tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Transfer Szczęsnego a kadra. "Juventus ma plan"

Wojciech Szczęsny w środę podpisał kontrakt z Juventusem. Przeniósł się do jednego z najlepszych klubów w Europie, ale w debiutanckim sezonie nie będzie mógł liczyć na dużą liczbę występów, bo pierwszym bramkarzem pozostanie Gianluigi Buffon. Jak zmiana barw klubowych wpłynie na pozycję Szczęsnego w reprezentacji Polski?
Wojciech Szczęsny (fot. Getty Images)

SPRZEDAŻ SZCZĘSNEGO TO BŁĄD? "BĘDZIEMY TĘSKNIĆ"

Sytuacja w polskiej bramce zmienia się regularnie. 27-latek miał być numerem jeden na Euro 2016. W pierwszym starciu z Irlandią Północną doznał jednak kontuzji. Zastąpił go Łukasz Fabiański, który bronił do końca turnieju, a także w meczach eliminacji mundialu. Szczęsny odzyskał miejsce w bramce dopiero w czerwcu tego roku – zagrał w starciu z Rumunią i spisał się bardzo dobrze. Niewykluczone jednak, że z miana pierwszego bramkarza nie będzie mógł cieszy się zbyt długo. Wpływ na to może mieć jego transfer do Juventusu.

Gianluigi Buffon (fot. Getty Images) Buffon mu pomoże?

Polak w pierwszym sezonie ma pełnić funkcję zmiennika Buffona. Jeśli Włoch będzie zdrowy, Szczęsny będzie występował jedynie w meczach Pucharu Włoch i w mniej istotnych spotkaniach pozostałych rozgrywek. O grę w mało prestiżowych ligowych starciach nie będzie jednak łatwo, bo Buffon walczy o to, by zostać rekordzistą w liczbie występów w Serie A. W pierwszym sezonie Polak może liczyć na grę w 15-20 meczach.

Decyzja Wojtka to kapitalny ruch. W Arsenalu doszłoby zapewne do kolejnego konfliktu z Arsenem Wengerem, z którym nasz bramkarz już wcześniej miał problemy. Gra w Juve to dla Szczęsnego podwójna korzyść. Po pierwsze, według mnie już w pierwszym sezonie będzie grał sporo meczów, być może nawet połowę spotkań. Sądzę tak dlatego, że Buffon wskazał go na swojego następcę i sam będzie czuł się odpowiedzialny za przygotowanie go do tej roli. Po drugie, będzie trenował z najlepszymi zawodnikami na świecie – uważa Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz reprezentacji Polski.

Oczywiście, kiedy Wojtek decydował się na transfer, na pewno myślał o nadchodzącym turnieju. Musiał też jednak rozważać tę decyzję w kontekście całej kariery. Mimo że mundial to arcyważna impreza, to jednak stanowi tylko kilka procent jego przyszłości. Szczęsny otwiera nowy rozdział, ale nie jest on niewiadomą – dodaje Andrzej Dawidziuk, były trener bramkarzy w kadrze.

Łukasz Fabiański (fot. Getty Images) Pomysł Juve

Łukasz Fabiański w Swansea ma szansę rozegrać 38 spotkań w Premier League. Gdy dodamy do tego mecze pucharowe, konkurent Szczęsnego może rozegrać ponad 40 spotkań. Selekcjoner Adam Nawałka zawsze podkreślał, jak ważne jest dla niego, by zawodnik regularnie występował w klubie. Niektórzy zaczęli zastanawiać się, czy przenosiny do Turynu nie doprowadzą do kolejnej zmiany hierarchii w polskiej bramce…

Nie zgodzę się z tym. Jeżeli Wojtek rozegra kilkanaście meczów, nie powinno to zmienić jego pozycji w kadrze. Z całym szacunkiem do "Fabiana", ale on gra w przeciętnym zespole, trenuje z zawodnikami średniej klasy. Szczęsny codziennie będzie miał styczność z piłkarzami z absolutnej światowej czołówki. Każdy trening będzie dla niego dużym sprawdzianem – podkreśla Tomaszewski.

–Zarówno Wojtek jak i Łukasz to doświadczeni bramkarze. Juventus na pewno ma plan na to, jak poprowadzić Szczęsnego. Trenerzy nie pozwolą, by stracił rytm meczowy. Wojtek doskonale zna specyfikę Serie A. Myślę, że dostanie odpowiednią liczbę spotkań. Byłbym mocno zaskoczony, gdyby stało się inaczej  – wyznał Dawidziuk.

Adam Nawałka (fot. Getty Images) Dwóch gotowych do gry

Reprezentacja Polski jest bardzo bliska awansu na mundial, który w przyszłym roku zostanie rozegrany w Rosji. Odpuszczać nie zamierza też inny z rywali Szczęsnego w kadrze – Łukasz Skorupski. Obecnie jest piłkarzem Romy, ale włoskie media spekulują, że były gracz Górnika Zabrze latem może jeszcze zmienić drużynę. Jeśli rozegra udany sezon, sytuacja w reprezentacyjnej bramce stanie się bardzo ciekawa.

– Według mnie, obecnie mamy dwóch bramkarzy gotowych do gry na najwyższym poziomie. Przy podejmowaniu decyzji co do obsady bramki, trener Nawałka weźmie pod uwagę wszystkie szczegóły, o których wie najlepiej. Jestem jednak przekonany, że mniejsza liczba meczów nie będzie miała bezpośredniego wpływu na to, kto będzie pierwszym wyborem selekcjonera. Powinniśmy być za to dumni, że kolejny polski bramkarz będzie reprezentował barwy jednego z najlepszych klubów na świecie – zakończył Dawidziuk.

Znowu można zastanawiać się nad tym, kto w najbliższym czasie powinien strzec bramki kadry. Wnioski wydają się być jednak niezmienne od dawna. Fabiański i Szczęsny wciąż gwarantują drużynie Nawałki spokój i stabilność, jakiej Polsce może pozazdrościć wiele czołowych reprezentacji. Niezależnie, który z nich zagra, o bezpieczeństwo bramki możemy być spokojni. 

TURNIEJ MISTRZÓW W TVP. SPRAWDŹ PLAN!

"4-4-2": "Szczęsny zmiennikiem Buffona? To dla niego zaszczyt"

podobne informacje

Superpuchar Włoch dla Lazio, Szczęsny rezerwowym w Juventusie

Karne dla Juventusu. Skorupski i Szczęsny poza boiskiem

Legenda Arsenalu: dla Szczęsnego nie było tu miejsca

Media: Juventus włączy się do walki o Krychowiaka