tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

MŚ: znowu bez medalu. Sensacyjny sprint kobiet!

Michał Haratyk zajął piąte, a Konrad Bukowiecki ósme miejsce w konkursie pchnięcia kulą na mistrzostwach świata w Londynie. Triumfował Nowozelandczyk Tomas Walsh, przed Amerykaninem Joe Kovacsem i Chorwatem Stipe Zuniciem.
Michał Haratyk (fot. PAP)

Konkurs pchnięcia kulą był bardzo wyrównany, ale nie najwyższy. Dość powiedzieć, że tylko jednemu zawodnikowi udało się pchnąć powyżej 22 metrów...

Tomas Walsh (fot. PAP) Gdyby Bukowiecki i Haratyk spisali się na miarę rekordów życiowych, wyjechaliby z Londynu z medalami. Temu drugiemu do brązu zabrakło tymczasem... sześciu centymetrów. Wynik 21,41 metra – osiągnięty w piątej próbie – zapewnił jedynie piąte miejsce.

Bukowiecki spośród sześciu prób spalił aż cztery. Najlepszy osiągnięty wynik – 20,89 metra – zapewnił mu awans do finału i... nic więcej. Ósme miejsce to rozczarowanie, tym bardziej, że choćby wynik z młodzieżowych mistrzostw Europy dałby tu medal.

Największą sensację sprawił jednak Ryan Crouser. Amerykanin, lider tegorocznych list, regularnie pchający powyżej 22 metrów, zakończył konkurs dopiero na szóstym miejscu. Wynik 21,20 to wielkie rozczarowanie. – Widziałem ich na rozgrzewce. Crouserowi zupełnie posypała się technika, to już nie ten sam zawodnik – mówił przed konkursem Tomasz Majewski, były dwukrotny mistrz olimpijski. Miał rację...

Adam Kszczot (fot. PAP) Kszczot w formie

Nie najgorzej działo się za to na bieżni. Adam Kszczot wygrał swój półfinał na 800 metrów i w dobrym stylu awansował do najlepszej ósemki. Znacznie mniej szczęścia miał Marcin Lewandowski, któremu do awansu "z czasem" zabrakło... dziesięciu setnych sekundy. Trochę dalej w klasyfikacji był Michał Rozmys, który swój bieg ukończył na piątej pozycji, a generalnej klasyfikacji zajął dziewiąte miejsce.

Co ciekawe: i Lewandowski, i Rozmys pobiegli szybciej od Kszczota...

Sporym rozczarowaniem okazały się eliminacje w rzucie oszczepem. Marcelina Witek rzuciła tylko 59 metrów w pierwszej próbie, dwie kolejne spaliła i nie awansowała do finału...

Zgodnie z przewidywaniami, półfinały okazały się zaporami nie do przejścia również dla Ewy Swobody (100 metrów) i Rafała Omelki (400 metrów).

Tori Bowie (fot. PAP) Sensacyjny sprint

Poza pchnięciem kulą, w niedzielę odbyły się jeszcze dwa finały: w skoku o tyczce kobiet i na 100 metrów kobiet.

W tym pierwszym sensacji nie było. Najwyżej skakała Greczynka Ekaterini Stefanidi (4,91), która bez większych problemów pokonała Amerykankę Sandi Morris (4,75). Do wielkiej niespodzianki doszło za to w sprincie: faworyzowana Elaine Thompson, mistrzyni olimpijska na 100 i 200 metrów, zajęła dopiero... piąte miejsce. Wygrała Tori Bowie, która o włos pokonała Marie-Josee Ta Lou z Wybrzeża Kości Słoniowej. Brąz zdobyła Holenderka Dafne Schippers.

***

Wyniki niedzielnych finałów:

Skok o tyczce kobiet:
1. Ekaterini Stefanidi (Grecja) – 4.91
2. Sandi Morris (USA) – 4.75
3. Robeilys Penaido (Wenezuela) – 4.65 -. Yarisley Silva (Kuba) – 4.65

Pchnięcie kulą mężczyzn:
1. Tomas Walsh (Nowa Zelandia) – 22.03
2. Joe Kovacs (USA) – 21.66
3. Stipe Zunić (Chorwacja) – 21.46

100 metrów kobiet:
1. Tori Bowie (USA) – 10.85
2. Marie-Josee Ta Lou (Wybrzeże Kości Słoniowej) – 10.86
3. Dafne Schippers (Holandia) – 10.96

***

Jak radzili sobie Polacy?

Marcelina Witek (rzut oszczepem) – odpadła w eliminacjach
Michał Haratyk (pchnięcie kulą) – 5. miejsce w finale
Konrad Bukowiecki (pchnięcie kulą) – 8. miejsce w finale
Ewa Swoboda (100 metrów) – odpadła w półfinale
Damian Czykier (110 metrów przez płotki) – odpadł w półfinale
Rafał Omelko (400 metrów) – odpadł w półfinale
Adam Kszczot (800 metrów) – awansował do finału
Marcin Lewandowski (800 metrów) – odpadł w półfinale
Michał Rozmys (800 metrów) – odpadł w półfinale

Lekkoatletyczne MŚ: sensacyjne zwycięstwo Bowie
Lekkoatletyczne MŚ: Lewandowski wyprzedzony na finiszu
Lekkoatletyczne MŚ: Rozmys odpadł w półfinale
Lekkoatletyczne MŚ: niezły bieg Czykiera w półfinale
Lekkoatletyczne MŚ: awans Kszczota do finału
Lekkoatletyczne MŚ: Omelko bez szans na finał
Lekkoatletyczne MŚ: Swoboda ostatnia w półfinale

podobne informacje

Mityng w Zagrzebiu: Lićwinko najlepsza w skoku wzwyż

Mityng w Zagrzebiu: Haratyk na podium

Memoriał Janusza Sidły: Cichocka i Haratyk triumfują w ulewie

Drugi dzień mistrzostw. Tuzin Polaków w akcji