody nie przyjechał sam, a w asyście… policji.

Po drodze były skoczek został zatrzymany do rutynowej kontroli. Zbadano go alkomatem, który wykazał 0,6 promila alkoholu we krwi, przy dopuszczalnej normie 0,2. – W sobotę trochę świętowaliśmy. Rano niestety źle oceniłem swoją zdolność do jazdy. Po badaniu byłem najpierw bardzo zaskoczony, a później rozczarowany – przyznał na łamach norweskiego "Verdens Gang".

Noriaki Kasai: czuję się młodo i... nigdy się nie poddaję Romoerenowi od razu zabrano prawo jazdy, ale wygląda na to, że to nie koniec kłopotów, bo sprawa może trafić na drogę sądową. Norweg może zostać ukarany grzywną, a w najgorszym wypadku nawet trafić do więzienia.

To żenujące. Tak się dzieje, gdy podejmuje się złe decyzje. Popełniłem ogromny błąd. Poinformowałem już dyrektora sportowego federacji, Claesa Bredego Braathena. Mam nadzieję, że zachowam pracę w związku. Chcę opowiedzieć o moim błędzie, aby inni tego uniknęli. Lepiej jest się przyznać, że to ja, by uciąć wszelkie spekulacje – przyznał Romoeren.

Związek początkowo nie chciał zabierać stanowiska w tej sprawie, ale ostatecznie Braathen udzielił krótkiego wywiadu "Verdens Gang". – Bjoern Einar to prawdziwy facet. Ludzie tacy jak on robią różne rzeczy i ponoszą za nie konsekwencje – mówił. Dyrektor sportowy norweskiego związku w 1989 roku sam był ofiarą wypadku, w którym był pasażerem, a kierowca prowadził pod wpływem alkoholu. – Każdy, kto zna moją historię wie, że ludzie powinni dostawać drugą szansę, by móc naprawić swoje błędy.

Do zajścia odniósł się także prezydent norweskiej federacji, Erik Roeste.O wszystkim mnie poinformowano i jest mi bardzo przykro. Nic więcej nie mogę powiedzieć i z nikim jeszcze nie rozmawiałem o tej sprawiewyznał.

***

Bjoern Einar Romoren to brązowy medalista olimpijski w drużynie z Turynu, a także dwukrotny drużynowy mistrz świata w lotach. W sezonie 2003/04 zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Od 2005 do 2011 roku był rekordzistą świata w długości skoku – 239 metrów.

Kot i Żyła: Kraft czuje na plecach oddech Kamila
Dawid Kubacki: lepiej późno niż wcale
Kamil Stoch: dzielę się radością. Nie widać?