tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Eliminacje zaczęły gwiazdy, a skończyli zwycięzcy

W listopadzie 2016 roku ówczesny selekcjoner Tałant Dujszebajew użył swojego autorytetu, odwołał się do uczuć patriotycznych i namówił do gry w reprezentacji Polski jej największe gwiazdy. Tak zbudowany zespół na początek eliminacji mistrzostw Europy w fatalnym stylu przegrał z Serbią i Rumunią. Osiem miesięcy później nowy selekcjoner, Piotr Przybecki w starciach z tymi samymi rywalami postawił na pokolenie, które dopiero uczy się poważnego handballu. Efekt? Remis na wyjeździe z Serbią i wygrana u siebie z Rumunami.
Szczypiorniści reprezentacji Polski (fot. PAP)

Zapomnieć o eliminacjach. Do Tokio tylko przez MŚ 2019

Tylko dwóch szczypiornistów wystąpiło we wszystkich meczach eliminacji. To Rafał Przybylski i Kamil Syprzak, na których stawiał i Tałant Dujszebajew, i Piotr Przybecki. Poza wymienioną dwójką żaden inny zawodnik, który otrzymał powołanie na pierwszy mecz eliminacji, nie dotrwał w kadrze do ich końca.

Potoczny: spokojnie jedną, czyli wszystko po staremu Z kadry powołanej przez Dujszebajewa na rozpoczynający eliminacje mecz z Serbią raczej bezpowrotnie wypadli Sławomir Szmal, Krzysztof Lijewski, Mateusz Jachlewski, Karol Bielecki i Mariusz Jurkiewicz. Wszyscy podziękowali już za występy z orzełkiem na piersi. Trudno przypuszczać także, żeby Piotr Przybecki wrócił nagle do Mateusza Kusa. Nie widział też miejsca w zespole dla Adriana Nogowskiego.

Z drugiej strony w niedzielnym meczu z Rumunią nie wystąpili bracia Tomasz i Maciej Gębalowie, Łukasz Gierak, Paweł Paczkowski, Michał Daszek, Piotr Wyszomirski, Marek Daćko i Krzysztof Łyżwa, na których stawiał poprzedni selekcjoner i którzy prawdopodobnie po powrocie do zdrowia będą w orbicie zainteresowań Przybeckiego.

Teoretycznie, patrząc na nazwiska i dorobek szczypiornistów, zdecydowanie mocniejszy zespół rozpoczynał eliminacje. Obecny selekcjoner zdecydowanie odmładza reprezentację. Jeśli jednak rozliczać drużynę narodową tylko za same wyniki, to naszpikowany gwiazdami polskiego handballu team Dujszebajewa rozpoczął walkę o awans na mistrzostwa Europy od porażek z Serbią i Rumunią. Z tymi samymi rywalami młodzież Przybeckiego wywalczyła remis i zwycięstwo.

Przybylski: za dużo młodzieńczej fantazji I właśnie takie podsumowanie początku i końca eliminacji niech będzie promykiem nadziei dla kibiców na najbliższe miesiące i lata. Bo przed biało-czerwonymi trudny okres. W styczniowych mistrzostwach Europy nie wystąpią. To właśnie dzień przed finałem tego turnieju, czyli 27 stycznia poznają rywala w dwumeczu o awans na mistrzostwa świata 2019. A ta impreza będzie z kolei kluczowa w walce o olimpijskie paszporty do Tokio. Właśnie awans i dobry występ na igrzyskach w 2020 roku to cel, jaki przed Piotrem Przybeckim postawił Związek Piłki Ręcznej w Polsce.

Na igrzyskach na pewno zagrają Japończycy (gospodarz) oraz mistrz świata i mistrzowie poszczególnych kontynentów (Europy, Afryki, Azji i Panameryki). Pozostałych sześciu uczestników olimpijskiego turnieju wyłonią światowe turnieje kwalifikacyjne i taka droga jest najbardziej prawdopodobna w przypadku Polaków. Warunki są dwa: muszą awansować na MŚ 2019 i zająć w nich miejsce 1-7. Ewentualnie ósme i liczyć, że mistrzem świata zostanie na przykład mistrz Europy...

Zawodnicy, którzy wystąpili w eliminacjach ME 2017 (pogrubione nazwiska graczy, których Piotr Przybecki powołał na zakończenie eliminacji):

Sławomir Szmal
Marek Daćko
Krzysztof Lijewski
Krzyztof Łyżwa
Mateusz Jachlewski
Karol Bielecki
Mateusz Kus
Adrian Nogowski
Piotr Wyszomirski
Mariusz Jurkiewicz
Kamil Syprzak
Michał Daszek
Rafał Przybylski
Paweł Paczkowski
Łukasz Gierak
Tomasz Gębala
Maciej Gębala
Przemysław Krajewski
Michał Jurecki
Arkadiusz Moryto
Piotr Chrapkowski
Adam Malcher
Adam Morawski
Szymon Sićko
Patryk Walczak
Mateusz Kornecki
Antoni Łangowski
Paweł Genda
Jan Czuwara
Marek Szpera
Michał Potoczny
Adrian Kondratiuk
Ignacy Bąk

El. ME: Polska – Rumunia [skrót]

najpopularniejsze

Lewandowski bliżej Realu? Media: doradca ma zielone światło

Skuteczny na boisku i uczelni. Robert Lewandowski obronił licencjat

Szokujące statystyki. Cztery ciosy "Diablo"...

Sensacji nie było. Gasijew znokautował Włodarczyka

Tottenham – Liverpool 4:1. Popis Kane'a