tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

NHL: czas na play-offy! Przedstawiamy pary Konferencji Wschodniej

Na ten moment czekali wszyscy kibice najlepszej hokejowej ligi świata. W NHL zaczyna się to co najlepsze: play-offy. W najciekawszej parze Konferencji Wschodniej zmierzą się broniący tytułu Pittsburgh Penguins z rewelacyjnymi w tym sezonie Columbus Blue Jackets. Transmisje rozgrywek w TVP Sport, naszej aplikacji i SPORT.TVP.PL.
(fot. Getty Images)

Montreal Canadiens (47-26-9, 103 punkty) – New York Rangers (48-28-6, 102 punkty)

Zawsze, gdy mierzą się zespoły z tzw. "Original Six", czyli grupy sześciu zespołów, które w NHL grają od początku, to emocje sięgają zenitu. Taki przypadek w tym roku będzie miał miejsce w pierwszej rundzie play-off Konferencji Wschodniej, gdzie Montreal Canadiens zmierzą się z New York Rangers. W sezonie regularnym wszystkie mecze wygrała ekipa z Quebecu. Jak będzie tym razem?

Montreal Canadiens: Zespół z Kanady wraca do play-offów po rocznej przerwie. Ich poprzednia przygoda zakończyła się jednym z wielu w ostatnich latach rozczarowaniem. Dla jednego z najpopularniejszych zespołów na świecie prawie 25 lat od zdobycia ostatniego Pucharu Stanleya to prawdziwa tragedia. Wspaniały początek sezonu sprawił, że kibice Habs liczyli, że to właśnie teraz powstała drużyna, która jest w stanie walczyć o najcenniejszej trofeum. Później było już nieco gorzej, ale i tak wystarczająco, by Canadiens zdobyli aż 103 punkty i zajęli czwarte miejsce w swojej konferencji. Amerykańscy i kanadyjscy eksperci zgodnie podkreślają, że choć podopieczni Claude’a Juliena nie należą do faworytów do końcowego triumfu, to nigdy nie można skreślać zespołu, w którego barwach grają tacy zawodnicy jak Carey Price, Shea Weber czy Max Pacioretty.

New York Rangers: To już trzeci rok z rzędu, gdy nowojorczycy kończą sezon z ponad 100-punktową zdobyczą. Jedną z największych słabości zespołu z Nowego Jorku jest przeciętna gra w obronie. W dodatku, w ostatnich meczach sezonu regularnego z powodu kontuzji nie grał czołowy defensor Ryan McDonagh. W tej sytuacji Wojownicy będą musieli liczyć – jak zresztą zwykle – na Henrika Lundqvista. Szwed przez lata uważany był za najlepszego bramkarza NHL, ten sezon ma jednak nieco słabszy. Kibice Rangers nie mają wątpliwości, że w play-offach "Król Henryk" znów wróci na swój najlepszy poziom. W ofensywie zaś najwięcej będzie zależało od trio Mats Zuccarello – J.T Miller – Derek Stepana, które zdobyło łącznie aż 170 punktów dla swojego zespołu.

Zawodnik na którego warto zwrócić uwagę: Carey Price

Jeden z najlepszych bramkarzy ligi wróci do Nowego Jorku po to, by wyrównać rachunki. Dwa lata temu, gdy Rangers mierzyli się z Canadiens w finale konferencji, Price podczas pierwszego spotkania został brutalnie sfaulowany przez Chrisa Kreidera, co spowodowało, że musiał przedwcześnie zakończyć play-offy. Jego zastępca Dustin Tokarski nie stanął na wysokości zadania i Canadiens musieli pożegnać się z marzeniami o Pucharze Stanleya.

Typ Patryka Rokickiego, eksperta TVP Sport: Przede wszystkim jest to pojedynek dwóch świetnych bramkarzy, czyli Henrika Lundqvista i Careya Price'a. Montreal z Pricem w składzie jest w stanie wznieść się na wyżyny, a Rangersi grają bardzo nierówno, więc myślę, że zwyciężą Kanadyjczycy. Canadiens – Rangers 4–2

Carey Price (fot. Getty Images)

Washington Capitals (55-19-8, 118 punktów) – Toronto Maple Leafs (40-27-15, 95 punktów)


Dla Toronto Maple Leafs sukces – bo tak nazwać można awans do PO’s – przyszedł nawet... rok szybciej niż się spodziewano. Napakowany talentami zespół z Kanady czeka jednak bardzo trudne zadanie, bo w pierwszej rundzie zmierzą się z najlepszym zespołem sezonu regularnego. Czy młodzież zdoła powalczyć z faworyzowaną ekipą z Waszyngtonu?

