tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mistrzostwo i co dalej? Letnie wyzwania Legii

Legia Warszawa obroniła tytuł mistrza Polski w ostatniej kolejce Lotto Ekstraklasy. Gdy skończy się świętowanie, nadejdzie czas na zastanowienie, jakie kroki trzeba podjąć latem, by po raz drugi z rzędu awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a w przyszłym roku obronić tytuł w bardziej przekonującym stylu. – W obecnym składzie legioniści mogą powalczyć w drugiej rundzie eliminacji, ale na kolejnych etapach zaczną się problemy – uważa Jerzy Podbrożny, były napastnik warszawskiego zespołu.
Piłkarze Legii (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

KIBICE LEGII ŚWIĘTOWALI Z DRUŻYNĄ NA PLACU ZAMKOWYM

Nie ma wątpliwości, że przy Łazienkowskiej wszystko zmieniło się w momencie, gdy pogrążoną w kryzysie drużynę przejął Jacek Magiera. Legioniści przez cały sezon odrabiali straty do rywali, aż wreszcie udało się w decydującym etapie rozgrywek.

Na przestrzeni całego sezonu zostały jednak obnażone braki Legii. Po tym, jak zimą warszawianie sprzedali Nemanję Nikolicia oraz Aleksandara Prijovicia, problemem stał się atak. Piłkarze Magiery przestali grać efektownie, nie mieli już tylu wariantów gry w ofensywie.

Mistrzowie Polski jesienią wiele meczów wygrali w przekonującym stylu – potrafili rozbić Lechię Gdańsk (3:0), w spotkaniach ze Śląskiem Wrocław (4:0) czy Piastem Gliwice (5:1) wręcz deklasowali rywali. Zwycięstwa odnoszone na wiosnę przychodziły z dużo większym trudem. Tylko jedno spotkanie zakończyło się efektowną wygraną – w starciu 33. kolejki Legia zdemolowała Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (6:0). W najtrudniejszych chwilach na pomoc przychodził zawsze Vadis Odjidja-Ofoe...

Vadis Odjidja-Ofoe i Rafał Wolski (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Co z liderami?


– Od pewnego czasu mocno pracujemy, by zespół został wzmocniony. Celem jest oczywiście dobra gra w kwalifikacjach i awans do Ligi Mistrzów – deklarował w pomeczowej rozmowie z Szymonem Borczuchem właściciel klubu Dariusz Mioduski.

Latem w stolicy ponownie zmierzą się z wyzwaniem, jakim będzie zbudowanie drużyny, która powalczy o awans do fazy grupowej Champions League. Jak kilkakrotnie podkreślał Mioduski, dopiero po drugim awansie do Ligi Mistrzów Legia może zyskać zdecydowaną przewagę finansową nad resztą ekstraklasowej stawki. Biorąc pod uwagę, że wiele mówi się o odejściu z klubu kilku ważnych piłkarzy, o udział w fazie grupowej Champions League może być bardzo trudno.

Pod znakiem zapytania stoi przyszłość Odjidji-Ofoe. Belg pokazał w tym sezonie, że jest zawodnikiem przerastającym polską ligę, a jego grę dostrzegły zagraniczne kluby. Umowa Odjidji-Ofoe obowiązuje jeszcze tylko przez rok i władze klubu już deklarowały chęć przedłużenia umowy. Solidna podwyżka poparta perspektywą kolejnej szansy na grę w Lidze Mistrzów to argumenty, które mogą skłonić pomocnika do pozostania w Warszawie.

Pod znakiem zapytania stoi także przyszłość innego ofensywnego zawodnika – Guilherme. Media donosiły niedawno, że Brazylijczykiem interesuje się Sporting Lizbona , a jego kontrakt – podobnie jak umowa Odjidji-Ofoe – wygasa w czerwcu przyszłego roku.

