tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wolny w kadrze A. "Rok temu zabrakło czasu na trening"

Mistrz świata juniorów z 2014 roku ponownie otrzymał kredyt zaufania od Stefana Horngachera. Jakub Wolny znalazł się w kadrze A na sezon 2017/18, choć w poprzednim sezonie nie zdobył punktów Pucharu Świata. – W stu procentach wierzę w swoje możliwości – ocenił.
Jakub Wolny (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

APLIKACJA TVP SPORT – POBIERZ

Złote medale mistrzostw świata juniorów w Val di Fiemme (indywidualny i drużynowe) pozostają największymi osiągnięciami w karierze Wolnego. Dobrze zapowiadającą się karierę przerwało zerwanie więzadeł w kolanie po upadku podczas kwalifikacji do zawodów Letniej Grand Prix w Klingenthal we wrześniu 2014. Uraz sprawił, że stracił kolejny sezon. W cyklu 2015/16 wywalczył pięć punktów Pucharu Świata. Do dziś to jego cały dorobek w tym zmaganiach. Nie powiększył go minionej zimy – startował jedynie podczas weekendu w Wiśle. Raz odpadł w kwalifikacjach, a w niedzielnych zawodach był 48.

Mateusz Leleń, SPORT.TVP.PL: – Muszę zacząć od pytania o zdrowie. Od kontuzji minęło dwa i pół roku, ale trener Zbigniew Klimowski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" mówił, że wielokrotnie zgłaszał pan drobne problemy zdrowotne.
Jakub Wolny: – Odczuwałem ból, gdy wracałem do skoków po kontuzji. Początkowo bałem się oddać zbyt daleką próbę. Dziś jest już jednak dobrze. Nie odczuwam żadnego dyskomfortu, także jeśli chodzi o kwestie psychiczne.

Kiedy dowiedział się pan o powołaniu do kadry A na sezon 2017/18?
– W czasie trwania ostatniego weekendu Pucharu Świata w Planicy zadzwonił do mnie Grzesiek Sobczyk i powiedział, że trenerzy widzą mnie w kadrze. Dostałem zaproszenie na pierwszy obóz.

Pierwsza taka zima w historii polskich skoków – Przed rokiem także spędził pan lato z kadrą A. Zima przyniosła jednak starty niemal wyłącznie w Pucharze Kontynentalnym. Co poszło nie tak? – Dostałem powołanie i walczyłem o miejsce startowe ze Stefanem Hulą i Andrzejem Stękałą. Jeździłem praktycznie na wszystkie konkursy Letniego Grand Prix. Wtedy mi się to podobało. Występy cieszyły, ale z perspektywy sądzę, że zabrakło mi spokojnego treningu. Okazja była raz – podczas zgrupowania w Planicy. Tylko, że akurat wówczas miałem kłopoty z plecami i nie mogłem skakać. Potem znalazłem się w kadrze B, a zmiana trenera nie była dla mnie plusem.

– Praca z Robertem Mateją nie służyła?
– Nie chodzi o osobę szkoleniowca. Po prostu nowy trener oznacza nowe metody. Musiało minąć trochę czasu zanim się do nich przyzwyczaiłem. Dopiero końcówka sezonu była w moim wykonaniu lepsza.

– Zbyt luźna atmosfera w kadrze B – to jeden z zarzutów, który stawiano trenerowi Matei. Prawdziwy?
– Nie wiem. Nie chciałbym tego komentować.

– Pozostawał pan w kontakcie z Horngacherem?
– Mamy dobry kontakt, ale sezon toczył się szybko. Byłem skupiony na kolejnych zadań. Chciałem wykonać je jak najlepiej.

– Powołanie do kadry A to jasny sygnał, że Horngacher wciąż w pana wierzy.
– Bardzo mu za to dziękuję. Wierzę, że nie stało się to bezpodstawnie. Trenerzy widzą we mnie potencjał. Dam z siebie wszystko. W stu procentach wierzę w swoje możliwości.

Misja w Zurychu. Wisła w PŚ 2017/18 – możliwe warianty

podobne informacje

PK: triumf Aignera na zakończenie sezonu

PK w Zakopanem: druga wygrana Aignera

PK w Zakopanem: triumf Aignera

Kwalifikacje w Wiśle w TVP 1, TVP Sport i SPORT.TVP.PL