tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kubański "król wysokości". 24 lata rekordu Sotomayora

Nazywano go "królem wysokości". W wieku 14 lat skoczył wzwyż dwa metry. Od blisko 29 lat otwiera listę wszech czasów, a od 24 jego wynik pozostaje niedościgniony dla kolejnych zawodników. 27 lipca mija rocznica rekordowego skoku Javiera Sotomayora podczas mitingu w Salamance.
Javier Sotomayor (fot. Getty)

Rekordowy od najmłodszych lat

Urodzony w 1967 roku w Limonar na Kubie rozpoczął karierę bardzo wcześnie. Miał doskonałe warunki fizyczne – ponad 190 cm wzrostu. Świat usłyszał o nim w 1984 roku, kiedy jako niespełna siedemnastolatek dwukrotnie bił w Hawanie rekord świata juniorów, osiągając najpierw wynik 2.31 m (o dwa centymetry więcej od najlepszego wyniku), a osiem dni później w tym samym miejscu 2.33 m. Od tamtej pory nikt nawet nie zbliżył się do tego osiągnięcia.

Śrubowanie rekordów to specjalność Sotomayora. Na czele światowych list to nazwisko widnieje od 8 sierpnia 1988 r., kiedy w hiszpańskiej Salamance skoczył o centymetr wyżej (2.43 m) od rekordu globu Szweda Patrika Sjöberga. Taki sam wynik osiągnął w Halowych Mistrzostwach Świata w Budapeszcie w 1989 r., zdobywając złoto i ustanawiając (niepobity do dziś) rekord świata w hali. Kolejny centymetr do najlepszego wyniku na otwartym stadionie dołożył podczas Mistrzostw Ameryki Środkowej i Karaibów w San Juan (Portoryko).

Lekkoatletyczne MŚ: skład reprezentacji Polski

Jednym z trudniejszych okresów w karierze był sezon 1990. Na zawał zmarł trener, a zarazem przyjaciel Jose Godoy. Na domiar złego odniósł kontuzję stopy, przez którą musiał pauzować kilka miesięcy. Sotomayor nie lubił jednak marnować czasu – przerwę w występach postanowił wykorzystać na skończenie studiów kultury fizycznej i sportu.

Javier Sotomayor (fot. Getty) Ofiara olimpijskich bojkotów

Powrócił w wielkim stylu. Nie dał szans rywalom w Mistrzostwach Ameryki Środkowej i Karaibów, a w Mistrzostwach Świata w Tokio lepszy okazał się tylko Charles Austin. Zawody w Azji były jednak etapem przygotowań do igrzysk w Barcelonie – olimpijskiego debiutu. Stał się ofiarą bojkotów – w 1984 roku nie mógł pojechać do Los Angeles, podobnie jak reprezentanci innych krajów socjalistycznych.

Jeszcze większe pretensje mógł mieć cztery lata później – w Seulu nie wystąpił, bo Kuba zbojkotowała igrzyska, solidaryzując się z Koreą Północną, która żądała przyznania jej organizacji igrzysk wraz z południowym sąsiadem. Do bojkotu, poza Kubą, przyłączyły się tylko Etiopia i Nikaragua. Nieobecność na tych zawodach była tym bardziej bolesna, że znajdował się wówczas w znakomitej formie.

Występ w Barcelonie, jak wiele lat później stwierdził, kosztował go najwięcej nerwów i niepewności w karierze. Wynik 2,34 m nie zrobiłby na nim wrażenia gdyby nie fakt, że wystarczył do zdobycia upragnionego złotego medalu olimpijskiego – jak się później okazało – jedynego. Co ciekawe, taki sam wynik uzyskało pięciu zawodników, m.in. Artur Partyka, który zdobył brąz. Z konkursu w 1996 roku w Atlancie Sotomayor ma odmienne wspomnienia. W konkursie, w którym Partyka, po trzymającej w napięciu walce z Charlesem Austinem, wywalczył srebrny medal, Kubańczyk zajął dopiero jedenastą pozycję. Ostatni występ w igrzyskach, w 2000 roku w Sydney, okrasił wicemistrzostwem olimpijskim.

Bolt, Powell i Edwards. TOP5 wydarzeń lekkoatletycznych MŚ

Javier Sotomayor (fot. Getty) Niepobita Salamanca

27 lipca 1993 roku napisał w Salamance najbardziej spektakularny rozdział kariery. Stadion Helmantico, podobnie jak pięć lat wcześniej, był świadkiem jego rekordowego skoku. Po bezproblemowym pokonaniu wysokości 2.32 i 2.38 postanowił pójść na całość – nakazał zawiesić poprzeczkę na 2.45 (jeden centymetr wyżej od jego rekordu świata z San Juan).

Pierwsza próba okazała się nieudana. Wydawało się, że podobnie będzie w drugim podejściu – zawodnik zahaczył o poprzeczkę, która tylko lekko zadrżała i pozostała na miejscu. W ten sposób ustanowiony został rekord globu, który okazał się granicą możliwości Sotomayora i barierą dla kolejnych skoczków. Do tej pory najbliżej był Katarczyk Mutaz Essa Barshim, który w 2014 roku w Brukseli pokonał wysokość 2.43 m.

Javier Sotomayor (fot. Getty) Problemy z dopingiem i koniec kariery

Kariera Kubańczyka nie była jednak wolna od skandali. W 1999 roku przyłapano go na przyjmowaniu kokainy, przez co stracił złoty medal Igrzysk Panamerykańskich w Winnipeg. Jego lekarz tłumaczył, że zawodnik napił się herbaty z koką ze względu na ból brzucha, ale nie uwierzyły w to władze IAAF, które skazały Sotomayora na dwa lata dyskwalifikacji. Karę później skrócono, dzięki czemu zawodnik mógł wystąpić na igrzyskach w Sydney, gdzie zdobył srebrny medal. Kłopoty z dopingiem go nie opuszczały – po przyłapaniu na stosowaniu nandrolonu w 2001 roku postanowił zakończyć karierę. Jako powód tej decyzji podał przewlekłą kontuzję ścięgien.

Po rezygnacji z występów postanowił zająć się trenowaniem kubańskich lekkoatletów. Honorowano go licznymi nagrodami, m.in. księcia Asturii, Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz włączeniem do galerii sław Konfederacji Lekkoatletycznej Ameryki Środkowej i Karaibów. W 2015 roku… zmienił obywatelstwo i został Hiszpanem.

podobne informacje

Rewolucja w lekkoatletyce. Czy zniknie rzut młotem?

Diamentowa Liga: trzech Polaków na podium

Mityng IAAF w Berlinie. Małachowski bezkonkurencyjny

Uniwersjada: dwa medale w pchnięciu kulą