Konieczne będzie wzmocnienie obrony. Z zespołem pożegna się Łukasz Broź, ale zdecydowanie większym problemem może być odejście Michała Pazdana. Były prezes Legii Bogusław Leśnodorski przyznawał w wywiadach, że stoper reprezentacji Polski odejdzie po tym sezonie. Gdyby ten scenariusz się potwierdził, trzeba będzie poszukać jego następcy. Alternatywą byłoby przesunięcie na środek obrony Artura Jędrzejczyka, ale wtedy robi się "dziura" na prawej stronie obrony.

Patrick Barrett (L) i Nemanja Nikolić (P) (fot. Getty Images)

Napastnik priorytetem

Wiosną było widać, że Legia nie ma napastnika. Gra była słabsza, niż w poprzednim półroczu. W rundzie rewanżowej czegoś brakowało, Miroslav Radović z pewnością nie jest klasyczną "dziewiątką" – przekonuje Podbrożny. 

Wiosna pokazała, jak ważne jest posiadanie skutecznego snajpera. I tym razem dział skautingu musi zadziałać znacznie skuteczniej, niż zimą. Sprowadzeni w styczniu Tomas Necid i Daniel Chima Chukwu nie zdali egzaminu. Jesienią było widać, co znaczą napastnicy, którzy potrafią zamieniać na gole podania Ojdiji-Ofoe czy Guilherme. Belg był w tej rundzie w wielkiej dyspozycji – w niemal każdym spotkaniu kreował partnerom po kilka sytuacji. Często zawodziło jednak wykończenie. Michał Kucharczyk, Kasper Hamalainen czy wspomniany wcześniej Radović nie byli w stanie w pełni wypełnić luki po Nikoliciu i Prijoviciu.

Do drużyny z wypożyczenia z Ruchu Chorzów wróci Jarosław Niezgoda. Trudno jednak oczekiwać, by młody napastnik już teraz udźwignął presję oczekiwań i zaczął seryjnie strzelać gole w kluczowych spotkaniach. Warszawianie i tym razem poszukają zapewne za granicą. Ważne, by sprowadzony tym razem zawodnik okazał się rzeczywistym wzmocnieniem.

Jacek Magiera (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Test Magiery

Przyszły sezon będzie też pierwszym, do którego Magiera samodzielnie przygotuje drużynę. Przez pierwszy okres pracy już pokazał, że ma świetny warsztat, a wyniki osiągane przez Legię nie były wyłącznie efektem poprawy atmosfery w szatni. To w znaczącej mierze dzięki pracy szkoleniowca Legia odrobiła dwunastopunktową stratę i zajęła pierwsze miejsce.

Wszyscy pamiętają, jak wszystko się zaczęło. Wiadomo, że Legii pomógł podział punktów, ale świetną pracę wykonał także trener. Magiera podbudował drużynę pod względem mentalnym. Zmiana szkoleniowca bardzo pomogła, a dla Jacka to olbrzymi sukces – nie ma wątpliwości Podbrożny.

Poprzeczka pójdzie w górę. Teraz trener musi przygotować zawodników do skutecznej walki o awans do Champions League, bogatszy w doświadczenia z pierwszego sezonu. Nie wszystko będzie zależało jednak od niego. Jeśli władze klubu wyrażą zgodę na odejście kluczowych piłkarzy, próba kolejnego awansu do Ligi Mistrzów może zakończyć się niepowodzeniem. Wiosna pokazała, jak trudno zastąpić liderów...

Jacek Magiera: Legia dokonała rzeczy niemożliwej
Maciej Dąbrowski: Legia gra lepiej, gdy czuje presję
Miroslav Radović: te dziesięć minut zabrało mi parę lat życia
Tomaszewski: to, co się wydarzyło świadczy o słabości mistrza Polski
Guilherme: Lechia grała ostro, zobaczcie moje kostki

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Policja w siedzibie Wisły. Przeszukano mieszkanie byłej prezes

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic

Nikola Mazur: jestem zaskoczona wynikiem