tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Rewolucja, czyli kto jest kim w kadrze Przybeckiego

W piątek selekcjoner Piotr Przybecki ogłosił swoje pierwsze powołania. W reprezentacji Polski na towarzyski turniej w Norwegii oraz dwa ostatnie mecze eliminacji mistrzostw świata nie ma między innymi Karola Bieleckiego, Michała Jureckiego czy Krzysztofa Lijewskiego. Są za to nazwiska, które przeciętnym kibicom mówią na razie niewiele... Na kim Przybecki chce zbudować nową reprezentację?
Od lewej: Arkadiusz Moryto, Adam Morawski i Rafał Przybylski (fot. PAP)

– Nie ukrywam, że fajnie byłoby, gdyby kilku tych najbardziej doświadczonych zawodników pozostało w kadrze i pociągnęło za sobą młodzież. Kadra potrzebuje starszych graczy. Oczywiście tylko tych, którzy będą na 100 procent zdeterminowani i zaangażowani w pomoc młodszym kolegom. Będę prowadził rozmowy... – mówił jeszcze kilka dni temu Przybecki w "Sportowym Wieczorze".

Jeżeli zatem wierzyć tamtym słowom selekcjonera, w ogłoszonej w piątek kadrze nie ma "starej gwardii", bo Przybeckiemu po prostu nie udało się namówić najbardziej doświadczonych graczy na kontynuowanie przygody z drużyną narodową.

W takiej sytuacji szkoleniowiec musiał zdecydować się na jeszcze bardziej radykalne odmłodzenie zespołu, niż zrobił to jego poprzednik Tałant Dujszebajew.

W kim Przybecki widzi przyszłość reprezentacji Polski, a kogo najbardziej będzie brakowało podczas zgrupowań biało-czerwonych?

Adam Morawski (fot. PAP)

BRAMKARZE

Otrzymali powołanie: Adam Malcher, Adam Morawski, Mateusz Kornecki.
Brak w kadrze: Sławomir Szmal, Marcin Wichary, Piotr Wyszomirski.

Brak powołania dla Szmala nie może dziwić. Już za kadencji Dujszebajewa pomagał kadrze w innej roli, prowadząc treningi młodszych kolegów. Trudno natomiast powiedzieć, czy absencja Wicharego to także efekt zakończenia reprezentacyjnej kariery przez tego zawodnika, czy wizja Przybeckiego...

Numerem jeden w najbliższych miesiącach powinien być doświadczony Adam Malcher. Będą go naciskać Morawski i Kornecki, o których od lat mówi się, że mają talent na miarę Szmala. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby ich kariery rozwinęły się tak dobrze, jak bramkarza Vive.

Powołaną trójkę uzupełni pewnie w przyszłości Piotr Wyszomirski, który jednak najpierw musi uporać się z powracającymi problemami zdrowotnymi.

O obsadę bramki kibice i trener Przybecki mogą być chyba spokojni.

Szymon Sićko (fot. PAP)

ROZGRYWAJĄCY

Otrzymali powołanie: Ignacy Bąk, Antoni Łangowski, Paweł Genda, Marek Szpera, Michał Potoczny, Rafał Przybylski, Adrian Kondratiuk, Piotr Chrapkowski, Szymon Sićko.
Brak w kadrze: Karol Bielecki, Michał Jurecki, Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Paweł Niewrzawa, Andrzej Rojewski, Michał Szyba, Paweł Podsiadło, Paweł Paczkowski, Tomasz Gębala, Łukasz Gierak.

Zdecydowanie największe zaskoczenia na liście Przybeckiego to Potoczny i Kondratiuk. Pierwszy w 30 meczach PGNiG Superligi rzucił 81 bramek i zapracował na nominację do nagrody Odkrycia Sezonu. Kondratiuk z kolei był wyróżniającą się postacią Wybrzeża Gdańsk, które imponuje efektownym i nowoczesnym stylem gry oraz godną podziwu pracą z młodymi zawodnikami.

