tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bukowiecki: zrobiono sensację z zamkniętego piwa

Konrad Bukowiecki był pierwszym gościem magazynu Macieja Kurzajewskiego "W Biegu". Halowy mistrz Europy z Belgradu odpowiedział na wiele trudnych pytań. Odniósł się m.in. do wydarzeń, które miały miejsce na zgrupowaniu w Chula Vista.
W biegu: Konrad Bukowiecki w ogniu pytań Macieja Kurzajewskiego
Konrad Bukowiecki fot. Getty/SPORT.TVP.PL

Bukowiecki do dziecka interesował się sportem. Trenował sporty walki, siatkówkę i koszykówkę. Najlepiej radził sobie jednak w pływaniu. Co wydarzyło się, że ostatecznie wybrał pchnięcie kulą?

– Nie mam postury pływaka. Za bardzo lubię jeść i musiałem znaleźć dyscyplinę, w której nie będę musiał się ograniczać – żartował Bukowiecki. – Na tydzień przed mistrzostwami Polski w pływaniu zachorowałem i to mnie zdemotywowało. Wtedy poszedłem trenować do taty pchnięcie kulą – dodał już całkiem serio.

Konrad Bukowiecki o rekordzie: to nie była szybka próba, są rezerwy 20-latek w marcu został niespodziewanie halowym mistrzem Europy w Belgradzie. Zawodnik PKS Gwardii Szczytno zwyciężył w zawodach z rezultatem 21,97 m. Tym samym pobił rekord Polski, który wcześniej należał do Tomasza Majewskiego.

– Rekord Polski był moim celem, ale nie spodziewałem się, że nastąpi to tak szybko. Dla mnie to nadal kosmiczny wynik i wielkie zaskoczenie. To też troszeczkę problem, bo muszę ten rezultat gonić. Kiedy jadę na zawody i pchnę 20,5 metra, to będzie słabo... Wszyscy myślą, że muszę pchać jeszcze dalej, a to wcale nie jest takie łatwe – przyznał Bukowiecki.

Lekkoatlety mogło jednak zabraknąć na tej imprezie. W organizmie kulomiota wykryto higenaminę podczas mistrzostw świata juniorów w Bydgoszczy. Ostatecznie ukarano go tylko naganą.

– Nigdy sam nie kupowałem odżywek. Zawsze konsultowałem to z kolegami i trenerem. Myślę, że z kimkolwiek nie rozmawiałbym na ten temat, to odpowiedź byłaby taka sama. To była odżywka renomowanej firmy, miała multum znaczków – wolna od dopingu, przetestowana laboratoryjnie. Producent twierdził, że jest najczystsza na rynku. W składzie nie było wymienionej żadnej niepokojącej substancji. Zostałem oszukany, zresztą nie tylko ja, ale też wszyscy konsumenci, ponieważ nie wypisał tej substancji. Ta sprawa znajdzie zresztą swoje miejsce w sądzie, bo nie odpuszczę tak łatwo. Źle mi z tym, bo czuję się niewinny... – przyznał.

Konrad Bukowiecki (fot. Getty) Bukowiecki skomentował również aferę, która wybuchła, kiedy przebywał z innymi reprezentantami Polski na zgrupowaniu w Chula Vista. Lekkoatletów usunięto z ośrodka. Od sytuacji szybko odcięła się Anita Włodarczyk, co było zarzewiem medialnego konfliktu.

– O tej sytuacji nie ma co mówić. Dla mnie to paranoja, że zrobiono sensację z zamkniętego piwa. Nikt nas nie przyłapał. Sytuacja później przerodziła się w konflikt, który jest między członkami kadry, ale to nie jest moja sprawa. Niech oni to załatwiają między sobą. Natomiast ja mam taką naturę, że kiedy coś się dzieje, to nie potrafię obojętnie przejść obok tego i wyraziłem swoje zdanie. Pisanie oświadczeń to jednak bzdura – zakończył halowy mistrz Europy.

Czy Bukowiecki wywalczy medal MŚ w Londynie?
Czy Bukowiecki wywalczy medal MŚ w Londynie?
  • 81.8%Tak
  • 18.2%Nie
HME: Bukowiecki pobił rekord Polski!

podobne informacje

Bukowiecki: forma była. Czuję pewien niedosyt

MŚ: znowu bez medalu. Sensacyjny sprint kobiet!

Drugi dzień mistrzostw. Tuzin Polaków w akcji

Lekkoatletyczne MŚ: sprawdź plan transmisji TVP