tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Jóźwik: rekord Polski na stadionie jest bardzo blisko

Biegająca na 800 m Joanna Jóźwik chciałaby już w tym sezonie poprawić rekord Polski na stadionie. Liczy też na bardzo dobry występ w sierpniowych mistrzostwach świata w Londynie.
Copernicus Cup: rekord Polski Joanny Jóźwik na 800 m
Joanna Jóźwik (fot. Getty Images)

BUKOWIECKI: ZROBIONO SENSACJĘ Z ZAMKNIĘTEGO PIWA

Jóźwik ciężko trenuje, m.in. na zgrupowaniu w Zakopanem i krok po kroku realizuje założone cele. Jednym z nich było pobicie należącego od 18 lat do Lidii Chojeckiej rekordu Polski w hali (1.59,59).

Blisko magicznej granicy. Niezwykły maraton na torze Monza Mój cel to ciągłe poprawianie się, więc taki miałam plan i to się udało. W Toruniu w lutym tego roku uzyskałam wynik 1.59,29 – przypomniała i dodała, że jednym z jej marzeń, być może już do zrealizowania w tym sezonie, jest pobicie rekordu kraju na stadionie Jolanty Januchty z 1980 roku (1.56,95). – Mam już wynik 1.57,37 i chciałabym ten wynik jeszcze bardziej wyśrubować. Rekord jest według mnie naprawdę bardzo blisko – oceniła.

A cele na ten sezon? Jóźwik przyznała, że jest ich kilka, a jeden z nich to poprawa błędów z pierwszego startu w inauguracyjnych zawodach Diamentowej Ligi w Katarze.

Nie ukrywam, że był bardzo nieudany, ale nigdy nie startowałam tak wcześnie. Mój plan treningowy jest tak ustawiony, aby mieć najwyższą formę na imprezie docelowej, którą są w tym roku mistrzostwa świata, więc początek maja to na pewno nie czas biegania na wysokich obrotach – wspomniała.

Polka w Dausze z czasem 2.05,68 zajęła dziewiąte miejsce, a krajowe minimum na mistrzostwa świata w Londynie to 2.01,00. Zawodniczka ma jednak zamiar wypełnić je podczas kolejnych startów, a pierwszą okazją będą m.in. trzecie zawody cyklu Diamentowej Ligi, które odbędą się w amerykańskim Eugene 27 maja.

Joanna Jóźwik: MŚ w Londynie? Chcę pobić rekord Przygotowując się do sezonu letniego Jóźwik spędziła w sumie sześć tygodni na obozach w Brazylii i Portugalii. Po czterech dniach odpoczynku, na przełomie kwietnia i maja, przyjechała do Zakopanego, gdzie przez większość czasu panowały niemal zimowe warunki.

Trochę się obawiałam, że może się coś złego przydarzyć, ponieważ mięśnie nie były przygotowane do wysiłku w tak niskich temperaturach. Trzeba się było jednak ciepło ubierać, dobrze rozgrzać i uważać, żeby sobie czegoś nie naciągnąć. Praca szła, ale wiadomo – nie na najwyższych obrotach – podsumowała dwutygodniowy pobyt w stolicy polskich Tatr.

Zapytana, jaki jej zdaniem będzie obecny sezon, powiedziała, że może być pełen niespodzianek.

Chociażby patrząc na Etiopkę Genzebe Dibabę, która w Dausze była według mnie słaba niemal jak ja, choć dobiegła piąta. To był wprawdzie jej oficjalny debiut na dystansie 800 m, ale od rekordzistki świata na 1500 m spodziewałam się zdecydowanie więcej – podkreśliła Jóźwik.

podobne informacje

Diamentowa Liga: Polacy bez sukcesów w Dausze

Jóźwik i Hoffmann startują w Diamentowej Lidze

Złote żniwa? Polacy faworytami halowych mistrzostw Europy

Jóźwik i światowe gwiazdy. Mityng w Birmingham w TVP