tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pjongczang 2018: kolejne ostrzeżenie dla Rosji

Rosja otrzymała ostateczne ostrzeżenie dotyczące dopingu. Jeśli nie spełni wymogów z raportu McLarena, to grozi jej wykluczenie z zimowych igrzysk paraolimpijskich w 2018 roku w Pjongczangu.
(fot. Getty Images)

Półtora roku temu Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC) zawiesił Rosjan, dlatego nie wystąpili podczas igrzysk paraolimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Decyzja była pokłosiem afery dopingowej. Rosyjscy sportowcy za wiedzą i przy pomocy państwowych struktur na masową skalę stosowali doping.

Rosjanie otrzymali w poniedziałek ostateczne ostrzeżenie. Jeśli do września sytuacja się nie poprawi, wykluczenie Rosjan zostanie podtrzymane.

Rosja musi przywrócić zaufanie u większości sportowego świata – wyjaśnił sir Philip Craven, przewodniczący IPC.

Dodał także, że rada zarządu była dość zadowolona ze współpracy z rosyjskimi organami.

Rosjanie to naród sportowców. Chcemy, aby znowu mogli rywalizować z pozostałymi państwami. Wrócą, jeśli tylko udowodnią, że spełniają wymagane kryteria. Z naszej strony robimy wszystko, aby umożliwić im tę szansę. Teoretycznie mają wszystko dokładnie zaplanowane, ale musimy zobaczyć konkretne rezultaty – dodał Craven.

Sir Philip Craven (fot. Getty)

Skąd się wzięło całe zamieszanie?

Richard McLaren, specjalista od dopingu i prawa sportowego, został wynajęty przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), aby zweryfikować wszelkie dowody i doniesienia o systemowym dopingu w Rosji, które pojawiały w ostatnich latach.

643! Aż tyle oszustw sportowych zostało zatuszowanych w laboratoriach w Moskwie i Soczi, między 2012 a 2015 rokiem. Warto dodać, że w tych latach Rosja była także gospodarzem mistrzostw świata w lekkiej atletyce (Moskwa 2013) i pływaniu (Kazań 2015).

Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski ogłaszając postanowienie o możliwym zawieszeniu Rosyjskiego Komitetu Paraolimpijskiego poszedł – zdaniem CAS (Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu ) – dalej niż MKOl, który przed igrzyskami w Rio de Janeiro oddał w ręce międzynarodowych federacji ostateczne decyzje o starcie reprezentantów tego kraju.

Sprawa dopingu w Rosji zaczęła się pod koniec 2014 roku. Wtedy Witalij Stiepanow (dawny pracownik Rosyjskiej Agencji Antydopingowej) wraz ze swoją żoną Julią, biegaczką na 800 m, która sama została przyłapana na dopingu, na antenie niemieckiej telewizji ARD przedstawili dowody na zorganizowany doping i korupcję w ich kraju. W cały proceder byli zaangażowani: lekkoatleci, trenerzy, pracownicy laboratorium antydopingowego, a nawet funkcjonariusze państwowi m.in. służba bezpieczeństwa.

Antydoping po polsku, czyli minister Bańka oficjalnie w WADA

podobne informacje

Doping jako przestępstwo? "Ci oszuści powinni trafiać do więzienia"

Johaug chce uniewinnienia, ale ryzykuje wyższą karę

"Stosowanie leków na astmę przez Norwegów było legalne"

Parzęczewski: większa liczba badań oczyści polskie pięściarstwo