Różnicę między Dujszebajewem a Przybeckim znakomicie obrazują powołania dla Bąka i Sićki. O obu niektórzy eksperci i ligowi trenerzy upominali się już po igrzyskach w Rio. Kirgiz nie zdecydował się na powołanie szczypiornistów mających zaledwie 21 (Bąk) i 19 (Sićko) lat. Przybecki nie ma obaw przed tak zdecydowanym postawieniem na zdolną młodzież.

Trzech zawodników, którzy nie otrzymali w piątek powołania, wykluczyły kontuzje – mowa o Gębali, Gieraku i Paczkowskim. Ciekawe, czy w wizji selekcjonera jest pomysł na "odkurzenie" Rojewskiego i Szyby, którym nie do końca po drodze było z Dujszebajewem (albo raczej Kirgizowi z nimi).

Arkadiusz Moryto (fot. PAP)

SKRZYDŁOWI

Otrzymali powołanie: Michał Daszek, Przemysław Krajewski, Jan Czuwara, Arkadiusz Moryto.
Brak w kadrze: Adam Wiśniewski, Mateusz Jachlewski.

Na tej pozycji zmiany było nieuniknione. Przy założeniu, że w kadrze na duży turniej na ogół jest miejsce dla czterech skrzydłowych, z dotychczasowego składu odpadło 50 procent zawodników. Chodzi oczywiście o Adama Wiśniewskiego, który zakończył karierę oraz Mateusza Jachlewskiego, który dał namówić się na powrót do kadry w 2016 roku tylko ze względu na samego Dujszebajewa.

Przybecki nie ma łatwego zadania. Musi znaleźć zastępstwo dla dwóch niezwykle doświadczonych zawodników. A na skrzydłach nigdy, nawet za czasów Bogdana Wenty, nie mieliśmy klopotu bogactwa.

Nie mamy go i teraz. Przybecki postawił na Morytę, który był jednym z najlepszych strzelców sezonu w PGNiG Superlidze (160 bramek w 30 meczach). Powołanie otrzymał też Czuwara, który w ostatnich miesiącach bardzo rozwinął się w Lubinie pod okiem Pawła Nocha, czyli asystenta Przybeckiego.

W odwodzie są jeszcze młodzi Wiktor Kubała i Rafał Biegaj.

Marek Daćko (fot. PAP)

OBROTOWI

Otrzymali powołanie: Marek Daćko, Łukasz Rogulski, Kamil Syprzak.
Brak w kadrze: Mateusz Kus, Piotr Grabarczyk, Maciej Gębala, Patryk Walczak, Mateusz Piechowski.

Michael Biegler stawiał na Grabarczyka, Tałant Dujszebajew na Kusa, a Piotr Przybecki... pominął w powołaniach i jednego, i drugiego.

W kadrze obok Kamila Syprzaka znalazł się za to Marek Daćko, który w styczniu nieźle wypadł w mistrzostwach świata, a w całym sezonie PGNiG Superligi zajął drugiej miejsce w klasyfikacji strzelców (przegrał tylko z Witalijem Titowem z Legionowa). Obrotowy Górnika Zabrze zapracował tym samym na pozycję numer dwa w reprezentacyjnej hierarchii na swojej pozycji.

Z grona młodych-zdolnych uznanie w oczach Przybeckiego znalazł Łukasz Rogulski z Wybrzeża. W odwodzie pozostają jednak bardziej doświadczeni na międzynarodowej arenie Patryk Walczak i Mateusz Piechowski, którzy na razie trafili do kadry B Patryka Rombla.

Fot. ZPRP
Czy kadra Przybeckiego awansuje na IO w Tokio?
Czy kadra Przybeckiego awansuje na IO w Tokio?
  • 55.6%TAK
  • 44.4%NIE

najpopularniejsze

Oficjalnie: filar reprezentacji Chorwacji odchodzi

75. TdP: "piłkarski" etap z Chorzowa do Zabrza (kronika 06.08.2018)

Kapitalny finisz Święty-Ersetic. Polka mistrzynią Europy!

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy. Sztafeta 4x400m kobiet (finał): Polki ze złotym medalem

ME w Berlinie: złoty medal Anity Włodarczyk