tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Policja przerwała bankiet biathlonistów. "Ktoś świetnie się bawił"

Uroczysty bankiet zorganizowany w hotelu w Holmenkollen z okazji zakończenia sezonu biathlonowego Pucharu Świata, którego ostatnie zawody odbyły się w niedzielę, został przerwany przez policję.
Martin Fourcade (fot. PAP/EPA)

W niedzielę wieczorem w hotelu Holmenkollen Park Hotell, zlokalizowanym tuż obok słynnej skoczni, odbywał się bankiet z udziałem zawodników i działaczy, wydany przez międzynarodową federacją biathlonu (IBU). Uczestniczyło w nim ponad 400 osób.

O północy przyjechała policja i straż pożarna z powodu włączonego alarmu przeciwpożarowego.

Laura Dahlmeier (fot. PAP/EPA) Towarzystwo było tak rozbawione, że wręcz ucieszyło się na widok policji. Na sali bankietowej odbywały się tańce, a w recepcji stał tłum roześmianych ludzi śpiewających chórem próbując przekrzyczeć wyjący alarm. Z nikim nie można było się porozumieć, więc zdecydowaliśmy o przymusowym zakończeniu tej imprezy, pomimo że miała charakter zamknięty – opisali funkcjonariusze policji w rozmowie z telewizją NRK.

Po oględzinach miejsca stwierdzono, że wszystkie alarmy przeciwpożarowe w hotelu zostały uruchomione. Prawdopodobnie przez tę samą osobę, która naciskała guziki alarmu na wszystkich piętrach. Wyraźnie ktoś sądził, że się świetnie bawi. Sprawcy nie znaleziono – skomentowała rzeczniczka organizatorów Emilie Nordskar.

Hotel odmówił komentarza powołując się na prywatność gości.

podobne informacje

PŚ w biathlonie: Polki piąte w sztafecie

PŚ w biathlonie: trzeci z rzędu triumf Fourcade'a

PŚ w biathlonie: Nowakowska szósta, Kuzmina znów najlepsza

PŚ w biathlonie: Norwegowie najlepsi w sztafecie, Polacy zdublowani