Washington Capitals: Prowadzeni przez wielką gwiazdę NHL Aleksandra Owieczkina Capitals po raz kolejny przemknęli przez sezon regularny jak burza. Aż 118 punktów sprawiło, że Stołeczni bez problemu zdobyli Presidents' Trophy, dla najlepszego zespołu sezonu regularnego. Ambicje sięgają jednak zdecydowanie wyżej. Owieczkin już od lat marzy o Pucharze Stanleya. W tym roku szansa wydaje się być niepowtarzalna...

Tak dobrze nie było od dawna. W formie są wszystkie formacje waszyngtończyków. Wspaniały sezon notuje bramkarz Braden Holtby, bardzo dobrze spisuje się formacja obronna na której czele stoi John Carlson, a ofensywa za sprawą duetu Owieczkin – Nicklas Backstrom gra jak z nut. Największy rywalem Capitals wydaje się być presja.

Toronto Maple Leafs: Będące w ciągłej przebudowie Klonowe Liście wreszcie zaczynają zbierać owoce stawiania na młodzież. Mitch Marner, William Nylander i przede wszystkim Auston Matthews, to gwarancja dobrych wyników na lata. Drugi występ hokeistów Maple Leafs w play-offach w ciągu ostatnich 17 lat to świetna okazja, by nabrać niezbędnego doświadczenia na kolejne sezony.

Cieszymy się, że możemy w tym roku spróbować sił z Capitals. To dla nas wspaniała szansa, ale także okazja do nauki. Nie oznacza to jednak, że wszyscy powinni nas skreślać. Mamy na tyle talentu, by powalczyć o awans do kolejnej rundy – powiedział trener Toronto Mike Babcock.

Zawodnik na którego warto zwrócić uwagę: Aleksandr Owieczkin

Wybór nie mógł być inny. Najlepszy snajper swojej generacji zmierzy się z wielkim talentem młodego pokolenia Austonem Matthewsem. Rosjanin musi pokazać, że stać go na poprowadzenie zespołu przynajmniej do finału rozgrywek o Puchar Stanleya, w innym wypadku w stolicy USA szykuję się spore "trzęsienie ziemi". Dla 31-latka może to być prawdziwe teraz, albo nigdy.

Typ Patryka Rokickiego, eksperta TVP Sport: Ekipa z Waszyngtonu po raz kolejny wygrała Presidents' Trophy. Wprawdzie w tamtym roku szybko odpadła z Pingwinami, jednak myślę, że tak doświadczony szkoleniowiec jak Barry Trotz wyciągnął wnioski i Stołeczni będą tym razem walczyli o najwyższe cele. Klonowe Liście to bardzo perspektywiczny zespół, jednak na ten moment, sam awans jest sporym sukcesem. Capitals – Maple Leafs 4:1

Aleksandr Owieczkin (fot. Getty Images)

Ottawa Senators (44-28-10, 98 punktów) – Boston Bruins (44-31-7, 95 punktów)


Choć obydwie drużyny do końca drżały o swój udział w play-offach, to ich rywalizacja zapowiada się pasjonująco. Co ciekawe, będzie to dopiero pierwsze ich starcie w PO’s – do tej pory zespoły mierzyły się wyłącznie w sezonie regularnym. Kto okaże się lepszy?

Ottawa Senators: Istniejąca od 1992 roku organizacja jeszcze nigdy nie odniosła końcowego zwycięstwa, choć do PO’s przystępuje po raz szesnasty w ostatnich dwudziestu latach. Do tej pory największym sukcesem było dojście do wielkiego finału, w którym Ottawa uległa Anaheim Mighty Ducks 1–4.

W tym roku, by pokonać rozpędzonych Bruins, będą musieli liczyć na swojego golkipera Craiga Andersona. W meczach z silniejszymi zespołami, które lepiej operują krążkiem, to właśnie 35-letni Amerykanin wielokrotnie ratował Senatorów z opresji. Zespół z Kanady nie posiada tyle umiejętności, co większość innych zespołów grających w play-offach, jednak swoje braki nadrabiają walecznością, dyscypliną i przede wszystkim doświadczeniem.

Boston Bruins: W pewnym momencie wydawało się, że hokeistów z Bostonu zabraknie w tym roku w decydującej walce, jednak kapitalna seria sześciu zwycięstw z rzędu sprawiła, że Niedźwiadki zajęły ostatecznie siódmą pozycję.

Podobnie jak Ottawa, Boston to bardzo doświadczony zespół. Posiadający najsilniejszy strzał na świecie obrońca Zdeno Chara, czy notujący fenomenalny sezon Brad Marchand z pewnością są w stanie poprowadzić zespół nawet do finałów Konferencji Wschodniej. Nie będzie to oczywiście możliwe bez 30-letniego bramkarza Tuuki Raska. Fin przeżywa prawdziwy renesans formy – sezon skończył w czołowej piątce w najmniejszej liczbie bramek traconych na mecz. Problemem może być jednak fatalny bilans w starciach z Senators. Bruins przegrali z nimi... wszystkie cztery mecze w sezonie regularnym.

