tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Letni transfer nie dla Aubameyanga? Na przeszkodzie pieniądze

Jeszcze kilka dni temu praktycznie przesądzone wydawało się odejście Pierre-Emericka Aubameyanga z Borussii Dortmund. Gabończyk po świetnym sezonie miał wszystkie argumenty w negocjacjach po swojej stronie, ale – jak twierdzą niemieckie media – przeszarżował ze swoimi oczekiwaniami finansowymi. Nagle bowiem zainteresowanie piłkarzem utraciło i francuskie PSG, i chińskie Tianjin Quanjian.
Pierre-Emerick Aubameyang (fot. Getty Images)

Borussia Dortmund robiła się dla Aubameyanga za ciasna już od dawna, ale dopiero w tym sezonie Gabończyk zdobył upragnioną koronę króla strzelców Bundesligi. W 32 spotkaniach ligowych wykręcił znakomity rezultat zdobywając 31 bramek, dzięki czemu okazał się o jedno trafienie lepszy od Roberta Lewandowskiego. Nic więc dziwnego, że z dnia na dzień dobiegało coraz więcej sygnałów o zainteresowaniu piłkarzem ze strony innych klubów. 


Najczęściej w kontekście transferu zawodnika przewijały się nazwy dwóch zespołów – Paris Saint-Germain oraz Tianjin Quanjian. Ci pierwsi mają w planach wzmocnienie linii ataku po słabym jak na ich możliwości sezonie, który w Ligue 1 skończyli za plecami Monaco, a w Lidze Mistrzów – odpadając po dwumeczu z Barceloną. Drudzy zaś chcieliby kontynuować politykę ściągania ze Starego Kontynentu uznanych zawodników w kwiecie wieku. Wcześniej bowiem do zespołu prowadzonego przez Fabio Cannavaro dołączyli Alexandre Pato oraz Axel Witsel.

Niemieckie media informują, że Aubameyang w negocjacjach z potencjalnymi pracodawcami ma jednak zdecydowanie zbyt wygórowane żądania finansowe. Mówi się, że piłkarz chciałby zarabiać około 10 milionów euro rocznie, na co nie chcą się zgodzić ani potencjalni kupcy, ani Borussia Dortmund. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że oczekiwana przez piłkarza kwota podawana jest netto. Raptem kilka lat temu klub z Zagłębia Ruhry z tego samego powodu zrezygnował z przedłużenia kontraktu z Robertem Lewandowskim, którego potrzeby zaspokoił Bayern Monachium. 

Najpierw niemiecki "Kicker" poinformował więc, że PSG rezygnuje z walki o napastnika, a teraz dziennik "Bild" wykluczył możliwość transferu na kontynent azjatycki. Z drugiej strony natomiast kierownictwo BVB naciska na piłkarza żeby ten sprecyzował swoją przyszłość jeszcze w czerwcu. Tak, by nowy trener Peter Bosz, udając się z zespołem na zgrupowanie przedsezonowe, wiedział już na kogo będzie mógł liczyć w zbliżającym się sezonie.