tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Problemy ze stadionem Atletico. Inauguracja przełożona

Atletico Madryt rozegra w niedzielę ostatni mecz na Vicente Calderon. Przynajmniej takie są plany, bo budowa nowego stadionu Wanda Metropolitano się przedłuża. Jest niemal pewne, że Los Colchoneros będą musieli rozpocząć sezon od meczów wyjazdowych lub kontynuować grę na starym obiekcie. Władze klubu chcą tego uniknąć.
Fernando Torres (Fot. Getty Images)

Jeszcze pod koniec marca, kiedy układano ostatnie panele, które będą pokrywać nowy stadion Atletico, wydawało się, że budowa obiektu zakończy się zgodnie z planem. Istnieją obawy, że inauguracja nastąpi później niż zakładano.

Nowy obiekt Atletico ma zostać gospodarzem finału Ligi Mistrzów w sezonie 2018/2019. Klub chce także rozwiązać coroczny problem z wytypowaniem gospodarza finału Pucharu Króla – miałby być regularnie rozgrywany właśnie na Wanda Metropolitano. Kibice będą musieli jednak trochę poczekać zanim wejdą na nowy obiekt.

Enrique Cerezo (fot. Getty Images) Atletico najprawdopodobniej dwa pierwsze spotkania nowego sezonu będzie musiało rozegrać na wyjeździe. Dwie kolejki nie rozwiążą wszystkich problemów, ale po nich nastąpi przerwa na spotkania reprezentacyjne, po której wszystko ma zostać dopięte na ostatni guzik.

Na razie sytuacja nie wygląda obiecująco. Co prawda we wtorek rozpoczęto montaż krzesełek, ale trybuny nadal nie są w pełni ukończone, a ogromna sala konferencyjna jest w stanie surowym.

Fani Rojiblancos nie mieliby nic przeciwko, gdyby mogli jeszcze raz zasiąść na trybunach Vicente Calderon, ale to raczej będzie niemożliwe. Przede wszystkim dlatego, że obecny jeszcze stadion Atletico ma zostać rozebrany, a poza tym rozgrywanie meczów w tym miejscu wiązałoby się z koniecznością wymiany murawy, czyli kosztami.

Przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil na Calderon. Pamiętam, że na początku nikt nie chciał chodzić na ten stadion, ale z czasem przekonaliśmy się do niego. Teraz nie wyobrażam sobie, że miałbym chodzić w inne miejsce – powiedział Jose Luis Rodriguez – pierwszy "socio" Atletico.

Estadio Vicente Calderon (fot. Getty Images) Nie oznacza to, że kibice nie będą chcieli przychodzić na Wanda Metropolitano. Mimo początkowych protestów już 50 tysięcy fanów zakupiło karnety. Najtańszy kosztuje 250 euro, czyli jak na hiszpańskie standardy niewiele. – Mam nadzieję, że będę na siłach, aby odwiedzić stadion. Klub zachował się wspaniale w stosunku do mnie, dając mi uprzywilejowane miejsce za darmo. Bardzo to doceniam – stwierdził Rodriguez.

Pierwsza część nazwy jest komercyjna, ale ludzie będą się identyfikować z drugą. Wszyscy pamiętają poprzedni obiekt, więc bardzo mi się to podoba – dodał. Mowa o Estadio Metropolitano de Madrid. To właśnie do tego obiektu nawiązuje nowa nazwa stadionu Atletico. Mógł pomieścić ponad 35 tysięcy widzów, ale został zniszczony w trakcie wojny domowej.

(fot. Alberto Molina)

podobne informacje

Griezmann: mój transfer do Manchesteru United? To możliwe

Real Madryt wypuści mistrzostwo? Historia daje nadzieję Barcelonie...

W przedsionku sukcesu. Jak zmieni się Atletico?

Atletico nie dało rady. "Real to koszmar całej Europy"