Zawodnik na którego warto zwrócić uwagę: Erik Karlsson

Jeden z najlepszych obrońców na świecie musi wziąć ciężar gry na swoje barki, jeśli Senatorzy marzą o wyeliminowaniu Niedźwiadków. Problemem może być uraz, z którym Szwed zmaga się od kilkunastu dni. Trenerzy zapewniają, że 27-latek będzie gotowy na początek rywalizacji, lecz wciąż nie wiadomo, czy uraz nie okaże się na tyle groźny, by wykluczyć go z pierwszego spotkania.

Typ Patryka Rokickiego, eksperta TVP Sport: Zapowiada się bardzo wyrównana para. Obie ekipy do końca walczyły o miejsce w play-offach. Sam jestem ciekaw tego starcia. Ottawa wydaje się być świetnie prowadzona przez trenera Guy Bouchera, co może dać jej przewagę. Senators – Bruins 4:3

Kyle Turris, Erik Karlsson (fot. Getty Images)

Pittsburgh Penguins (50-21-11, 111 punktów) – Columbus Blue Jackets (50-24-8, 108 punktów)


Rewelacja sezonu zasadniczego z Columbus zmierzy się z obrońcą tytułu, czyli Pittsburgh Penguins. Amerykańskie media zapowiadają to starcie jako przedwczesny finał konferencji Wschodniej. Kto okaże się w nim lepszy?

Pittsburgh Penguins: Zwycięzca z tamtego sezonu wciąż ma się dobrze. Zmartwieniem dla kibiców mogą być jedynie kontuzje. Z gry do końca sezonu wypadł Kris Letang, a z urazami wciąż zmagają się Olli Maatta i Trevor Daley. Dziennikarze zajmujący się zespołem z Pittsburgha wyrażają wątpliwości, czy bez tych zawodników, Pingwiny są w stanie powtórzyć sukces z zeszłego roku.

Kontuzje dotknęły także ofensywę. Problemy z żebrami mają Jewgienij Małkin, czy Chris Kunitz, jednak prawdopodobnie będą oni gotowi do gry. Grający w pełnym składzie atak Penguins jest w stanie rozmontować każdą obronę w NHL...

Columbus Blue Jackets:

Istniejący od 2000 roku Blue Jackets nigdy nie miały aż tak udanego sezonu. Aż 108 punktów jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w historii Niebieskich Kurtek. Mało tego, hokeistom z Columbus nigdy nie udało się przejść pierwszej rundy play-offów.

W tym sezonie wielką siłą Columbus jest przede wszystkim bramkarz Siergiej Bobrowski. Rosjanin wpuścił najmniej goli na mecz w całej lidze i przez większość ekspertów – wraz z Holtbym – jest uznawany za najlepszego bramkarza w NHL. Pomóc Bobrowskiemu postarają się tacy zawodnicy jak: Cam Atkinson, Nick Foligno, czy Sam Gagner. Prawdziwa siła Kurtek tkwi jednak w zespołowości...

Zawodnik na którego warto zwrócić uwagę: Sidney Crosby

Crosby w swojej karierze zdobył już wszystko. Uważany za najlepszego zawodnika ligi Kanadyjczyk chce wygrać ją już po raz trzeci. Żeby tego dokonać musi wspiąć się na wyżyny możliwości – rywali do tytułu jest sporo, a jego koledzy sporo czasu spędzają w szpitalu.

Typ Patryka Rokickiego, eksperta TVP Sport: Columbus jest wielką niewiadomą tych play-offów. Do tej pory outsider w NHL, który w swojej siedemnastoletniej historii tylko dwa razy do nich awansował. Myślę, że doświadczenie Pittsburgha weźmie górę i zespół poradzi sobie z rywalem. Penguins - Blue Jackets 4–2

Mistrzem Konferencji Wschodniej zostanie zespół z pary...
Mistrzem Konferencji Wschodniej zostanie zespół z pary...
  • 15.9%Canadiens – Rangers
  • 32.3%Capitals – Maple Leafs
  • 4.1%Senators – Bruins
  • 47.7%Penguins – Blue Jackets

najpopularniejsze

Filmy dla dorosłych zamiast piłki? Nietypowy dylemat Kameruńczyka...

Maxwell, czyli największy kolekcjoner tytułów kończy karierę

Ruch spadł z Ekstraklasy. Sędziowski skandal w Gdyni

"PS": Gennaro Gattuso chciał trenować Jagiellonię

GP Łotwy: trzech Polaków na podium! Triumf Pawlickiego!