tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Polska
Rumunia
32
:
31
19:13
Szczegóły
Data
18.06.2017, 14:30
Rozgrywki
Mistrzostwa Europy, eliminacje, gr. 2, 2016/2017, 6. kolejka
Zwiń

Polska – Rumunia 32:31. Pierwsza wygrana kadry Przybeckiego

Na początku drugiej połowy polscy piłkarze ręczni prowadzili nawet różnicą siedmiu bramek. Zamiast spokojnego zwycięstwa zaserwowali kibicom w gdańskiej Ergo Arenie thriller. Dzięki bramce rzuconej w ostatnich sekundach wygrali z Rumunią 32:31 (19:13) na zakończenie eliminacje ME 2018. To pierwsze zwycięstwo kadry prowadzonej przez Piotra Przybeckiego. Niestety, Polacy już wcześniej stracili szansę na awans do ME 2018, które zostaną rozegrane w Chorwacji (transmisje w TVP).
El. ME: Polska – Rumunia [skrót]
Antoni Łangowski (fot. PAP)

Bohater meczu: ARKADIUSZ MORYTO

Najlepszy skrzydłowy sezonu 2016/2017 w PGNiG Superlidze po raz kolejny pokazał, że z grona młodych zawodników najszybciej nabrał pewności siebie w meczach z orzełkiem na piersi. W niedzielę znakomicie rozpoczął spotkanie. Przed przerwą pokonał bramkarza rywali pięć razy. Drugą połowę także rozpoczął od szybkich trafień. W całym spotkaniu imponował skutecznością, dużym repertuarem rzutów ze skrzydła. Znakomicie też biegał do kontr. Znakomity występ!

Rafał Przybylski (fot. PAP)

Kluczowe sytuacje:

2' (2:1): przechwyt Przemysława Krajewskiego, po którym kontrę precyzyjnym rzutem skończył Arkadiusz Moryto.
8' (5:4): dwie bramki Arkadiusza Moryty w ciągu kilkudziesięciu sekund. Znakomity początek spotkania prawego skrzydłowego reprezentacji Polski.
10' (7:4): Mateusz Kornecki obronił rzut ze skrzydła, a w odpowiedzi "bombę" z drugiej linii posłał Rafał Przybylski. Biało-czerwoni po raz pierwszy z trzybramkowym prowadzeniem.
19' (11:8): rzadko stosowane przez Polaków szybkie wznowienie po stracie bramki. Podanie na skrzydło do Jana Czuwary i efektowna "wkrętka" zawodnika, który w głosowaniu kibiców uznany został Odkryciem Sezonu 2016/2017 PGNiG Superligi.
25' (16:9): kolejny tego dnia efektowny i co najważniejsze skuteczny rzut Przybylskiego z drugiej linii.

41' (25:20): krótki fragment kryzysu biało-czerwonych skutecznym rzutem ze skrzydła przerwał niezawodny tego dnia Arkadiusz Moryto. Ważna bramka, która nie pozwoliła zbytnio rozpędzić się rywalom.
46' (27:24): po prostej stracie piłki przez Polaków rywale mieli okazję zmniejszyć straty do zaledwie dwóch trafień. Rozpędzonego w kontrze Rumuna zatrzymał jednak znakomitą interwencją Kornecki.
50' (29:26): w trudnym momencie ciężary gry na siebie wziął Antoni Łangowski. Ładna i ważna bramka po indywidualnej akcji.
57' (31:29): Marek Szpera nie trafił w dogodnej sytuacji i po bramce Mariusa Sadoveaca zrobiło się groźnie!
59' (31:30): Kornecki broni rzut ze skrzydła Sadoveaca!
60' (31:31): Sadoveac wziął na siebie ciężar gry w ataku w końcowych minutach. Tym razem pokonał Korneckiego i Rumunia miała remis!
60' (32:31): horror w ostatniej akcji! Polacy mieli ponad pół minuty na rzucenie bramki na wagę zwycięstwa. W absolutnie idealnej sytuacji prosto w rumuńskiego bramkarza trafił jednak Kamil Syprzak. Biało-czerwoni zebrali jednak piłkę, a tuż przed końcową syreną rozpaczliwym rzutem z biodra wygraną dał im Piotr Chrapkowski!

Piotr Chrapkowski (L) i Dan Racotea (P) (fot. PAP)

***

Reprezentacja Polski zagrała w niedzielę znakomicie w pierwszej połowie i słabo w drugiej. Co jednak najważniejsze, w ostatnich sekundach, przy niezwykle trudnej sytuacji to młodzi polscy gracze zachowali więcej zimnej krwi niż rywale.

Kadra szczypiornistów od wielu lat fundowała kibicom prawdziwe horrory. W niedzielę pierwszy taki zwycięski horror zaliczyła drużyna prowadzona przez Piotra Przybeckiego.

Na pochwały zasłużył cały zespół. Poza najlepszym graczem meczu – Arkadiuszem Moryto warto wyróżnić jeszcze świetnie dysponowanego z drugiej linii Rafała Przybylskiego oraz bohaterów ostatniej minuty – Mateusza Korneckiego i Piotra Chrapkowskiego.

Polacy zakończyli eliminacje z zaledwie jednym zwycięstwem oraz dwoma remisami i nie zagrają w styczniowych mistrzostwach Europy. Po zakończeniu tego turnieju poznają za to rywala w dwumeczu eliminacji mistrzostw świata 2019. A te będą pierwszym etapem kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio. To właśnie występ w stolicy Japonii jest celem, który Związek Piłki Ręcznej w Polsce postawił przed trenerem Przybeckim.

Polska – Rumunia 32:31 (18:13)
Polska: Kornecki, Morawski – Sićko, Walczak, Łangowski 4, Genda, Czuwara 2, Szpera, Syprzak 3, Potoczny 1, Moryto 10, Kondratiuk, Bąk, Przybylski 8, Chrapkowski 2, Krajewski 2.
Karne: 2/3
Kary: 2 min. (Chrapkowski - 2 min.)
Rumunia: Iancu, Popesu – Mocanau 4, Buzle 1, Ramba 1, Grigoras 3, Ghionea 4, Racotea 3, Sadovaec 3, Capota, Sandru 2, Rotaru, Fenici 5, Onyejekwe 4, Pavel, Thalmaier 1.
Karne: 2/2
Kary: 2 min. (Capota – 2 min.)

Polska – Rumunia 32:31: gol Chrapkowskiego w ostatnich sekundach!