tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Sheriff Tyraspol – kim są rywale Legii?

Piłkarze Legii Warszawa zmierzą się w dwumeczu o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej z mołdawskim Sheriffem Tyraspol. Kto w takim razie spróbuje pokrzyżować szyki mistrzowi Polski?
Piłkarze Sheriffu Tyraspol (fot. Getty Images)

Sheriff jest na arenie krajowej hegemonem. Klub, który powstał ledwo 20 lat temu, kompletnie zdominował rozgrywki wygrywając je aż 15-krotnie. Do tego dołożył aż dziewięć Pucharów Mołdawii i siedem Superpucharów. Tak wielka przewaga nad rywalami nie powinna jednak dziwić. Zespół jest finansowany przez drugą co do wielkości firmę w kraju. Odważnie inwestujące w futbol przedsiębiorstwo jest prawdziwym potentatem, bo na terenie Mołdawii ma rozsiane pod swoją banderą m.in. stacje benzynowe, markety, piekarnie, komisy samochodowe i sieci komórkowego. Wszystko pod nazwą... Sheriff.

Ogromne nakłady pieniężne pomogły przed laty zbudować w Tyraspolu wielką bazę treningową oraz stadion wart aż 200 milionów dolarów. Obiekt może pomieścić blisko 13 tysięcy widzów, a jest otoczony licznymi boiskami treningowymi oraz kompleksem przeznaczonym dla piłkarzy do regeneracji.

El. LM: znów mógł być Celtic... Znamy pary 4. rundy

Tottenham – Sheriff, rok 2013 (fot. Getty Images) Dominacja w kraju nie przekłada się jednak na sukcesy w europejskich pucharach. Zespół z Tyraspolu ani razu nie zdołał bowiem awansować do Ligi Mistrzów, a tylko dwukrotnie dotarł do 4. rundy eliminacji. W sezonie 2009/2010 lepszy w dwumeczu okazał się jednak Olympiakos Pireus, który zwyciężył 3:0, a dwa lata później lepsza była Bazylea (4:0).

Nie oznacza to jednak, że Mołdawianie nie mieli okazji pokazać się na arenie europejskiej. Trzykrotnie występowali bowiem w Lidze Europejskiej. Największym sukcesem było jednak zajęcie 3. miejsca, co udało się dwukrotnie – w 2009 oraz 2013 roku. Ostatnie dwa lata nie był jednak szczęśliwe, bo już na etapie kwalifikacji swoją wyższość udowadniała chorwacka Rijeka (4:0 w dwumeczu) i norweski Odds BK (3:0).

Ricardinho (fot. Getty Images) Sheriff bazuje na ściąganiu solidnych zawodników z Afryki i Ameryki Południowej. Nie bazuje raczej na promocji młodych zawodników – w trakcie tej dekady klub zarobił bowiem na transferach niecały milion euro (złożyło się na to osiem okienek transferowych). Wydano natomiast dwa razy więcej.

Aktualnie w Tyraspolu nie występują piłkarze z uznaną marką w Europie, choć polscy kibice mogą kojarzyć tych, którzy przez szatnię Sheriffu zdążyli się już przewinąć. W sezonie 2012/2013 grał tam bowiem Krzysztof Król, zaś w latach 2013-2016 grał tam Ricardinho, Brazylijczyk znany z występów w Lechii Gdańsk.

Siedem kroków Mourinho. W każdym klubie robi to samo

Jednym z najgroźniejszych zawodników ekipy z Tyraspolu jest pomocnik Josip Brezovec. Chorwat ma za sobą kapitalny sezon – strzelec 15 goli w 35 meczach. Równie skuteczny Ricardinho latem przeniósł się do Crveny Zvezdy Belgrad, ale jest jeszcze choćby Vitalie Damascan – autor ośmiu bramek, choć do zespołu dołączył dopiero w marcu. Niebezpieczny jest też skrzydłowy, Cyrille Bayala pochodzący z Burkina Faso.

Według portalu Transfermarkt łączna wartość kadry mołdawskiego zespołu wynosi 9,58 miliona euro. Dla porównania – drużyna Jacka Magiery łącznie wyceniana jest na 28,68 miliona euro.

W ostatnich latach Sheriff walczył w eliminacjach do europejskich pucharów ze zmiennym powodzeniem:

2012/2013: porażka w 3. rundzie el. LM z Dinamem Zagrzeb 0:5, porażka w 4. rundzie el. LE z Olympique Marsylia 1:2
2013/2014: porażka w 3. rundzie el. LM z Dinamem Zagrzeb 0:4, zwycięstwo w 4. rundzie el. LE z Vojvodiną Nowy Sad 3:2. W grupie 3. miejsce – za Tottenhamem i Anży Machaczkała a przed Tromso
2014/2015: porażka w 3. rundzie el. LM ze Slovanem Bratysława 1:2, porażka w 4. rundzie el. LE z Rijeką 0:4
2015/2016: porażka w 1. rundzie el. LE z Odds BK 0:3
2016/2017: porażka w 2. rundzie el. LM z Hapoelem Beer Szewa 2:3

Liga Mistrzów nie dla Legii. Zobacz skrót meczu [WIDEO]
Vuković: sztab Legii to nie chorągiewki. Do końca wierzyliśmy w zwycięstwo
Artur Jędrzejczyk: schodziliśmy z boiska z podniesioną głową
Czerwiński po Legia – Astana: daliśmy z siebie tyle, ile mogliśmy...
Piłkarze Legii po Astanie: wstyd to za duże słowo