tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kontuzje zmorą Legii. Jóźwiak: przydałby się jeszcze stoper

Początek sezonu to bardzo trudny okres dla kibiców Legii Warszawa. Poza niepowodzeniami na kilku frontach, drużyny nie omijają kontuzje – do Miroslava Radovicia dołączył we wtorek Jakub Czerwiński. – Przy takim natężeniu meczów przydałby się jeszcze stoper – powiedział w rozmowie ze sport.tvp.pl Marek Jóźwiak, były zawodnik stołecznego klubu.
Jakub Czerwiński (fot. PAP/Stanisław Rozpędzik)

Marcin Mięciel o kryzysie Legii: ciągle szukamy wymówek...

Dziurawy środek obrony

O pechu może mówić sprowadzony w zeszłym roku z Pogoni Szczecin Czerwiński. Na wiosnę nie powąchał murawy i nie bez powodów mówiło się o odejściu. Partnerem Michała Pazdana był najlepszy obrońca Ekstraklasy poprzednich rozgrywek – Maciej Dąbrowski. Nic nie zmieniło się także w pierwszych spotkaniach obecnego sezonu.

Punktem zwrotnym okazał się mecz w Astanie. Dąbrowski zagrał bardzo słabo i nie radził sobie z silnym Juniorem Kabanangą. Jego miejsce zajął Czerwiński i mimo obaw kibiców spisał się bardzo dobrze. W meczu z Kazachami zdobył jedyną bramkę i pokazał jak powinno się grać przeciwko napastnikowi z Demokratycznej Republiki Konga.

Jakub Czerwiński (L) i Patrcik Twumasi (fot. PAP) Gdy wydawało się, że na stałe zagości w jedenastce, doznał groźnej kontuzji – skręcenia stawu skokowego – w pucharowym meczu z Wisłą Puławy, która wykluczy go z gry na 2-3 miesiące. Jego miejsce na środku zajął Artur Jędrzejczyk.

– Na pewno jest to niekomfortowa sytuacja, bo Kuba był w wysokiej formie i miał pewne miejsce w składzie. Na dzisiaj mamy dwóch zdrowych, doświadczonych środkowych obrońców i bardzo młodego perspektywicznego Żyrę, dlatego na pewno będziemy teraz potrzebować zawodnika na tę pozycję, żeby wzmocnić zespół – powiedział na konferencji przed meczem z Piastem Gliwice Jacek Magiera.

Warszawska obrona z Pazdanem i Dąbrowskim na wiosnę stanowiła zaporę niemal nie do przejścia – w rundzie finałowej jedynego gola strzelił jej z rzutu karnego zawodnik Wisły Kraków, Petar Brlek. Należy jednak pamiętać, że Legię może opuścić Pazdan, który ma w kontrakcie klauzulę pożegnalną.

Eliminacje Ligi Mistrzów: Legia Warszawa – FK Astana (mecz) Według Marka Jóźwiaka, wobec kontuzji Czerwińskiego i odejścia Jakuba Rzeźniczaka, należy się zastanowić nad sprowadzeniem nowego obrońcy.

– Moim zdaniem przy takim natężeniu meczów przydałby się jeszcze Legii środkowy obrońca. Pamiętajmy jednak, że Jacek Magiera ma do dyspozycji Artura Jędrzejczyka. Jeżeli absencja Czerwińskiego będzie trwała 2-3 miesiące to nie ma co robić pospiesznych ruchów. Jeśli dział skautingu ma na oku kogoś, to być może transfer zostanie zrealizowany, jednak gdy wróci Czerwiński może się okazać, że stoperów będzie ponad stan – zauważa.

Radović nie uniknie operacji

Dużym osłabieniem jest brak Miroslava Radovicia. Serb grał końcówkę ubiegłego sezonu po zastrzykach i po zakończeniu ostatniego meczu mówił, że będzie trzeba uzgodnić z klubem plan wyleczenia urazu kolana. Nie wziął udziału w zgrupowaniu w Warce, udał się na leczenie do kliniki w Belgradzie, które nie dało rezultatów. Po ponad dwóch miesiącach od zakończenia sezonu decyzja nie została podjęta, ale wygląda na to, że będzie musiał przejść operację.

– Sprawa wyjaśni się w najbliższych dniach, nie ma sensu dłużej czekać. W przyszłym tygodniu podejmiemy działania. Do tej pory, ja i Legia, zrobiliśmy wszystko, żeby uniknąć zabiegu – powiedział zainteresowany na łamach "Przeglądu Sportowego".

Kibice krytykują, że ponad dwa miesiące zostały zmarnowane i przez to absencja Radovicia niepotrzebnie się wydłuży – zawodnik już nie zagra w tym roku.

Miroslav Radović (fot. Getty) Z krytyką nie zgadza się Jóźwiak, który przywołał przypadek Ivicy Vrdoljaka, który po nieudanych operacjach musiał przedwcześnie zakończyć karierę.

– Myślę, że to była przemyślana decyzja. Rozmawiałem z Rado i dopóki istnieją inne możliwości wyleczenia, a nie interwencja chirurgiczna, to się z nich korzysta. To nie taka prosta sprawa. Nie operuje się tak szybko, jakby się mogło wydawać patrząc z boku. Vrdoljak miał kilka operacji i nic mu to nie dało – powiedział.

Pojawiają się wątpliwości, czy 33-letni zawodnik wróci po operacji do pełni formy i będzie w stanie dać Legii tyle, co na jesieni zeszłego roku.

– Na pewno w Polsce będzie dalej kimś. On ma takie umiejętności, że jeśli będzie dobrze przygotowany, to da jeszcze dużo radości kibicom Legii – nie ma wątpliwości Jóźwiak.

Nieobecność Radovicia do końca roku zmusza innych do wzięcia ciężaru odpowiedzialności za grę w ataku. Nie jest pewne, kto powinien występować na pozycji ofensywnego pomocnika.

– Rado nie gra od dłuższego czasu, więc myślę, że Jacek Magiera w końcu znajdzie najlepsze rozwiązanie i kogoś do kreowania gry. Być może przesunięcie Moulina do przodu będzie dobrym pomysłem. Jest Hamalainen, jest młody Szymański. Trener poradzi sobie z tą sytuacją – zakończył.

W piątkowy wieczór Legię czeka mecz z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice. Mistrzowie Polski w czterech spotkaniach zdobyli zaledwie cztery punkty i miejsca na kolejną wpadkę już nie ma.

Po starciu z drużyną z Górnego Śląska będzie pierwsza odsłona walki o jesień w Europie – w 4. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej rywalem będzie mistrz Mołdawii, Sheriff Tyraspol.

UEFA ukarze Legię? Polacy pomogą!

podobne informacje

Poważna kontuzja Guilherme. Czeka go dłuższa przerwa...

Przyczyny złej gry Legii? "Organizm chce, głowa nie może"

Legia – Sheriff 1:1. Bezbarwna gra mistrzów Polski

Wilkerson trzecim zagranicznym wzmocnieniem Legii Warszawa