tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Joshua jak Mayweather? "Musi zostać gwiazdą w USA"

Anthony Joshua (19-0, 19 KO) już niedługo może zarobić za walkę nawet 50 milionów funtów – przewiduje promujący pięściarza Eddie Hearn. Choć wciąż nie wiadomo kiedy, gdzie i z kim pojawi się znów w ringu mistrz świata federacji WBA i IBF w kategorii ciężkiej, to kolejnym wyzwaniem ma być podbój Ameryki. – Chcemy, by został globalnym ambasadorem boksu na miarę Floyda Mayweathera – przyznał promotor.
Anthony Joshua (z prawej) i Władimir Kliczko (fot. Getty)

ZMIANA WARTY. JOSHUA GODNYM NASTĘPCĄ TRONU

29 kwietnia Joshua na wypełnionym po brzegi Wembley spotkał się z Władimirem Kliczką (64-5, 53 KO). Po dramatycznym i pełnym zwrotów akcji pojedynku, w którym obaj lądowali na deskach, ostatecznie Brytyjczyk wygrał przez nokaut w 11. rundzie. Walka osiągnęła rekordowe przychody w Pay-Per-View – w Wielkiej Brytanii pakiet wykupiło ponad 1,5 miliona użytkowników. Według nieoficjalnych szacunków każdy z pięściarzy zainkasuje przynajmniej 15 milionów funtów.

Anthony Joshua (L) i Eddie Hearn (fot. Getty) To dopiero początek. Gdyby Joshua walczył w systemie Pay-Per-View w USA i został tam gwiazdą, to mógłby zarobić za walkę nawet 50 milionów funtów – ocenił promotor. Rekordowe zarobki za jeden pojedynek to ponad 200 milionów funtów, które Floyd Mayweather zarobił za starcie z Mannym Pacquiao.

On był globalną gwiazdą, ale największe zainteresowanie budził w Ameryce i to przekładało się na sprzedaż PPV. My karierę Joshuy planujemy inaczej. Już teraz jest ambasadorem wielkich firm, dzięki czemu może podbijać nowe rynki na całym świecie. To właśnie jest naszym celem na najbliższe miesiące – dodał Hearn.

Sam pięściarz tuż po zakończeniu pojedynku z Kliczką zadeklarował, że chętnie wystąpi przed amerykańską publicznością. Jak się okazuje, prawdopodobne są także inne, bardziej orientalne kierunki...

Chciałbym go zobaczyć w Madison Square Garden, ale to zależy od ofert. Jeśli miałby spotkać się z Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO), to taka walka w Ameryce mogłaby się odbyć tylko w systemie PPV. Myślimy też o Chinach. Właśnie podpisaliśmy z nimi dużą umowę na pokazywanie snookera. Potencjał tego rynku jest ogromny – przyznał szef firmy Matchroom.

Deontay Wilder (L) i Artur Szpilka (fot. Getty) Mistrz świata federacji WBC jest prowadzony w zupełnie inny sposób. Do tej pory walczy tylko na otwartej antenie. Ani razu nie został gwiazdą gali, która byłaby pokazywana w PPV. Marketingowy potencjał Joshuy jest z pewnością dużo większy, dlatego bardziej prawdopodobne wydaje się zorganizowanie unifikacyjnego pojedynku jednak w Anglii.

Zamierzam wyczyścić kategorię ciężką nazwisko po nazwisku. Chcę walk o inne pasy, ale przede wszystkim chcę pojedynków, które będą elektryzować kibiców – przyznał 27-latek.

W najbliższych tygodniach czeka go jednak brutalne zderzenie z rzeczywistością. Federacja IBF nakaże rozpoczęcie negocjacji w sprawie walki Joshuy z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO), najwyżej notowanym pretendentem. Jeśli Brytyjczyk zamiast tego wybierze rewanżowe starcie z Kliczką, to starci jeden z dwóch tytułów.

Według promotora najbardziej prawdopodobny plan na najbliższe dwa pojedynki to właśnie rewanż z Ukraińcem jesienią 2017 roku i walka z Tysonem Fury (25-0, 18 KO) w okolicach kwietnia 2018 roku. Kliczko prawo do drugiego spotkania z Joshuą zastrzegł sobie w kontrakcie, jednak wciąż nie zadeklarował, czy zamierza z niego skorzystać.

FURY KONTRA JOSHUA? "WYGRAM JEDNĄ RĘKĄ"

podobne informacje

Joshua vs. Kliczko w listopadzie? "Potwierdzenie wkrótce"

Miał na deskach Joshuę. Nowy król nokautu podbija Anglię

"Kliczko jest rozdarty". Co z rewanżem z Joshuą?

Przebiją Joshuę? Anglia żyje kolejną "walką roku"