tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Najtrudniejszy czas Stękały. "Nie możemy go stracić..."

Fatalne wyniki zimą, potem śmierć ojca i konieczność dorywczej pracy na Krupówkach... – trwa najtrudniejszy okres w karierze Andrzeja Stękały. Skoczka, któremu dwa lata temu wróżono świetną przyszłość. – Musi pokazać silną wolę i się podnieść – zauważa Maciej Maciusiak, dziś trener kadry C, który prowadził zakopiańczyka, gdy ten prezentował najlepszą formę.
Andrzej Stękała (fot. PAP/Grzegorz Momot)

CZYTAJ TAKŻE: Horngacher wybrał skład na Courchevel


Sezon 2015/16 był dla Polaków nieudany. Zawodzili niemal wszyscy skoczkowie kadry A, dlatego szansę jeszcze w grudniu otrzymał Stękała. W debiucie wywalczył punkty Pucharu Świata w Engelbergu. Najlepsze wspomnienia wywiózł jednak z Norwegii. Szóste miejsce w Trondheim i 235 metrów na mamucie w Vikersund zdawały się potwierdzać, że zakopiańczyk może dołączyć do światowej czołówki.

Andrzej Stękała w Planicy w 2016 roku (fot. Getty Images) Pozostaje wiara...

Wszystko zaczęło się psuć rok temu. Gorsze relacje ze sztabem szkoleniowym (pracę z kadrą B zakończył Maciusiak) i... problemy z wagą. Zima przyniosła szereg rozczarowań. Stękała nie dostał żadnej szansy w Pucharze Świata, a w Pucharze Kontynentalnym nie błyszczał – w dziewięciu startach wywalczył tylko 16 punktów...

Do tego wszystkiego doszły jeszcze problemy osobiste... – analizuje Maciusiak, trener którego skoczek wielokrotnie chwalił w medialnych wypowiedziach. – Andrzej jest daleki od dawnej dyspozycji. Pozostaje wiara, że ze skoku na skok będzie lepiej – wróży trener kadry C, który miał okazję oglądać Stękałę podczas niedawnych obozów. Gdy najlepsi startowali w Letnim Grand Prix w Wiśle, pozostali pracowali nad formą.

Maciej Maciusiak (fot. PAP/Grzegorz Momot) Sprzedawca lodów

Chcę wrócić do dobrego skakania, a nie tracić czasu na zawody, które i tak niczego nie wniosą, kiedy jest się w gorszej dyspozycji – przyznał sam Stękała w niedawnej rozmowie z Dominikiem Formelą ze Skijumping.pl. Na jaw wyszło, że skoczek podjął pracę sezonową w kuchni. Maciusiak dowiedział się o sprawie podczas powrotu ze zgrupowania. – Widziałem, że ma teraz dwa tygodnie wolnego. Pytam: "co będziesz robił?" Powiedział, że pójdzie do pracy... – opowiada trener.

Podobno po jednym z treningów spytał któregoś z dwuboistów, o to dokąd idzie. Ten odparł, że sprzedawać lody. Andrzej zainteresował się, czy może szukają tam jeszcze kogoś... Ostatecznie zajmuje się czymś innym. Zaczął jednak pracę, aby mieć na życie – nie kryje Maciusiak. Zdaniem szkoleniowca, Stękała znalazł się w krytycznym wieku. – Kończy się wiek juniora i wielu zadaje sobie pytania: "czy skoki mają sens? czy nie lepiej iść do pracy?"

Spytał dokąd idzie. Ten odparł, że sprzedawać lody. Andrzej zainteresował się, czy może szukają tam jeszcze kogoś... Maciej Maciusiak

Andrzej Stękała podczas TCS 2015/16 (fot. Getty Images) Mieć na kawę...

Musimy pamiętać o tych chłopakach! – apeluje trener. – Skoki fajnie wyglądają w telewizji. Tak naprawdę zarabia jednak pięciu-sześciu chłopaków. A reszta? Klepie biedę. To często są ludzie z rodzin, w których się nie przelewa. Jak mają spokojnie trenować? Muszą myśleć jak zarobić, jak mieć na kawę z dziewczyną... – zdradza szkoleniowiec.

Czy istnieje wyjście z sytuacji? – W innych krajach jest lepiej. Skoczkowie pracują w wojsku, policji. Nie muszą martwić się o pieniądze... – opowiada Maciusiak, który wierzy w powrót Stękały do lepszej dyspozycji i podaje przykłady. – Nie możemy go teraz stracić. Nie możemy go skreślać. Przecież wiele razy postawiono już krzyżyk na Dawidzie Kubackim, czy Stefanie Huli. Obydwaj jednak pokazali klasę – kończy.

Zarabia pięciu-sześciu chłopaków. A reszta? Klepie biedę. To często są ludzie z rodzin, w których się nie przelewa. Maciej Maciusiak
"Nie miałem wiele do powiedzenia. Skok Dawida był niemal perfekcyjny"
Stoch 10. w Hinterzarten. "Zrobiłem krok do przodu"
Kot: dziesięć litrów na sześciu wystarczy
Żyła: najbliższe plany? Wracam do domu i koszę trawę

najpopularniejsze

PŚ: duży awans Kowalczyk. Dominacja Norweżek

Lewandowski: Kamiński w ataku zagrał naprawdę dobrze

Stoch najwyżej w sezonie. Kolejne zwycięstwo lidera

Lewandowski ma rywala. Bayern wydał 12 milionów

Kubica wciąż w grze. Nowa oferta dla Williamsa