tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

BLK: CCC Polkowice brązowym medalistą

Koszykarki CCC Polkowice pokonały Artego Bydgoszcz 77:56 i dzięki trzeciej z rzędu wygranej zdobyły brązowy medal tegorocznych rozgrywek. Podopieczne trenera Tomasza Herkta po czterech z rzędu sezonach medalowych tym razem kończą rozgrywki na czwartym miejscu.
(fot. PAP)

(fot. PAP) Zdobywczyni 14 punktów w tym meczu, Weronika Gajda nie ukrywa, że ma mały niedosyt po braku awansu do finału, ale cieszy się, że udało się wywalczyć brąz.

Byłyśmy nastawione na walkę i zakończenie rywalizacji już dziś, w trzecim meczu. Chciałyśmy też uniknąć tego, co działo się wcześniej, a więc rozgrywania pięciu spotkań, bo wówczas stać może się wszystko. Byłyśmy bardzo skoncentrowane, by dobrze rozpocząć ten trzeci mecz i faktycznie tak było. Wszystko co chciałyśmy realizowałyśmy niemal w stu procentach w pierwszej połowie i na nasze szczęście bydgoszczanki nie zdążyły odrobić strat. Nie ukrywam, że osobiście mam trochę niedosytu, bo była duża szansa, żeby zagrać w finale. Powinęła nam się noga w czwartej kwarcie półfinału, ale na pocieszenie mamy brąz i jesteśmy zadowolone – powiedziała koszykarka CCC Polkowice.

Zmęczona i nieco smutna była kapitan bydgoskiego zespołu Martyna Koc.

Ekscytacja dotycząca wejścia do najlepszej czwórki była od razu po wygranym boju z Toruniem, a potem cele stawiałyśmy sobie coraz wyższe. Wygranie rywalizacji z Wisłą było tak bliskie, że tym bardziej zaostrzyło to apetyt na ten brązowy medal. Dziś jednak nie było szans wygrać z Polkowicami i przedłużyć rywalizację. CCC pokazało dziś klasę, w każdym elemencie były lepsze od nas. Rzadko zdarza się, żeby drużyna miała aż tak dużą skuteczność w meczu wyjazdowym, więc należał im się ten medal. Nie postrzegamy jednak tego sezonu jako porażki, tym bardziej, że miałyśmy przez jego większość pod górkę, zaczynając od mojej kontuzji, przez inne drobne urazy, które też nie pozwalały innym dziewczynom być w rytmie meczowym – powiedziała koszykarka Artego.