tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Odrodzenie Hampela. Jeździ jak za dawnych lat...

Jarosław Hampel w wielkim stylu wygrał pierwszą rundę indywidualnych mistrzostw Europy. Polak czterokrotnie przyjeżdżał do mety pierwszy, tylko dwukrotnie musiał oglądać plecy rywali. To kolejny symptom, że wraca do optymalnej dyspozycji. – Forma musiała wrócić, pytaniem było tylko kiedy – tłumaczył nam były żużlowiec Krzysztof Cegielski.
Jarosław Hampel (fot. PAP)

Wygrał z krytykami

Hampel musiał radzić sobie z krytyką jeszcze w trakcie przygotowań do sezonu. Niektórzy dziennikarze zarzucali mu "mało sportową" sylwetkę. Nie miało to jednak zbyt wiele wspólnego z prawdą.

Negatywne komentarze wróciły ze zdwojoną mocą po przegranych krajowych eliminacjach Grand Prix. Eksperci zastanawiali się czy żużlowiec jeszcze kiedykolwiek wróci do optymalnej dyspozycji. Wtedy bronił go Marek Cieślak, który wierzył w odbudowę trzykrotnego medalisty indywidualnych mistrzostw świata.

Marek Cieślak (fot. PAP) – Trener obdarzył zaufaniem Hampela, ale nie miał innego wyjścia. Cieślak doskonale wie, jak świetny jest to zawodnik. Tylko nie do końca zorientowani dziennikarze mieli wątpliwości – stwierdził Cegielski.

Pomogła liga szwedzka

Hampel regularnymi startami dochodził do coraz lepszej dyspozycji. Od początku sezonu dobrze radził sobie w Szwecji. To właśnie występy w Elitserien dały mu pewność siebie, którą przełożył na lepszą jazdę w Polsce.

35-latek odblokował się w Polsce dopiero w czerwcu. Miał spory udział udział w zwycięstwach Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra nad GKM-em Grudziądz (47:43) i Get Well Toruń (46:44). Dwukrotnie wygrywał biegi nominowane.

Jarosław Hampel na prowadzeniu (fot. PAP) Dobre występy sprawiły, że selekcjoner poważnie zastanawiał się czy nie postawić na Hampela w Drużynowym Pucharze Świata. Ostatecznie "Mały" nie znalazł się w piątce wybranej przez Cieślaka, ale w przypadku kontuzji któregoś z zawodników prawdopodobnie zajmie jego miejsce.

Wielkie zwycięstwo w Toruniu

W Hampela wierzyli też organizatorzy indywidualnych mistrzostw Europy. I nie pomylili się. – Chcemy, żeby znowu było o nim głośno na arenie międzynarodowej – mówił Karol Lejman.

W piątkowych zawodach Polak znów prezentował się jak za dawnych lat. Popsuł tylko jeden wyścig, w którym nie nawiązał walki z rywali. W finale nie dał jednak żadnych szans rywalom. Wygrał start i pomknął do mety. Próbował go jeszcze gonić Vaclav Milik, ale nie dał rady.

– Nadal buduję swoją formę, wychodzi mi to całkiem nieźle. W trakcie turnieju było trochę dobrego ścigania. Zwycięstwo cieszy mnie podwójnie, bo dawno nie startowałem w międzynarodowych zawodach – ocenił swój triumf Hampel.

Jarosław Hampel w towarzystwie podprowadzających (fot. PAP/Tytus Żmijewski) Trzykrotny medalista indywidualnych mistrzostw świata na tytuł IME nie ma szans. W Toruniu ścigał się z "dziką kartą", a tej na pewno nie otrzyma na turnieje w Guestrow (15 lipca), Hallstavik (5 sierpnia), gdzie organizatorzy wyznaczą rodzimych żużlowców. Możliwe, że dostanie szanse w ostatniej imprezie w Lublinie (16 września).

Mimo braku powołania do kadry na DPŚ przed Hampelem jest jeszcze w tym sezonie kilka wyzwań. Najbliższe w niedzielę (2 lipca), kiedy stanie do rywalizacji w indywidualnych mistrzostwach Polski. W aktualnej formie będzie jednym z faworytów do medalu. Tytułu sprzed roku broni Patryk Dudek.

Czy Jarosław Hampel zostanie indywidualnym mistrzem Polski?
Czy Jarosław Hampel zostanie indywidualnym mistrzem Polski?
  • 67.1%Tak
  • 32.9%Nie
Z kamerą TVP Sport. "Drugie życie Golloba"

podobne informacje

Żużlowe hity transferowe. Były mistrz świata w... drugiej lidze

PGE Ekstraliga: Hampel wrócił do Leszna

Żużel jak... skoki narciarskie? "Czuję ten automatyzm"

Sensacyjny mistrz Polski na żużlu. Faworyci zawiedli