tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bjelica przed Zagłębiem: przytrafił nam się jeden słabszy dzień

Jeśli piłkarze Lecha w sobotę przed własną publicznością pokonają prowadzące w tabeli Zagłębie Lubin, mogą usadowić się na fotelu lidera. Poznaniacy po odpadnięciu z Ligi Europejskiej i Pucharu Polski, muszą skupić się tylko na występach w ekstraklasie.
Nenad Bjelica (fot. PAP)

Dobry trener, tylko... bez wyników. Co dalej z Bjelicą?


Dla Lecha i jego trenera Nenada Bjelicy ostatni tydzień był niezwykle bolesny. Przed tygodniem zespół został wyeliminowany w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. W weekend wprawdzie pokonał na wyjeździe Cracovię (2:0), ale trzy dni później przyszedł blamaż w Szczecinie. Kolejorz przegrał w 1/16 finału Pucharu Polski z Pogonią 0:3 i pożegnał się z rozgrywkami, w których ostatnio trzykrotnie z rzędu wystąpił w finale.

Przytrafił nam się jeden słabszy dzień, no może był to drugi taki mecz, bo przegraliśmy w Płocku z Wisłą. Nie jest tak, że drużynie zabrakło charakteru i ambicji. Bo skoro przeciwko Utrechtowi i w Krakowie zagraliśmy z zaangażowaniem i charakterem, to nie mogliśmy tego stracić – mówił na konferencji opiekun Lecha.

Bjelica przyznał, że granie co trzy dni przez półtora miesiąca musiało dać się we znaki jego piłkarzom.

Z Krakowa wróciliśmy w nocy w poniedziałek, po południu mieliśmy trening i we wtorek znów wsiedliśmy do autokaru i w podróż do Szczecina. W tym rytmie jesteśmy od półtora miesiąca. Nie szukam alibi, ale to może być przyczyna, dlaczego tak zagraliśmy w środę. No bo nie widzę innych powodów, dlaczego nam się przytrafił taki mecz – podkreślił Chorwat.

Szkoleniowiec przyznał, że takie wahania formy i różne wyniki to normalna rzecz. Jak zaznaczył, nie tylko Lech, ale inne kluby z Chorwacji, Austrii czy Szwajcarii przeżywają podobne kłopoty.

Nenad Bjelica rozmawia z kibicami (fot. PAP) Osijek wyeliminował z Ligi Europejskiej PSV Eindhoven, ale w lidze trzy razy zremisował z niezbyt mocnymi rywalami. Austria Wiedeń jest przedostatnia w tabeli, a w Szwajcarii lider Young Boys Berno przegrał u siebie z ostatnim FC Thun aż 0:4. A kilka dni wcześniej wyeliminowali Dynamo Kijów w Lidze Mistrzów. Takie rzeczy wszędzie się zdarzają i nie zawsze można je logicznie wytłumaczyć – mówił Bjelica.

W sobotę do stolicy Wielkopolski przyjeżdża lider ekstraklasy Zagłębie Lubin, który po czterech kolejkach ma na koncie już 10 punktów.

Zagłębie ma tego samego trenera i dość podobny skład, ale grają trochę innym systemem. Rok temu też bardzo dobrze rozpoczęli sezon. Ja zawsze podkreślam, że najważniejsze jest to, w jaki sposób my podejdziemy do meczu i jak zagramy – przyznał.

Nowy napastnik Lecha Duńczyk Christian Gytkjaer nie ukrywa, że zwycięstwo w sobotnim spotkaniu dobrze wpłynęłoby na nastroje w drużynie.

To świetny moment, żeby po kilku rozczarowujących rezultatach, spróbować wygrać, co pozwoliłoby nam wrócić na właściwe tory i umocnić się w czołówce tabeli. Niestety, ale w profesjonalnym futbolu tak jest, że raz jesteś na górze, a raz na dole. Dla mnie nie był to pierwszy taki rozczarowujący moment w karierze. Teraz kluczowe dla nas jest, by wrócić silniejszym i rozegrać w sobotę dobry mecz – stwierdził najskuteczniejszy piłkarz Kolejorza w tym sezonie ligowym.

Przeciwko lubinianom nie zagrają kontuzjowany Darko Jevtic oraz Abdul Aziz Tetteh, który musi odpokutować jeszcze jedno spotkanie za czerwoną kartkę.

Mecz Lecha z Zagłębiem rozegrane zostanie w sobotę o godz. 18.