tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zmiany w Wiśle. Biała Gwiazda czeka na bramkarza

Piłkarze Wisły Kraków rozpoczęli w poniedziałek przygotowania do sezonu ekstraklasy. W zespole obecnie nie ma ani jednego "klasowego" bramkarza, który mógłby grać z powodzeniem w lidze. Jednak we wtorek lub środę pierwszy z nowych golkiperów ma podpisać kontrakt.
Piłkarze Wisły Kraków (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Po zakończeniu sezonu 2016/17 za grę w drużynie Białej Gwiazdy podziękowano: Michałowi Buchalikowi, Cristianowi Echavarrii, Krystianowi Kujawie, Michałowi Miśkiewiczowi, Alanowi Urydze, Mateuszowi Zacharze, Mateuszowi Zającowi i Łukaszowi Załusce. Jak dodał w poniedziałek dyrektor sportowy klubu Manuel Junco, trwają rozmowy w sprawie sprzedaży Petara Brleka.

Wakacje były krótkie, ale kto lubi piłkę lubi też powrót do treningów od pierwszego dnia. Myślę, że dla wszystkich dziś był miły dzień – powiedział dziennikarzom po zakończeniu zajęć w centrum treningowym wiślaków w podkrakowskich Myślenicach trener zespołu Kiko Ramirez.

W poniedziałek nie tylko brakowało mu dobrych bramkarzy, ale także Ivana Gonzaleza, Pola Lloncha oraz Krzysztofa Mączyńskiego. Pierwsza dwójka miała problem z transportem do Polski, zaś trzeci ma nieco wydłużony urlop ze względu na grę w reprezentacji Polski. Jak zapewnił Ramirez, jest on w pełni zdrowy.

Był za to nowy nabytek krakowian Zoran Arsenic. Kontrakt podpisał on kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz wchodzi on w życie.

Są inni zawodnicy, którzy przechodzą testy medyczne w Krakowie. Jutro, najpóźniej pojutrze powinny być wieści dotyczące kolejnych transferów – dodał szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Nie są jeszcze do końca sprecyzowane plany sparingowe Wisły. Pierwszy sprawdzian zagrają w sobotę z Olimpią Wojnicz.

Krakowianie pierwsze spotkanie sezonu 207/18 rozegrają 14 lipca. Zagrają wówczas na wyjeździe z Pogonią Szczecin.

podobne informacje

"To była Legia na 6,5". Ramirez narzeka na VAR

Wisła Kraków – Legia 0:1. Autobus w bramce Malarza

"Przywitajmy Pinokia!". Mączyński gotowy na piekło

Frankowski: liczę, że Carlitos znów zrobi show