tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Echa inauguracji Premier League. "Giroud zostaje z nami"

Niesamowity przebieg miało spotkanie otwierające sezon 2017/2018 w angielskiej Premier League. Arsenal dwukrotnie przegrywał na własnym stadionie z Leicester, jednak dwa gole w ostatnich dziesięciu minutach pozwoliły mu zwyciężyć 4:3.
Arsene Wenger (fot. Getty Images)

Arsenal – Leicester 4:3. Premiera jak w Hollywood


Bohaterem według angielskich mediów został... Arsene Wenger, który w końcówce spotkania zmienił nie tylko piłkarzy, ale także taktykę. Londyński zespół z systemu 3-5-2 przeszedł na ustawienie 4-2-3-1.

Powinniśmy zagrać zdecydowanie lepiej w obronie, ale ogólnie rozegraliśmy świetny mecz. Mamy bardzo dobrą kadrę, więc zupełnie nie zdziwiło mnie, że zmiennicy dali tyle jakości. Tego typu spotkania, gdy strzelamy dwa gole w końcówce powodują, że zespół się jednoczy. Trudne sytuacja hartują i jestem przekonany, że w następnym meczu zagramy jeszcze lepiej – powiedział trener Arsenalu.

Francuski szkoleniowiec sporo czasu poświęcił osobie Oliviera Giroud. W trakcie trwającego okienka transferowego angielskie media wielokrotnie pisały, że napastnik może się pożegnać z zespołem. Co ciekawe, spekulacje te potwierdził Wenger.

Oliver Giroud (fot. Getty Images) W pewnym momencie otworzyłem mu drzwi do ewentualnego odejścia ponieważ wiem jak bardzo zależy mu na regularnej grze. Ostatecznie jakiś czas temu zakomunikował, że zostaje i dla mnie był to jeden z lepszych dni w ostatnim miesiącu. To fantastyczny piłkarz, który w dodatku ma warunki fizyczne jakich potrzebujemy w zespole. Myślę, że dopiero wchodzi w swój najlepszy okres i jeszcze pokaże na co go tak naprawdę stać – przyznał Wenger.

Mniej powodów do zadowolenia miał trener Leicester Craig Shakespeare, który jednak dostrzegł pozytywy w grze swojego zespołu. Anglik odniósł się także do plotek o odejściu Ryiada Mahreza.

Zawsze jest się rozczarowanym, gdy rozgrywasz dobry mecz, strzelasz trzy gole na wyjeździe, a przeciwnik w końcówce zdobywa dwie bramki i trzy punkty. Musimy jednak patrzeć na pozytywy. Przyjechaliśmy na Emirates i mieliśmy swój plan, który wykonaliśmy. Byliśmy wielkim zagrożeniem dla Arsenalu, a w dodatku zapewniliśmy kibicom świetne widowisko. Nie wiem czy z nami zostanie, ale póki co Riyad wciąż z nami jest i – jak widzimy – zachowuje się bardzo profesjonalnie. Jest bardzo skoncentrowany – zapewnił Anglik.

podobne informacje

Wenger wściekły po meczu. "To skandal!"

Chelsea – Arsenal 0:0. Bezkrólewie w Londynie

Wenger zadziwia: Arsenal nadal chce Lemara, Mbappe nowym Pele

Oezil: przestańcie gadać, zacznijcie wspierać!