tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Peszko: mam 33 mecze na przekonanie Nawałki

Sławomir Peszko nie wystąpi w czterech pierwszych meczach nowego sezonu ekstraklasy, ale ma nadzieję, że pojedzie na przyszłoroczne mistrzostwa świata do Rosji. – Mam 33 spotkania na przekonanie do siebie trenera Nawałki – powiedział piłkarz Lechii Gdańsk.
Sławomir Peszko (fot. PAP)

Mój wślizg był spóźniony, ale na początku byłem przekonany, że sędzia odgwiżdże tylko faul. Cała ławka gospodarzy wybiegła jednak na murawę wywierając presję na arbitrze, który wziął chyba również pod uwagę, że to akurat ja przewiniłem i zobaczyłem czerwoną kartkę. Wierzyłem, że ta sankcja zostanie zmniejszona po odwołaniu, ale skończyło się na nadziei – przyznał.

W poprzednim sezonie 32-letni lewy pomocnik został w sumie ukarany dwoma czerwonymi oraz aż 11 żółtymi kartkami. Z drugiej strony był on również najczęściej faulowanym zawodnikiem biało-zielonych – rywale nieprzepisowa zatrzymywali go 93 razy. – Czerwonych kartek nie zamierzam już łapać, bo przez to straciłem siedem meczów, w których mógłbym pomóc drużynie oraz poprawić swoje indywidualne statystyki – zauważył.

"Trzej Królowie" na Ibizie. Kadrowicze odpoczywają po sezonie

Sławomir Peszko (fot.PAP) W minionych rozgrywkach Lechia uplasowała się na czwartej pozycji, popularny „Peszkin” zdobył trzy bramki i zanotował dziewięć asyst, czyli najwięcej w zespole.

Miałem dobre statystyki, nieźle graliśmy jako drużyna, dzięki czemu na stadion wróciło sporo kibiców, bo mieliśmy średnią około 17 tysięcy widzów, ale i tak poprzedni sezon jest dla mnie sporym rozczarowaniem. Mówiliśmy, że walczymy o mistrza i do końca o ten tytuł się biliśmy. Można jednak grać dobrze przez całą rundę zasadniczą, a także w fazie mistrzowskiej, w której nie straciliśmy bramki, a na zakończenie, tak jak my, zostać z niczym. Nie tak poprzedni sezon miał się dla mnie zakończyć, a obecny rozpocząć, dlatego nie zamierzam już składać żadnych deklaracji. Niech to pozostanie domeną trenera i działaczy. No, może poza jedną - nie planuję już oglądać czerwonych kartek – podkreślił.