tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mioduski: nowy kontrakt Magiery. Sadiku najdroższy w historii

Dariusz Mioduski spotkał się w piątek z dziennikarzami. Prezes Legii Warszawa zdradził m.in., że trener Jacek Magiera ma jego pełne poparcie i już wkrótce może spodziewać się oferty nowego kontraktu.
Jacek Magiera (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Szkoleniowiec krytykowany jest po odpadnięciu zespołu w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. – Nawet jeżeli drużyna nie awansuje do fazy grupowej Ligi Europejskiej – choć nie zakładam takiego scenariusza – to nie ma opcji mowy o zwolnieniu Magiery. Co więcej, rozmawiamy na temat przedłużenia wygasającego wraz z końcem sezonu kontraktu – powiedział Mioduski.

Armando Sadiku i Michał Kucharczyk (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski) Prezes przyznał, że prawdopodobnie przy Łazienkowskiej pojawi się jeszcze jeden nowy zawodnik, a zostać ma Michał Pazdan. – Nie puszczę go za 1,5 mln euro, zwłaszcza po tym, jak kontuzji doznał Jakub Czerwiński. Jeśli znajdzie się ktoś, kto wyłoży 2,5 mln zapisane w klauzuli, to nie będę miał wyjścia. Liczę na pozyskanie jeszcze jednego środkowego obrońcy, raczej z zagranicy – dodał.

Legię wzmocniło jak na razie pięciu nowych zawodników. Najwięcej kosztował Armando Sadiku. – Biorąc pod uwagę wszystkie prowizje, to najdroższy piłkarz w historii klubu. Ale oceniam ten transfer pozytywnie. Ma to coś, będzie strzelał gole. Jestem też przekonany, że Cristian Pasquato będzie tu grał bardzo dobrze, a Hildeberto to gracz z takim potencjałem, jakiego nie było od czasów Vadisa Odjidji-Ofoe – ocenił Mioduski.

Dariusz Mioduski (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski) Nie wiadomo, jaka przyszłość czeka Guilherme, któremu za pół roku kończy się umowa. – Musi się skupiać na grze, nie na kontrakcie. Gdyby grał fenomenalnie, to miałbym problem, a tak to problem ma on. Piłkarz, który ma przebłyski, ale nie robi różnicy, a w tym momencie Guilherme nie robi, nie może zarabiać tyle co zawodnik, który znacząco się wyróżnia – podkreślił.

Prezes warszawskiego klubu poruszył też kilka kwestii organizacyjnych. – Jeśli awansujemy do fazy grupowej LE, to nasze mecze w lidze chcielibyśmy rozgrywać w poniedziałki. Pracujemy również nad sprzedażą nazwy stadionu. Nie chcę zapeszać, ale ostatnio coś dzieje się w tej kwestii – zakończył.

Liga Mistrzów nie dla Legii. Zobacz skrót meczu [WIDEO]

podobne informacje

Legia przesunęła do rezerw podstawowego piłkarza

Legia wreszcie wygrała. "Byliśmy odważniejsi"

Legia – Lechia 1:0. Przełamanie mistrza

Ekstraklasa – liga, w której nie opłaca się grać piłką