tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

LE: "Dwa potwory" w finale. Zawód w Lyonie i Vigo

– W ostatnich minutach półfinału z Olympique Lyon wszystko poszło nie tak, ale udało się, jesteśmy w finale. A finały gra się po to, by wygrywać – powiedział trener Ajaksu Amsterdam, Peter Bosz. W Sztokholmie jego zawodnicy zmierzą się z Manchesterem United. – To będzie wielki mecz – zapowiada Jose Mourinho.
Andre Onana (L) i Davy Klaassen (fot. PAP/EPA)

W czwartek Ajax przegrał z Lyonem 1:3, ale awansował dzięki wygranej 4:1 w pierwszym meczu. Natomiast Manchester Utd zremisował 1:1 z Celtą Vigo, a w dwumeczu zwyciężył 2:1.

Peter Bosz (fot. PAP/EPA) "Było tak blisko..."

Nie zabrakło nam wiele. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni pod bramką rywali. Dwumecz mógł potoczyć się inaczej, gdybym był w stanie zagrać od początku w Amsterdamie. Może byłoby lepiej, może gorze. Przede wszystkim, jesteśmy rozczarowani tym jak ułożył się pierwszy mecz. W rewanżu daliśmy z siebie wszystko – powiedział Alexandre Lacazette, który w czwartek strzelił dwa gole.

To dla nas olbrzymie rozczarowanie. Wierzyliśmy do końca i było tak blisko... – nie mógł przeboleć odpadnięcia trener OL Bruno Genesio. Były piłkarz Lyonu, słynny Juninho Pernambucano napisał na Twitterze: "Mimo wszystko, wielkie brawa dla was chłopcy. Wrócicie silniejsi".

Szczęścia nie krył trener Ajaksu. – W końcówce serce waliło mi jak oszalałe. Niepotrzebnie sami utrudniliśmy sobie zadanie tracąc dwa gole w końcówce pierwszej połowy. W przerwie powiedziałem do piłkarzy, żeby nie panikowali, ale druga połowa należała do Lyonu. Mimo wszystko, uważam, że na przestrzeni dwóch meczów byliśmy lepszym zespołem – analizował Peter Bosz.

Cieszę się, że naszym finałowym rywalem będzie Manchester. To wielki rywal. Teraz okaże się, czy naprawdę potrafimy przejść do historii. Miło jest grać w finale, ale chodzi o to, by go wygrać – dodał szkoleniowiec zespołu, który fazę pucharową LE zaczął od wyeliminowania Legii Warszawa w 1/16 finału.

Zmierzą się dwa potwory. Historia obu klubów jest wspaniała. Finały to zawsze dobra zabawa, a Liga Europejska to wielkie rozgrywki. Chcemy wygrać, by w przyszłym sezonie być w Lidze Mistrzów. (...) Ajax przed finałem będzie miał 12 dni przerwy, a my z grupą 15-16 zawodników musimy jeszcze rozegrać trzy mecze w Premier League – przypomniał Portugalczyk, który z Ajaksem mierzył się dotychczas sześciokrotnie i sześć razy wygrywał. – To nie ma znaczenia, byłem wtedy trenerem Realu – zapewnił.

Eduardo Berizzo (L) i Iago Aspas (fot. PAP/EPA) Celta pokonała przepaść

Cierpieliśmy do końca. Piłkarze Celty przybyli jako bohaterowie małego klubu z małego miasta. Nie mieli nic do stracenia i walczyli dzielnie. Nie zagraliśmy wielkiego meczu, ale walczyliśmy do ostatniej sekundy. Powinniśmy "zabić dwumecz" w pierwszym meczu, gdy byliśmy wyraźnie lepsi, ale my nigdy tego nie potrafimy – narzekał Mourinho.

Z odpadnięciem nie mógł się pogodzić trener Celty, Eduardo Berizzo. – Wielka szkoda, że nie awansowaliśmy do finału, bo w rewanżu wyraźnie dominowaliśmy. Zagraliśmy dokładnie tak, jak chcieliśmy. Niestety, United miało tylko jedną szansę i zamieniło ją na gola – analizował Argentyńczyk.

Należy spojrzeć na oba mecze. My zagraliśmy w Manchesterze dużo lepiej, niż oni w Vigo. Dlatego uważam, że to nam należał się awans. Oba kluby dzieli przepaść, a my zdołaliśmy ją pokonać. Jestem dumny z moich piłkarzy – podsumował.

Finał 24 maja w Sztokholmie. Manchester będzie musiał sobie w nim radzić bez Erica Bailly'ego, który w czwartek zobaczył czerwoną kartkę.

podobne informacje

LE: optymizm w Białymstoku. "Wszystko zależy od nas"

Liga Europejska: wylosowano rywali Jagiellonii i Lecha!

Wiemy, z kim mogą zagrać Legia, Lech i Jagiellonia

Dziś losowanie pucharów. Kto na drodze Polaków?