tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kownacki rozbił Szpilkę. "Moje ego ucierpiało"

Bukmacherzy skazywali go na pożarcie, większość ekspertów także. Adam Kownacki zaskoczył jednak wszystkich i już w 4. rundzie pokonał przez TKO Artura Szpilkę. Dla pięściarza wychowanego na Brooklynie to największy sukces w karierze. – Po pierwszym ciosie wiedziałem, że wygram walkę – przyznał w rozmowie z portalem ringpolska.pl.
Adam Kownacki (fot. Getty Images)

SENSACJA W NOWYM JORKU. KOWNACKI ZNOKAUTOWAŁ SZPILKĘ!

Gdy poinformowano o walce Szpilka – Kownacki, wielu szydziło z tego drugiego. Głównie z powodu niezbyt sportowej sylwetki. Pięściarz mieszkający na co dzień w Nowym Jorku w trakcie kilku tygodni zgubił jednak ponad dziesięć kilogramów, zapowiadał zwycięstwo i dotrzymał słowa. Od początku miał plan na walkę, a w 4. rundzie wykorzystał nonszalancję rywala i jego opuszczone ręce. Na głowę Szpilki spadł grad ciosów i sędzia słusznie przerwał pojedynek.

W 1. rundzie zadałem cios na korpus, odskoczył i już wiedziałem, że wygram. W ogóle byłem zszokowany tym, jak bardzo się Artur odkrywał. Oczywiście znajdą się teraz tacy, którzy będą szukać wymówek, że to nie ten sam Szpilka co sprzed walki z Wilderem, ale przed pojedynkiem też przecież nikt we mnie nie wierzył. Boks nie jest taki prosty, jak się go ogląda tylko z boku. W ringu wiele się zmienia, Janik i Cieślak, którzy widzieli mnie na obozie w Polsce mówili zaskoczeni, że bardzo dobrze się ruszam, że mam bardzo szybkie ręce.

Artur Szpilka i Adam Kownacki (fot. Getty Images) Kownacki zdradził także, co powiedział Szpilce w 3. rundzie, gdy doszło do krótkiej wymiany zdań. – Zadałem pytanie, czy zaczyna przypominać mu się już walka z Wilderem. Ja zawsze w siebie wierzę, tak było, gdy zaczynałem przygodę z boksem na Greenpoincie, także też jest i teraz. Mówiłem na początku znajomym, że zostanę mistrzem świata, ale nie wierzyli. A cel jest coraz bliżej – dodał.

Co zrozumiałem Szpilka był po walce w zupełnie innym nastroju. Pierwszą walkę od 18 miesięcy i ciężkiego nokautu w starciu z Wilderem rozpoczął dobrze, ale od 3. rundy nie był w stanie odpowiadać na coraz to mocniejsze ciosy rywala. Niezrozumiałe było zwłaszcza notoryczne opuszczanie rąk, nawet w chwili największego zagrożenia. Tuż przed jedynym nokdaunem w tej walce "Szpila" otrzymał potężny prawy sierpowy, ale mimo to ani przez moment nie pomyślał wtedy o obronie.

Adam był lepszy, trafił, wygrał, trudno cokolwiek więcej powiedzieć. Moje ego bardzo ucierpiało, za wcześniej jest, by mówić co dalej, bo nie mam pojęcia. To druga z rzędu przegrana przez nokaut, ale bardziej bolesna niż poprzednia. Nie wiem tak naprawdę co się stało, może to ta długa przerwa, może coś innego, nie wiem. Nie mogłem się odnaleźć w ringu, niby wszystko było tak, jak wcześniej, ale wewnętrznie coś mi nie pasowało. Dziwne uczucie, bardzo mi przykrozaznaczył Szpilka w rozmowie z portalem ringpolska.pl.

Dla Szpilki to trzecia porażka w karierze, wcześniej lepsi byli Deontay Wilder oraz Bryant Jennings, z kolei Kownacki wciąż jest niepokonany na zawodowym ringu. Z szesnastu walk, trzynaście wygrał przed czasem.

podobne informacje

Szpilka przerwał milczenie: najtrudniejsze dni w życiu

Szpilka przerwał milczenie. Przeprosił... Gołotę

Kto królem wagi ciężkiej w Polsce? Ośmiu chętnych

Wasilewski: psycholog dla Szpilki to dobre rozwiązanie