tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bunt Owieczkina. "I tak zagram na igrzyskach"

Decyzja władz NHL o tym, że nie wstrzyma rozgrywek na czas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu, spotkała się z wielką krytyką na całym świecie. Jednym z najważniejszych głosów w dyskusji mogą być słowa ikony ligi Aleksandra Owieczkina, który stwierdził, że niezależnie od decyzji włodarzy, zagra na najważniejszej imprezie czterolecia.
Aleksander Owieczkin (fot. Getty Images)

APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?

Przypomnijmy, że wczoraj władze NHL ogłosiły, że nie doszły do porozumienia z MKOl i IIHF, co oznacza, że potrzebni w swoich klubach najlepsi hokeiści świata nie pojawią się na taflach w Korei Południowej.

Na te wieści zareagował Owieczkin, który już od bardzo dawna zapowiadał, że zrobi wszystko, by zagrać w Pjongaczangu. Napastnik Capitals słynie z tego, że zawsze chętnie reprezentował barwy Rosji. 31-latkowi kilkukrotnie zdarzyło się dołączać do reprezentacji zaraz po zakończeniu wyczerpującego sezonu w NHL.

Nie zmieniłem swojego zdania i nie zmienię. Reprezentowanie mojego kraju jest dla mnie bardzo ważne. Uczestnictwo w igrzyskach olimpijskich to największy zaszczyt, jaki może spotkać sportowca. Jeżeli ktoś mówi, że nie mogę tam jechać, to mam to gdzieś, jadę i tak – poinformował Owieczkin.

Gary Bettman (fot. Getty Images) Ostateczna decyzja będzie należała jednak do włodarzy Washington Capitals. Swoje zdanie w sprawie zdążył już wyrazić ich właściciel Ted Leonsins.

Każdy właściciel chce mieć ze swoimi zawodnikami dobre relacje. Zwłaszcza z takimi jak Alex, który jest twarzą organizacji i wiele dla nas znaczy. Ma moje wielkie wsparcie i jeżeli bedzie chciał jechać do Korei, to oczywiście może to zrobić – skomentował Leonsis.

Podobne deklaracje jak Owieczkin zdążyli wyrazić też inni bardzo znani zawodnicy tacy jak Erik Karlsson, czy Carey Price. Sporym problemem może być postawa komisarza ligi Gary'ego Bettmana. Amerykańskie media donoszą, że najważniejsza osoba w NHL rozważa wprowadzenie odgórnego zakazu i pod groźbą surowych kar zakaże klubom puszczania swoich zawodników na igrzyska.

Powtarzam jeszcze raz, na pewno będę w Korei. Mam nadzieje, że władze NHL jedynie blefują, by wypracować lepsze dla siebie porozumienie. Wciąż nie został ogłoszony nawet wstępny terminarz na następny sezon. Ciągle jest czas, by wszystko zakończyć polubownie – podsumował Owieczkin.

Zobacz także Echa decyzji NHL. "To grabież zawodników" Pjongczang: organizatorzy liczą na przyjazd hokeistów NHL